Bundesliga: 33 seria spotkań. Leipzig wicemistrzem!

Saksończycy nie mieli jeszcze zagwarantowanego wicemistrzostwa kraju, pierwszego w swojej historii, a pokonanie Bawarczyków stawiało przy tym celu przysłowiową kropkę nad „i”. Jednocześnie przed pierwszym gwizdkiem arbitra twierdzili, że  byłby to piękny rewanż z na rywalach za jesienną porażkę 0-3 i wprost wymarzone zwieńczenie sezonu. Ostatecznie jednak Leipzig uległ monachijczykom po fantastycznym spotkaniu 4-5, choć długo wszystko wskazywało na to, że to RBL zejdzie z murawy w roli zwycięzców. Ba jeszcze do 90 min lepsze w tym meczu „Czerwone Byki” wygrywały 4-3 po golach Sabitzera w 2 min, Wernera w 27 z karnego i 65 oraz Pulsena w 47 min. Do tego momentu na te trafienia podopieczni Carlo Ancelottiego odpowiedzieli trafieniami Lewandowskiego w 17 (z niesłusznego rzutu karnego) i 84 min oraz Thiago w 60 min i wydawało się, że wynik meczu jest rozstrzygnięty. Jednak w doliczonym czasie gry, Bayern rzucił się do szaleńczego ataku i w 90+1 min Alaba strzałem z rzutu wolnego wyrównał na 4-4, a w 90+5 min gry po solowej szarży, Robben zdobył, jak się okazało bramkę na wagę triumfu monachijczyków. Pomimo tego RB Leipzig na kolejkę przed końcem ligowych zmagań i tak cieszy się ze zdobycia wicemistrzostwa Niemiec! 
 
Zmarnowana szansa  BVB
 
Stało się tak dzięki temu, że jedyna drużyna, która mogła ich na mecie sezonu wyprzedzić – Borussia Dortmund nie wykorzystała okazji. BVB  bowiem zaledwie zremisowało na wyjeździe z walczącym o ligowy byt, FC Augsburg 1-1. Stało się tak, pomimo że warunkiem dla „czarno-żółtych” na to, aby mieć szansę na przeskoczenie RBL było zwycięstwo. Tak się jednak nie stało, choć ekipa Thomasa Tuchela (skłócony z zarządem klubu i kilkoma piłkarzami) posiadała w tym meczu miażdżącą przewagę, o czym świadczy aż 77% posiadania piłki i 15-5 w strzałach na bramkę. Ba, pierwsi do siatki trafili grający z kontry miejscowi, konkretnie Finnbogason w 29 min, ale już 180 sekund później wyrównał Aubameyang. Rezultat ten nie tylko wyklucza Dortmundu z walki o wicemistrzostwo kraju, ale stawia znak zapytania, czy zespół ten po ostatniej serii spotkań zachowa 3 miejsce w tabeli? A jeśli Borussia spadnie na 4-tą lokatę, to będzie musiała grać eliminacje do Ligi Mistrzów, a to zawsze jest pewnego rodzaju niewiadomą.
 
Wiedzą o tym piłkarze czwartego w tabeli -  TSG 1899 Hoffenheim, choć nigdy w Lidze Mistrzów nie występowali. Z tego też powodu do Bremen jechali z mocnym postanowieniem zwycięstwa i wygrali 5-3. Ekipa z Sinsheim już po 51 min gry prowadziła 5-0, po gola Szalaia (7), Kramarica (11 i 49), Zubera (40) i Bicakcica 51). Od tego momentu jednak goście z Badenii wyraźnie zwolnili, co pozwoliło bremeńczykom uniknąć blamażu i ulec honorowo, dzięki trafieniom - Gebre Selassie (59), Bergfrede (86) i Bauera (90). Po tej wygranej Hoffenheim zrównało się punktami z Dortmundem, ustępując mu w tabeli jedynie i nieznacznie różnicą bramek (4-ma). W tej sytuacji w ostatniej serii spotkań zapowiada się pasjonujący korespondencyjny pojedynek o zajęcie trzeciego miejsca pomiędzy TSG 1899, a BVB. Pierwsi zagrają u siebie z – FC Augsburg, który nie jest jeszcze pewny uniknięcia baraży (16 lokata) o utrzymanie się w Bundeslidze, a Westfaldczycy podejmą mający jeszcze cień nadziei na 6 lub 7 miejsce i start w Lidze Europy Werder Bremen. W tym meczu Borussia będzie musiała jednak radzić sobie bez Weigla, który w Augsburgu doznał poważnej kontuzji, wykluczającej go z gry przez nawet 4 miesiące.
 
