Szwajcarzy chcą wiedzieć ile zarabiają ich współpracownicy

Ile zarabia szef, a ile zwykły pracownik?  70% mieszkańców Konfederacji opowiada się za wprowadzeniem nowych zasad dotyczących transparentności zarobków. 

Temat zarobków jest wszechobecny. Ciągle zastanawiamy się ile zarabia niedbały pracownik, a ile kierownik, który zawsze, równo o 17:00 kończy pracę. Pewne jest, że sprawa wzbudza niemałe emocje. Jednak to ile my zarobiliśmy zostawiamy najczęściej dla siebie, a  o podwyżce wolimy nikomu nie mówić, ponieważ może to wywołać zazdrość u innych pracowników - czytamy na łamach szwajcarskiej prasy.

Mimo, że wynagrodzenie jest w Szwajcarii tematem tabu to ponad dwie trzecie społeczeństwa opowiada się za wprowadzeniem nowych zasad dotyczących transparentności zarobków. Dobitnie pokazuje to ankieta przeprowadzona przez biznesowy serwis społecznościowy Xing. 71% ankietowanych popiera pomysł ujawnienia zarobków wszystkich osób pracujących, a wśród 29% krytyków, tylko 7% z nich było zdecydowanie przeciw.

„Przejrzystość jest dobrym sposobem na zwalczanie dyskryminacji” informuje ekspert do spraw zasobów ludzkich, Jörg Buckmann. Dwie trzecie osób wierzy, że zwiększyłaby się także równość wśród pracowników, a co drugi ma nadzieję, że na tym zyska. Szczególnie kobiety(61%) wierzą, że w końcu będą zarabiać tyle co mężczyźni, którzy w większości (58%) uważają, że na transparetności zarobków nie zyskają. .

Firm, które w taki sposób działają jest w Szwajcarii niewiele. Jedną z nich jest Alternative Bank Schweiz, która już w 1990, czyli od swojego założenia, wprowadziła transparentne zarobki. Raz w roku, ponad 100 osób może, dzięki opublikowanej w Internecie liście, dowiedzieć się  ile zarabiają ich współpracownicy. Jak informuje rzecznik banku, Bruno Bisang, nie wywołuje to wielkich dyskusji. „Nasz system płac opiera się na ocenie pełnionych stanowisk. Dzięki temu zarówno kobiety jak i mężczyźni zarabiają tyle samo jeśli pełnią te same funkcje”. Taka przejrzystość jest, zdaniem Buckmanna, zależna od struktury firmy. W młodych przedsiębiorstwach w sektorze cyfrowym, w których różnica w zarobkach prawdopodobnie jest mniejsza, jej wprowadzenie byłoby na pewno mniej problematyczne, niż w tradycyjnych firmach.

Ankieta pokazuje, że w przedziale osób zarabiających ponad 110tys. franków rocznie, 55% z nich opowiada się za wprowadzeniem transparentnych zarobków, podczas gdy w przedziale osób zarabiających mniej niż 70tys. franków rocznie, liczba ta wynosi 79%. Buckmann obawia się jednak, że wprowadzenie transparencji zarobkowej mogłoby spowodować, że dyskusje na temat wynagrodzenia zamiast ucichnąć staną się jeszcze głośniejsze.

Źródło: 20min.ch