Reklama

Szwajcarscy fryzjerzy czekają na zmiany

Ponieważ nowa umowa taryfowa sektora fryzjerskiego nie została jeszcze uznana przez Konfederację Szwajcarską za wiążącą, w branży panuje zdenerwowanie oraz niepokój.

Związki zawodowe, które liczyły na wejście nowej umowy w życie w czwartym kwartale tego roku, zaczynają się niecierpliwić. Véronique Polito, członkini zarządu Unii, największego związku zawodowego Szwajcarii, ma nadzieję, że nowe ustalenia zaczną obowiązywać od początku 2018 roku. Pomimo tego że partnerzy społeczni zawarli z końcem marca umowę taryfową, w sektorze fryzjerskim zaostrza się problem dumpingu płacowego. Winny temu jest Państwowy Sekretariat do Spraw Gospodarczych, który nie uznał jeszcze nowych stawek za wiążące.

Te mają nieść ze sobą wzrost znaczenia doświadczenia zawodowego, jak i lepsze przeciwdziałanie dumpingowi płacowemu. Jeśli nowa umowa taryfowa (GAV) nie wejdzie w życie, ustalenia nie będą musiały być przestrzegane. „Osoby bez wykształcenia ciągle nie są prawnie chronione, a zjawisko dumpingu płacowego się nasila” informuje Polito, która spotkała się już z salonami, które oferują swoim pracownikom poniżej 3 tys. franków miesięcznie. Tanie salony fryzjerskie, które świadczą swoje usługi już od 15 franków, nie trzymają się nowych ustaleń dotyczących płac minimalnych.

Przewodniczący związku zawodowego fryzjerów, Coiffuresuisse, Damien Ojetti uważa, że swoboda prowadzenia działalności gospodarczej sprzyja dumpingowi, ponieważ każdy może otworzyć salon i zatrudnić fryzjera bez wykształcenia. Problemem w branży jest także przesyt pozornie samodzielnych przedsiębiorstw, których właściciele tak naprawdę wynajmują tylko krzesło w salonie fryzjerskim.

Jednak w Sekretariacie do Spraw Gospodarczych (Seco) nie mówi się o opóźnieniu przyjęcia nowej umowy. Według Seco długie sprawdzanie tak rozległych zmian w GAV nie jest niczym nadzwyczajnym i może trwać kilka tygodni, a nawet miesięcy. To zależy bowiem między innymi od tego, czy do rozstrzygnięcia są złożone kwestie prawne. Szwajcarska Rada Związkowa wydłużyła ostatnio wejście w życie nowej umowy taryfowej do 31 marca 2018.

Wyczekiwane zmiany w GAV ochronią zagranicznych fryzjerów pracujących na terenie kraju, których wykształcenie zawodowe nie obowiązuje w Szwajcarii. Ci rozpoczynający pracę w branży fryzjerskiej będą zarabiać 3350 franków miesięcznie, a osoby z czteroletnim doświadczeniem - 3800 franków. Fryzjerzy, którzy wykształcenie zawodowe zdobyli na terenie Konfederacji, dostaną po czterech latach 4 tys. franków. Będzie to odpowiadać podwyżce płac równej 200 frankom. Nowa umowa taryfowa zapewni także możliwość skorzystania z urlopu ojcowskiego o długości 5 dni oraz trzydniowy urlop w razie choroby dziecka. Osoby kształcące praktykantów dostaną dodatek o wysokości 200 franków miesięcznie.

Źródło: 20min.ch