Hertha bliżej LE, Ingolstadt w 2.BL
 
Pewna gry Lidze Europy jest już natomiast Hertha BSC Berlin, która w minionej serii wywalczyła 3 istotne dla niej punkty na murawie zdegradowanego już wcześniej SV Darmstadt 98, wygrywając po przeciętnym meczu 2-0. Bramki dla stołecznej ekipy zdobyli – Kalou w 14 i Torunarigha w 29 min, które dają obecnie „Starej Damie” 5 miejsce. Nie ma jednak jeszcze gwarancji, że berlińczycy na nim zakończą rozgrywki, bo w na pożegnanie sezonu na własnym stadionie zmierzą się z pewnym już ligowego bytu Bayerem 04 Leverkusen. Jednak ewentualna porażka i wygrane najgroźniejszych konkurentów najdalej mogą zepchnąć berlińczyków na 7 lokatę, a ta również zapewnia grę w LE. Dodajmy, że szósty w stawce – SC Frieburg traci tylko 2 oczka do berlińczyków, a będący na 7 miejscu 1. FC Köln ma zaledwie 3 pkt mniej od Herthy, ale lepszy od stołecznego teamu stosunek bramek (+7), a zatem na tych miejsca może jeszcze dojść do przetasowań. 
 
Jednak w minionej serii oba goniące ekipę ze stolicy Niemiec zespoły tylko zremisowały, dodajmy szczęśliwie i z niżej od siebie notowanymi rywalami. SC Freiburg u siebie podzielił się (1-1) oczkami z przedostatnim - FC Ingolstadt, który co warto podkreślić był w tym meczu lepszy, ale rezultat remisowy przesądza degradację „audików” do drugiej ligi. Badeńczycy z kolei przez podział oczek nie są jeszcze pewni nie tylko wskoczenia na 5 lokatę, ale nawet utrzymania 6-go miejsca, ba mogą spaść nawet na 8 lokatę (poza Ligą Europy). Do tego na pożegnanie obecnych rozgrywek ekipa Christiana Streicha wybiera się do München na mecz z mistrzem Niemiec – Bayernem, który zapewne będzie chciał pożegnać swoich kibiców efektownym zwycięstwem, a na pewno nie porażką. A ta może zepchnąć SCF nawet poza 7 miejsce, jeśli... Bremen na pożegnanie rozgrywek wygra w Dortmundzie, a 7 (premiowane grą w Lidze Europy) obecnie Koeln pokona Mainz. 
 
A wspomniani kolończycy w 33 kolejce tylko zremisowali 2-2 w derbach Nadrenii w Leverkusen z Bayerem 04. Mający kolosalną przewagę w tym meczu gospodarze (27-7 w strzałach na bramkę) dopiero po godzinie gry zaczęli trafiać do siatki, konkretnie w 60 min za sprawą Kiesslinga i w 71 min po uderzeniu  Pohjanpalo. Wcześniej przez bałaganiarską postawę w defensywie „farmaceuci” stracili dwa gole – po uderzeniach Jojića w 14 i Kluentera w 49 min. Finalnie, dzięki szczęściu (dwa razy piłka lądowała na słupku bramki Koeln) i znakomitej postawie golkipera gości, Horna, podopieczni Petera Stoegra zdobyli ważne oczko w wyścigu o grę w Lidze Europy. Żeby jednak cel stał się faktem, Köln dla swojego bezpieczeństwa w ostatniej serii powinno pokonać u siebie grające o uniknięcie baraży o utrzymanie się w Bundeslidze – Mainz.
 
