Szwajcaria: BodyCam dla policji z Bazylei

Na wniosek partii Zielonych politycy rozpatrzą zmianę regulacji dotyczących używania przez policjantów kamer typu BodyCam. W Zurychu pomysł skończył się fiaskiem.


Zuryska policja dałaby zeszłego lata wiele, by móc użyć kamer BodyCam. Akcja pilotażowa nie doszła jednak do skutku ze względu na brak odpowiednich regulacji prawnych. Zdaniem szefa frakcji Zielonych, Klausa Kirschmayra, w Bazylei będzie inaczej. Kwestia użycia kamer BodyCam zostanie podjęta podczas jutrzejszego posiedzenia na wniosek partii Zielonych.

Kirschmayr argumentuje, że obecnie policjanci są wystawieni na znacznie większe niebezpieczeństwo niż kiedyś. „W wielu innych krajach – między innymi w USA i Niemczech - BodyCam sprawdziły się jako narzędzie zapobiegawcze i ograniczające powstawanie konfliktów”. Nagrania z kamer pozwalają również sprawdzić czy policjanci postąpili słusznie w danej sytuacji. Być może właśnie to sprawia, że funkcjonariusze nie patrzą przychylnym okiem na stosowanie kamer. Związek Szwajcarskich Policjantów twierdzi, że kwestionują ich pracę i mają zły wpływ na zdrowie psychiczne. Pozytywne dane uzyskane z Niemiec nie stanowią dla policji wystarczającego argumentu, ponieważ nie zostały potwierdzone naukowo.

Służby Bazylei nie chcą na razie zabierać głosu w tej sprawie. Kanton ma już jednak pewne doświadczenie z urządzeniami tego typu, ponieważ zostały zastosowane pilotażowo w latach 2014-2015 podczas służby porządkowej. Nagrania z kamer umieszczonych na nakryciach głowy nie nadawały się jako materiał dowodowy. Rzecznik bazylejskiej policji zwraca uwagę, że być może stało się to z powodu koncentracji na wykonywanych przez policjantów czynnościach, które uniemożliwiły jednoczesne nagranie dobrego materiału.

Czy w przyszłości policjanci kantonu Bazylea będą korzystać z BodyCam, pozostaje na razie pod znakiem zapytania.

Źródło: 20min

Foto by freiheitsfoo (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons