Kiepski żart

Jedną z najbardziej udanych inicjatyw mniejszości niemieckiej w Polsce jest powołanie do życia Fundacji Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw Lokalnych w Opolu. Ta utworzona w 1991 roku jednostka wsparła pożyczkami i dotacjami ponad 3000 przedsięwzięć w 2000 firm, a w ostatnich latach stała się jedną z kilku najlepiej funkcjonujących niepublicznych instytucji otoczenia biznesu w Polsce.

Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych, wraz z nadejściem demokracji, zaczęły tysiącami znikać miejsca pracy, mieszkańcy podopolskich miejscowości wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli przywozić na Opolszczyznę zarobione w Niemczech i Holandii miliony marek i euro. Kilka lat temu wyliczono, że polski fiskus zarabia na tym rocznie pół miliarda złotych, wyłącznie z tytułu wpływów z podatku VAT.

Dzięki zagranicznym wyjazdom opolskich Niemców państwo nie musi wydawać co roku okrągłego miliarda na pokrycie zasiłków dla bezrobotnych i zapomóg, a dzięki działaniom Fundacji Rozwoju Śląska powstały w naszym otoczeniu tysiące nowych miejsc pracy. Dlatego zawołanie prawych i sprawiedliwych polityków, że należy dać odpocząć mniejszości niemieckiej od rządzenia województwem, traktuję jak kiepski żart.

Józef Kotyś