Reklama

Niemcy: Gdzie jest bogato a gdzie biednie?

Różnice w niemieckich zarobkach są ogromne. Przykładowo: mieszkańcy Wolfsburga zarabiają dwa razy tyle co mieszkańcy saksońskich Rudaw.

Mediana zarobkowa jest najwyższa w Wolfsburgu, a najniższa w rejonach pasma górskiego Rudawy – wynika z danych Ministerstwa ds. Socjalnych, podanych na zapytanie partii Die Linke.

Mediana zarobkowa brutto wynosi w Wolfsburgu 4 610 euro, tuż za tym miastem uplasował się Ingolstadt z 4 545 euro, Lundwigshafen z 4 491 euro i Erlangen z 4 486 euro. Nic dziwnego – to tutaj znajdują się siedziby takich gigantów jak Volkswagen, Audi czy BASF. Tymczasem mediana zarobkowa w okolicach Rudaw, gdzie przez wieki ludzie utrzymywali się z górnictwa, wynosi jedynie 2 036 euro. Przedostatnie miejsce zajmuje powiat Vorpommern-Rügen (2 057 euro), a tuż za nim znalazł się powiat Elbe-Elster (2 060 euro) i Görlitz (2 068 euro).

Posłanka Die Linke, Sabine Zimmermann, poprosiła o wskazanie czterech powiatów lub miast w Niemczech z najniższą i najwyższą medianą zarobkową brutto. Średnia dla Niemiec wynosi 3 084 euro. Mediana zarobkowa jest wartością pośrodku najniższych i najwyższych zarobków.

Tak wielkie różnice należy tłumaczyć nieproporcjonalnym rozmieszczeniem osób z niskimi zarobkami. W miastach z najwyższymi płacami tylko 8-12 procent pracowników otrzymuje mniej niż dwie trzecie mediany zarobkowej. Tymczasem po drugiej stronie skali co drugi otrzymuje znikome zarobki. W całych Niemczech pracownicy ci stanowią 20 procent wszystkich zatrudnionych. 

„Trudno mówić o takim samym standardzie życiowym w całych Niemczech, biorąc pod uwagę tak duże różnice zarobkowe”, mówi Zimmermann. Zdaniem posłanki przyporządkowanie niskich kosztów utrzymania do regionów z małymi zarobkami, jest tylko mydleniem oczu: „w okolicach Rudaw samochód lub zakupy w supermarkecie wcale nie kosztują o połowę mniej niż w regionach z lepszymi zarobkami”.

Źródło: Focus