Reklama

Krótki urlop w Bawarii i Badenii-Wirtembergii

W południowych Niemczech jest najpiękniej - tak przynajmniej mówią ci, którzy spędzają swój urlop w tym kraju. Według statystyk sporządzonych przez Federalny Urząd Statystyczny, najwięcej turystów przyciąga Bawaria i Badenia-Wirtembergia. Nie ma się co dziwić. W końcu, wraz z wysokimi górami, przejrzystymi jeziorami i romantycznymi miasteczkami, południe Niemiec ma wiele do zaoferowania. Także pogoda jest tam przeważnie lepsza niż w innych częściach kraju. Oto pięć miejsc, które idealnie nadają się na krótki, weekendowy wypad.

 

Jeziora Walchensee i Kochelsee

Gdy, po godzinnej podróży z Monachium na Walchensee wysiada się z samochodu, od razu można poczuć się jak na wakacjach. Jezioro to leży pomiędzy pięknymi szczytami Alp Bawarskich. Kto lubi wędrować - temu szczególnie polecamy wejście na szczyt Herzogstand, z którego rozciąga się przepiękny widok na jezioro Wachensee, pasmo gór Karwendel na południu i Kochelsee na północy. W gospodzie na szczycie każdy powinien zamówić Brotzeitteller i kufel Radlera. A kto nie lubi takich wędrówek, na obiad może wjechać wyciągiem.

Przy złej pogodzie świetnym pomysłem jest wycieczka na, oddalony o 10 minut drogi, Kochelsee. W Franz Marc Museum można podziwiać znane niebieskie konie i żółte krowy, a w tamtejszych termach porządnie się zrelaksować i odpocząć.

Jeśli chodzi o dojazd - z Monachium można się spokojnie wybrać samochodem jadąc drogą A95 albo wybrać mniej szkodliwy środek transportu - kolej. Czas podróży w obu przypadkach to około godziny.

Nocować najlepiej na polu kempingowym, które jest otwarte od maja. Tam z innymi, młodymi wczasowiczami każdy może grillować czy słuchać strasznych historii o potworze mieszkającym w głębokim na 192 metry jeziorze. Jesienią i zimą polecamy odpoczynek w lokalnych bawarskich gospodach.

 

Würzburg

Dlaczego? Bo jest tu przepięknie! Wszędzie znajdują się romantyczne zaułki i ogródki piwne, miasto to przede wszystkim piękna architektura i stare budownictwo. Przy takich widokach można odpocząć, spacerować przy rzece, spróbować lokalnej ryby, napić się wina i cieszyć się z wyjątkowo pięknej pogody.

W Würzburgu jesteś tylko jeden dzień? Może on więc wyglądać tak: na pobudkę idź do ogrodu pałacowego i popijając kawę po przyglądaj się parom młodym, które mają tam swoje sesje ślubne. Po południu odwiedź tzw. Stary Dźwig (niem. Alter Kranen) i zamów kilka lokalnych piw. Wieczorem dołącz do tłumu na starym moście nad rzeką Men i wypij dwie lampki wina z gospody, w której znajdował się kiedyś młyn (niem. Alte Mainmühle). Nad tobą znajduje się twierdza Marienberg, a przed Tobą lśnią wody Menu. Wspaniale!

Kto nie ma samochodu, może dotrzeć do Würzburga koleją. Także z bardziej oddalonych miast dojazd jest możliwy dzięki takim stronom jak na przykład Bla Bla Car - ponieważ w mieście mieszka sporo studentów, ofert nie brakuje.

Tanio i blisko centrum przenocujesz w hostelu Babelfish, który jest usytuowany naprzeciwko dworca głównego. Jeśli ktoś szuka jednak bardziej romantycznej opcji: w miasteczkach i wsiach naokoło Würzburga znajduje się wiele pól kempingowych z miejscami na ogniska.

 

Konstancja

Sam przyjazd tutaj jest już wielkim przeżyciem: pociąg jedzie prosto przez jezioro Bodeńskie, zanim zatrzyma się na stacji dosłownie na końcu Niemiec. Kto jedzie do Konstancji, znajduje się już praktycznie w Szwajcarii, jednak bez jej odpowiadających cen. Na starym mieście znajduje się wiele knajp, kawiarni i barów. W Café Voglhaus używa się tylko składników pochodzących z regionu, który ze względu na łagodny klimat znany jest z uprawy warzyw.

 

Brzeg jeziora idealnie nadaje się na długie spacery czy wycieczki rowerowe. Wyjazd na wyspę Mainau by zobaczyć jej podzwrotnikowy ogród i zespół pięknych parków powinien być obowiązkiem. Każdy musi też spróbować ryby występującej tylko w jeziorze Bodeńskim – siei.

Dojechać do Konstancji można pociągami ze Stuttgartu i Zurychu lub samochodem drogami A81 i B33.

Komu wysokie ceny nie straszne ten może nocować po stronie szwajcarskiej, w schronisku młodzieżowym Kreuzlingen, wyremontowanej willi z własnym parkiem. Tańszą opcją jest schronisko Glueckseeligkeit, na starym mieście Konstancji.

 

Stuttgart

Besâ jest jedną z najpiękniejszych szwabskich tradycji. Są to spacery przez okolicę lokalnych winiarni podczas których, właściciele gospód otwierają swoje drzwi dla głodnych i spragnionych, by ci spróbowali ich sycących potraw. Tradycyjnie gospody powinny otwierać jesienią po winobraniu na co najwyżej cztery miesiące w roku, dzisiaj jednak wiele z nich otwartych jest także wiosną i latem. Wędrując przez winnice  Stuttgartu nie sposób ich przegapić, ponieważ mają one nad drzwiami powieszone wielkie miotły. W środku panuje wesoła i luźna atmosfera. Jedną z najbardziej popularnych tras jest szlak od Obertürkheim do Untertürkheim.

By tam dotrzeć najlepiej jechać pociągiem na dworzec główny, a później metrem lub koleją miejską na szlaki turystyczne. Spoza Stuttgartu dojechać można autobusami podmiejskimi.

Stosunkowo tani nocleg (od ok. 28 euro za noc) jest możliwy w schronisku młodzieżowym Stuttgart International, które leży w centrum miasta. Także przez portal Aribnb można znaleźć pokój.

 

Garmisch-Partenkirchen

„Nie jeżdżą tam tylko emeryci?”- pośród młodych ciężko znaleźć dobrą opinię o Garmisch-Partenkirchen. Przy czym ta mała miejscowość w bawarskich Alpach jest wspaniałą opcją na krótki urlop, latem i zimą. Leży ona nie tylko w pobliżu stoków narciarskich, skąd możliwy jest także wjazd wyciągiem na szczyt Zugspitze lub Alpspitze. Po półgodzinnym spacerze można również dojść do Wąwozu Partnach.

 

 

Do Garmisch-Partenkirchen najłatwiej dojechać pociągiem, najpierw Intercity-Express do Monachium a dalej koleją regionalną. Kto nie ma sumienia może także wygodnie polecieć: podróż trwa od półtorej do dwóch godzin.

Najtaniej, szczególnie w większej grupie, nocuje się w mieszkaniach wakacyjnych lub pensjonatach. Za pokój hotelowy wczasowicze muszą zapłacić około 100 euro. W podobnej cenie można wynająć domek górski na polach kempingowych.