Pendolino

Podpisanie umowy stowarzyszeniowej pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą otwiera długotrwały proces, którego efektem wcale nie musi być akcesja nękanego konfliktem z Rosją kraju. Aby wejść do europejskich struktur, rządzący w Kijowie muszą nadrobić wieloletnie zaniechania w zakresie demokratyzacji życia publicznego i dostosować swoje prawodawstwo do obowiązujących na Starym Kontynencie norm.
           
Europa nie może lekceważyć opinii własnych mieszkańców, którzy zaczynają ulegać retoryce radykalnych ugrupowań politycznych. Unię od środka najchętniej rozsadziłaby prawicowa Marine Le Pen z Francji, a w ubiegłotygodniowych wyborach do landtagów w Turyngii i Brandenburgii nadspodziewanie wysokie poparcie uzyskała bazująca na ludzkich lękach antyeuropejska AfD. Czy te lęki ze społecznej świadomości przepędzi obejmujący najwyższe stanowisko w Europie Donald Tusk?

Tuska zdążyli już zaakceptować w Staniszczach Wielkich. W czasie dożynek, które odbyły się w tej miejscowości, ktoś przygotował transparent z napisem: „Premier we wsi był co ino, a już momy pendolino”. - Oby aktualne europejskie problemy udało się rozwiązać w tempie szybkiej kolei, a nie jelenia na biegunach, ciągnącego dwukołowy wózek!

Józef Kotyś