Koniec z piciem na dworcu w Monachium!

Począwszy od 11 stycznia na dworcu i jego okolicy obowiązuje zakaz spożywania alkoholu. Co więcej, miasto zakazało nawet noszenia przy sobie otwartych butelek. Kary za złamanie zakazu są wysokie.

11 stycznia może awansować w oczach piwoszy i fanów spożywania alkoholu do miana „czarnej środy”. Począwszy od tego dnia, każdy kto z otwartą butelką piwa lub innym alkoholem zostanie przyłapany między 22 a 6 rano w okolicach dworca centralnego w Monachium lub w jego okolicy napyta sobie kłopotów. Ban na piwo inne alkohole obowiązuje również w przejściu podziemnym im. Paula Heyse.

Kto nie będzie trzymał się zakazu, musi liczyć się z dwucyfrową karą grzywny – poinformowały władze miasta na łamach Süddeutsche Zeitung. Jeśli wykroczenia o podobnym charakterze będą się powtarzać, urzędnicy będą zmuszeni do nałożenia zakazu przebywania na tymże obszarze.

Zakaz spożywania alkoholu to pokłosie rosnącej liczby przypadków chamstwa i ataków na przechodniów przez grupkę pijanych, która spotyka się najczęściej w okolicach dworca.

Warto pamiętać, że przenoszenie alkoholu w zamkniętych butelkach lub jego zakup na terenie dworca w umiejscowionych tam sklepach pozostaje nadal legalny. Konsumpcja alkoholu na terenie restauracji na dworcu również pozostaje dozwolona.

Źródło: SZ