Szwajcarscy DJ’e zachwycili na Tomorrowland!

Szwajcarska grupa DJ’ska Adriatique zyskuje popularność na całym świecie. Na tegorocznym festiwalu Tomorrowland na scenie pojawili się aż dwa razy.

Adrian Shala oraz Adrian Schweizer tworzą razem formację Adriatique. Na tegorocznym festiwalu Tomorrowland mieli nawet zaszczyt wystąpić aż dwa razy. „W ubiegłym tygodniu nie było za wesoło. Padał mocny deszcz a nasz sprzęt przez chwilę nie funkcjonował. Tym razem wszystko poszło po naszej myśli”- mówi Schweizer. „Bawiliśmy się świetnie, było cudownie!”

Artyści nie uważają jednak, że to wydarzenie przełomowe w ich karierze. „Nie patrzyliśmy na Tomorrowland w sposób szczególny. Ograniczamy się raczej do naszej, krajowej sceny i do tego, co dzieje się u nas”- wypowiada się Shala. Mimo wszystko bardzo się cieszyli, że mogli wziąć udział w tym wydarzeniu.

W dyskusji o tym, czy festiwal Tomorrowland stał się komercyjny, czy też nie, mają swoje zdanie: „Każde wydarzenie, które robi reklamę i posiada ponad 2000 odwiedzających, jest komercyjne. Powstaje wtedy pytanie, czy to badziew, czy też nie” – mówi Schweizer. „To zależy od tego, co ma być na danej scenie oferowane. My oferujemy publiczności naszą muzykę, którą gramy również w klubach oraz na innych festiwalach”- wypowiada się Shala.

I dokładnie taką muzyką zachwycają cały świat. Formacja Adriatique należy do elity sceny „podziemnej”. „Tworzymy taneczny i emocjonalny mix muzyki house oraz techno. Niekiedy gramy szybciej, a niekiedy wolniej”. Trudo jest opisać ich muzykę jednym słowem. „Można to nazwać rodzajem romantycznego techno” próbuje Schweizer.

A jak odnieść taki sukces? Według DJ’ów trzeba być odważnym, wiernym sobie i nie należy ślepo naśladować każdego trendu.

Mimo iż w tym tygodniu zaliczyli już występy na Brooklynie, Mykonos, Ibizie oraz w Belgii, pozostają wierni swojej ojczyźnie. Można ich regularnie spotykać w szwajcarskich lokalach. „Bardzo ważne są dla nas występy w naszym kraju - chcemy raz na jakiś czas grać w Zurychu oraz Bazylei”- mówi Schweizer. Mimo, że muzycy często podróżują, ciągle mieszkają w stolicy Szwajcarii”.

Wspólne podróżowanie nie jest natomiast takie proste. „Już prawie dziesięć lat spędzamy wspólnie czas jako przyjaciele i współtwórcy. Czasami jest ciężko. Jesteśmy jak rodzeństwo, które też ma swoje wzloty i upadki” stwierdza Shala.

Każda sprzeczka jest natomiast testem oraz potwierdzeniem, jak bardzo to co robią, jest dla nich ważne. „Piękne jest to, że mimo że czasami się kłócimy, to doskonale wiemy, że wszystko wróci na właściwy tor”.

Występ Adriatique na festiwalu Tomorrowland można zobaczyć poniżej:

Źródło: 20min.ch

Foto: YouTube/Screenshot