Reklama

Nie płacił abonamentu - zabrali mu auto!

Pewien mieszkaniec Erfurtu postanowił wnieść o sprzeciw wobec abonamentu radiowo-telewizyjnego i przestał go opłacać. Urzędnicy zareagowali błyskawicznie zajmując samochód 30-latka.

Zasadniczo osoby migające się od płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego w Niemczech nie miały być traktowane tak surowo, jak dotąd to miało miejsce. Mówił nawet o tym szef Federalnej Centrali ds. Abonamentu na łamach Bilda, który stwierdził, że zamykanie osób w areszcie w związku z niepłaceniem abonamentu uważa za pozbawione sensu.

Teraz okazuje się, że zajęcie samochodu jest najwyraźniej dopuszczalne. Na łamach gazety "Thüringer Allgemeine" pojawił się artykuł o mieszkańcu Erfurta, który z zasady postanowił nie płacić abonamentu bowiem w jego mniemaniu publiczne stacje podają nieprawdę a sam przymus do płacenia jest niedemokratyczny.

Dłużnik wniósł sprzeciw i zaprzestał ostatecznie płacenia. Dług w wysokości 758,46 euro urzędnicy postanowili ściągnąć poprzez zajęcie samochodu marki Mazda o wartości 20.000 pod groźbą wystawienia go na aukcję. 30-latek nazwał zachowanie urzędników “nieproporcjonalnym” jednak ostatecznie z obawy przed stratą zajętego samochodu zapłacił sumę, którą był winny.