Reklama

Niemiecka firma zapomniała o płacy minimalnej. Teraz zapłaci ogromną sumę

 

Właścicielka tłumaczy się niewiedzą.

Zgodnie z informacjami przedstawionymi na łamach Hessische/Niedersächsische Allgemeine 53-letnia właścicielka firmy zamiast wypłacać swoim pracownikom wynagrodzenie minimalne, które powinno wynosić nieco ponad 11 euro na godzinę, przelewała niespełna 9 euro. To oczywiście miało wpływ na odprowadzane składki, które były za niskie, przez co powstała sięgająca kilkudziesięciu tysięcy euro szkoda.

Co ciekawe, obrońca przedsiębiorczyni twierdzi, że ta działała nieumyślnie, gdyż nie wiedziała, że jest do tego zobowiązana. Sprawa wyszła na jaw w 2016 roku. Teraz zapadł wyrok - firma budowlana musi nadpłacić w sumie aż 39.000 euro. Innymi słowy sędzina sądu rejonowego w Eschwege uznała argumentację 53-letniej właścicielki za przekonującą. Ta twierdziła, że mimo swojego nieumyślnego działania, które trwało w sumie 4 lata - nikt nie zwrócił jej uwagi na to, że powinna wypłacać swoim pracownikom niemiecki Mindestlohn.

Jest to o tyle dziwne, że firmie przyglądał się Federalny Urząd Pracy, a rewizję dokumentów przeprowadziło także Deutsche Rentenversicherung.

Gdyby okazało się, że firma działała umyślnie, zapewne na 39.000 euro by się nie skończyło. Kwota z całą pewnością zostałaby uzupełniona o odpowiednio wysokie kary.