Kto w barażach?
 
Łatwo jednak nie będzie, ponieważ w 33 kolejce dzięki fantastycznej postawie w drugiej połowie ekipa z Moguncji pokonało przed własną publicznością Eintracht Frankfurt 4-2. Do 50 minuty nie wiele wskazywało na triumf gospodarzy, którzy pomimo wyraźnej przewagi przegrywali 0-2 po golach Hrgoty w 42 i Seferovica w 50 min. Mainz jednak nie poddało się, ruszyło do desperackiego ataku i w 60 min, Cordoba zdobył kontaktową bramkę, a 120 sek. później Bell wyrównał. Trafienie to zachęciło team Martina Schmidta do walki o całą pulę, co jak pokazała praktyka opłaciło się. W 76 min Muto wyprowadził 1. FSV na prowadzenie 3-2, a w 3 min doliczonego czasu gry De Blasis z rzutu karnego ustalił wynik spotkania, który definitywnie przekreśla nadzieje Eintrachtu na zajęcie miejsca w pierwszej 7-ce i gry w Lidze Europy. Teraz, żeby do niej awansować, frankfurtczycy muszą wygrać finał Pucharu Niemiec z Borussią Dortmund.
 
Podobnie jak Mainz, a także Augsburg - 37 oczek na koncie ma również VfL Wolfsburg (dwie ostatnie drużyny mają wyraźnie gorszy bilans bramek od Mainz, przez co 1.FSV może być prawie pewne ligowego bytu) i też nie jest pewne uniknięcia baraży o utrzymanie się, a wszystko przez to, że w 33 serii „volkswageny” zaledwie zremisowały na własnym obiekcie z Borussią M'gladbach 1-1. W tej sytuacji Borussia traci do 7 lokaty (Liga Europy) 2 pkt i aby w ostatecznym rozrachunku na to miejsce wskoczyć, musiałaby w ostatniej serii wygrać na własnym stadionie z ostatnim w tabeli SV Darmstadt 98, co wydaje się bardzo możliwe, ale... Jednocześnie „Źrebaki” liczyć muszą na porażki Werderu Bremen w Dortmundzie i 1.FC Köln u siebie z 1. FSV Mainz 05, co nie jest wykluczone, ale nie jest to też żaden pewnik.
 
A wracając do walki o uniknięcie 16-go barażowego miejsca, to obecnie zajmuje je Hamburger SV, który w przedostatniej kolejce zremisował 1-1 w Gelsenkirchen z FC Schalke 04. Gola dla miejscowych w 25 min zdobył Burgstaller, a wyrównał w 2 min doliczonego czasu gry Lasogga. Żeby jednak uniknąć gry w barażach o utrzymanie się w Bundeslidze, w ostatniej serii spotkań sezonu 2017/18 Hamburg będzie musiał pokonać na własnym stadionie VfL Wolfsburg! Każdy inny wynik oznaczać będzie dla HSV stres w postaci gry o pozostanie w niemieckiej ekstraklasie z 3 zespołem na mecie sezonu 2.Bundesligi, a to w ostatnich sezonach staje się dla ekipy z nad Łaby normą. Normą, która w końcu może zakończyć się pierwszym w historii tego klubu spadkiem do drugiej ligi.
 
Dokumentacja kolejki
 
Leverkusen – Köln 2-2 (0-1)
 
Darmstadt – Hertha BSC 0-2 (0-2)
 
Freiburg – Ingolstadt 1-1 (1-1)
 
Schalke 04 – Hamburg 1-1 (1-0)
 
Leipzig – München 4-5 (2-1)
 
Wolfsburg – M'gladbach 1-1 (0-1)
 
Augsburg – Dortmund 1-1 (1-1)
 
Bremen – Hoffenheim 3-5 (0-3)
 
Mainz 05 - Frankfurt  4-2 (0-1)