Coraz mniej mieszkańców RFN żyje w biedzie

Problem ubóstwa nadal jednak nasila się wśród imigrantów.  

Według najnowszych badań ubóstwo wśród obywateli Niemiec spadło z 12,5% do 12,1%. Pośród osób, które wyemigrowały do RFN nastąpił zaś wzrost o 0,4%, do 28,1%. Z analizy Instytutu Gospodarki i Nauk Społecznych (WSI) związanej z Fundacją im. Hansa Böcklera wynika, że różnice te są rezultatem fali napływu uchodźców w ostatnich latach. Nowo przybyli żyją bowiem w większości poniżej granicy ubóstwa. Autorzy analizy za przykład podają przybyłych z Syrii i Iraku, pośród których odpowiednio aż 80% i 70% żyje w biedzie. Wskaźnik ubóstwa dla całego państwa wynosi aktualnie 15,8%, wzrósł więc o 0,1% w porównaniu do roku poprzedniego. „Imigranci oraz ich dzieci znajdują się ciągle w strefie wysokiego ryzyka ubóstwa” informują autorzy badania.

WSI posługiwało się definicją według, której gospodarstwa domowe są biedne lub zagrożone biedą, jeśli ich dochód wynosi mniej niż 60% średniego dochodu netto w Niemczech. Dla czteroosobowej rodziny (dwoje dorosłych i dwoje dzieci poniżej 14 roku życia) próg ten wynosił 1978 euro.

Wskutek imigracji uchodźców odsetek biednych dzieci wzrósł w 2015 roku z 19% do 19,7%. Trend ten rozwijał się w 2016 roku nieprzerwanie, przez co wynik był ponownie wyższy, odpowiadał 2,7 miliona dzieciom, czyli 20,3%. Także ubóstwo wśród nowoprzybyłych nieletnich wzrosło z 48,6% do 54,2%. Pośród dzieci bez tła migracyjnego średnia ta spadła zaś do 13,3%, o 0,2%. Jeszcze większy spadek leży u dzieci z tłem migracyjnym, które urodziły się jednak w Niemczech.

Według autorów raportu ubóstwo wśród dzieci nie będzie jednak w przyszłości rosnąć. W opublikowanym w maju badaniu jego twórcy byli zgodni, że w tym i w następujących latach powinno ono lekko spaść. Tegoroczny wzrost, pomimo zniżkowej imigracji w 2016 roku, to według autorów badania efekt czysto statystyczny. W rzeczywistości ubóstwo dzieci wzrosło w 2015 o rząd wielkości, który ukazują teraz dane z 2016 roku. Powodem są urzędowe statystyki, które przedstawiają realne procesy z opóźnieniem. Do tego Mikrozensus, czyli wkaźnik służący za wartość referencyjną, bierze pod uwagę tylko osoby żyjące w mieszkaniu prywatnym. Dopóki dziesiątki tysięcy uchodźców przebywać będzie w obiektach zbiorowego zakwaterowania, w statystykach nie zostaną oni wzięci pod uwagę. W 2016 roku część z nich stopniowo przeprowadzała się do własnych mieszkań, miała więc wpływ na wyniki badań statystycznych dotyczących ubóstwa w Niemczech.

Według badania od lat wzrasta także ubóstwo wśród osób starszych, 14,8% wszystkich osób po 65. roku życia żyło w 2016 roku na granicy ubóstwa. Osoby z tłem migracyjnym są także tutaj bardziej zagrożone.

Źródło: spiegel.de