Reklama

Ile zarabiają pracownicy opieki w Niemczech?

Federalny minister zdrowia, Jens Spahn raz po raz wypowiada się na temat podwyższenia zarobków dla osób pracujących w branży usług opiekuńczych. Mają oni otrzymywać do 3 tys. euro miesięcznie. Jednak według oficjalnych liczb wiele pielęgniarzy i opiekunów już od jakiegoś czasu tyle zarabia.

Spahn poinformował, że chce, by personel pielęgniarski zarabiał miesięcznie minimum 3 tys. euro. Jednak dane Federalnego Urzędu Pracy pokazują, że mediana wynagrodzeń specjalistów w opiece nad chorymi już w 2016 roku wynosiła 3239 euro miesięcznie. Połowa zatrudnionych otrzymuje więc wyższe pensje, połowa niższe. Minister zdrowia nie popełnił jednak gafy, ponieważ szczególnie w opiece nad osobami starszymi zarobki leżą znacząco poniżej średniej. Właśnie o ich wyrównanie chodzi Spahnowi.

Powodem względnie dobrych zarobków pielęgniarzy są dodatki za nocne dyżury i wykonywanie obowiązków wymagających od nich wysokiego nakładu pracy np. na oddziałach intensywnej terapii. Takich zajęć nie ma najczęściej w przypadku opieki nad osobami starszymi, przez co zawód wydaje się mniej atrakcyjny. Mediana wynagrodzenia wynosi w tej pracy 2.621 euro miesięcznie. Powodem tak dużej różnicy w zarobkach są różni pracodawcy. W przypadku opieki nad osobami starszymi oraz dużej liczby przedsiębiorstw trudno ustalić jednolite przepisy regulujące wynagrodzenie. Przykładowo według danych związku zawodowego ver.di opiekun z sześcioma latami doświadczenia pracujący w gminnym środku opieki geriatrycznej zarabiał w 2017 roku 3.044 euro miesięcznie. Jednak jedynie 5% pielęgniarzy pracuje w gminnych ośrodkach pomocy osobom starszym. 42% zatrudnionych jest w prywatnych firmach, a 53% w świeckich lub wyznaniowych instytucjach charytatywnych, gdzie wysokość zarobków ustalana w zupełnie innych sposób.

Większość personelu opiekuńczego pracuje jednak w szpitalach. Zatrudnieni są oni praktycznie po równo przez spółki publiczne, prywatne oraz charytatywne. Wiele szpitali płaci swoim pracownikom według stawek ustalonych przez związki zawodowe. Jednak nawet ponadprzeciętne wynagrodzenie jest widocznie zbyt małe, by zachęcić więcej osób do pracy w branży. Aktualnie w niemieckich szpitalach brakuje aż 80 tys. pielęgniarzy i pielęgniarek. Tego powodem jest presja kosztowa, z którą zmaga się wiele placówek, jak i brakujące pieniądze, które kraje związkowe nie chcą wypłacić szpitalom.

Spahn wraz z minister rodziny Franziską Giffey oraz ministrem pracy Hubertusem Heilem rozpoczęli więc kampanię mającą na celu promocję zawodu w branży opiekuńczej. Politycy liczą, że pomoże ona rozwiązać problem braku personelu. Spahn walczy aktualnie o to, by więcej osób otrzymywało zarobki według taryfowego układu pracy. Jednak rozwiązanie problemu nie będzie łatwe, ponieważ brakuje dodatkowych pieniędzy na podwyżki. A wyższe pensje nie mogą być wypłacane kosztem wyższych kosztów dla potrzebujących pomocy.

Źródło: spiegel.de