Martin Schulz najbogatszym kandydatem na kanclerza Niemiec w historii

Ile zarabiał rocznie były Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz? Okazuje się, że więcej, niż kanclerz Niemiec Angela Merkel. Analityk finansowy Jürgen Fritz przyjrzał się zarobkom 61-latka bardzo dokładnie i jest pewny, że ten już od dawna należy do grona milionerów. 

Martin Schulz chętnie przedstawia siebie jako prostego człowieka, a jego ulubionym tematem jest "sprawiedliwość społeczna." Mniej chętnie wspomina jednak fakt, że od ponad 20 lat należy do establishmentu Unii Europejskiej. W tym czasie czerpał wystarczająco duże korzyści, by z księgarza stać się multimilionerem. Tak przynajmniej uważa analityk finansowy i autor Jürgen Fritz.

Obejmując pięć lat temu po raz pierwszy stanowisko Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego doczekał się niezwykle lukratywnego wynagrodzenia. Pozwoliło mu one znalaźć się w gronie około 4000 europejskich urzędników, którzy zarabiają więcej, niż kanclerz Niemiec.

Fritz wziął pod lupę wszystkie dodatki i diety polityka, wynikające z przepisów UE i otrzymał zaskakujące dane.

Prawie 100 tysięcy euro wynagrodzenia podstawowego

Oficjalnie roczne zarobki Schulza jako deputowanego wynosiły około 99 tysięcy euro. Oczywiście musiało to być opodatkowane, a więc z tej kwoty odciągano mu od 25 do 30 procent podatku dochodowego, ale pod warunkiem, że jego żona nie uzyskiwała własnego dochodu. Płacił też składki na ubezpieczenia społeczne, które według Eurostatu dla urzędników UE wynoszą tylko 12 procent. 

W sumie był obciążony około 40-procentowym podatkiem, a zatem zyskiwał jakieś 60 tysięcy euro netto. Ale to dopiero początek...

51.500 euro zwrotu za tzw. "koszty ogólne" - wolne od podatku 

Dodatkowo eurodeputowany otrzymywał zwrot za tzw. "koszty ogólne": więcej niż 51.500 euro rocznie i co najistotniejsze ta kwota nie podlega opodatkowaniu oraz nie są z niej odciągane składki na ubezpieczenia społeczne. W tym wypadku pieniądze mają służyć pokryciu kosztów związanych z prowadzeniem biura poselskiego lub kosztów pojazdu. Jednak posłowie nie muszą przedstawiać żadnych dowodów na powyższe wydatki. 

44 tysięcy euro dodatku "na zakwaterowanie" - wolne od podatku

Jako Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Schulz pobierał także dodatek "na zakwaterowanie" w wysokości mniej więcej 44 tysięcy rocznie. Kwota jest również wolna od podatku i składek na ubezpieczenia społeczne. 

Więcej niż 17 tysięcy euro dodatku "reprezentacyjnego" - wolne od podatku

To wciąż nie wszystko. W celu odpowiedniego reprezentowania Parlamentu Europejskiego Schulz mógł w ostatnich latach liczyć na dodatek "reprezentacyjny" w wysokości ponad 17 tysięcy euro rocznie. Tutaj także nie trzeba płacić podatku i innych opłat.

304 euro dziennej diety ryczałtowej z tytułu posiedzeń (rocznie prawie 111 tysięcy euro) - wolne od podatku

Oprócz wynagrodzenia podstawowego, zwrotu za koszty ogólne, dodatku na zakwaterowanie oraz dodatku reprezentacyjnego, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego pobierał jeszcze dietę ryczałtową z tytułu posiedzeń w wysokości 304 euro za dzień. I rzeczywiście za każdy dzień, a nie tak jak w przypadku normalnych posłów - za dni z posiedzeń plenarnych, w których rzeczywiście uczestniczyli. Dieta wpływała nie tylko od poniedziałku do piątku, ale także w każdą sobotę, niedzielę - i oczywiście w dzień wolny od pracy. Również wtedy gdy Schulz był chory albo przebywał na wakacjach!

W sumie za rok na jego konto trafiało z tego tytułu dodatkowo 111 tysięcy euro netto. A dlaczego netto? Oczywiście dlatego, że ta kwota jest wolna od podatku i innych opłat.

Więcej niż dwa lata - 280 tysięcy euro netto

W każdym razie, Schulz w latach 2012-2014 uzyskał całkowity dochód sięgający ponad 280 tysięcy euro netto. Dopiero w kwietniu 2014 roku utracił nieopodatkowany "pakiet z tytułu posiedzeń", ponieważ w tym czasie trwała kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego.

W Niemczech ta kwota netto bez obciążenia podatkowego rzędu 45 procent, stanowi około 500 tysięcy euro brutto. Warto dodać, że Schulz ma jeszcze inne przywileje, a mianowicie: jak każdy europoseł posiada prawo do wolnej powierzchni biurowej w Strasburgu lub Brukseli, w siedzibie Bundestagu, ma również prawo do dwóch samochodów służbowych plus dwóch kierowców, a dodatek na zatrudnienie osobistego personelu nie został nawet uwzględniony w tych obliczeniach.

Kanclerz Niemiec zarabia około 290 tysięcy euro rocznie - brutto 

Dla porównania niemiecka kanclerz Angela Merkel otrzymuje rocznie około 290 tysięcy euro brutto. A więc Schulz inkasował znacznie więcej - biorąc pod uwagę fakt, że 18 lat temu zaczynał jako zwykły eurodeputowany to całkiem niezły wynik!

Oczywiście nikt nie wie, ile pieniędzy Schulz wydawał, ale już od dłuższego czasu chodzą słuchy, że w chwili obecnej jest multimilionerem - pisze ekspert finansowy Fritz. 

Miliony na koncie Martina Schulza nie pochodzą z udanej pracy w charakterze przedsiębiorcy, czy też wygranej na loterii, ale z kieszeni europejskich podatników...


Źródło: focus.de

Foto: By Olaf Kosinsky (Own work) [CC BY-SA 3.0 de (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)], via Wikimedia Commons