Reklama
Reklama

Branża transportowa z coraz większymi problemami

Jadąc przez Niemcy nie sposób nie zauważyć tysięcy ciężarówek poruszających się po drogach i autostradach. Co ciekawe, pojazdów powinno być jeszcze więcej. W branży logistycznej brakuje bowiem aż 45.000 kierowców. 

Niemiecki rynek pracy można porównać poniekąd do sklepu z pustymi półkami. Dobitnie widać to w branży logistycznej, która zmaga się z ogromnymi problemami związanymi z rekrutacją kierowców. W związku z brakiem 45.000 kierowców eksperci związani z tą dziedziną gospodarki ostrzegają przed możliwymi problemami z dostarczaniem produktów i dalekoidącymi skutkami dla europejskich gospodarek narodowych. W przyszłości brak kierowców będzie bowiem jeszcze większy. Dziura na rynku pracy stale się powiększa bowiem rocznie 40.000 z nich odchodzi na emeryturę, a w branży zatrudnia się jedynie 16 tys. nowych pracowników. Niemiecki Związek Spedycji i Logistyki (DSLV) poinformował, że głównym powodem takiego stanu rzeczy są niskie zarobki. Nawet niedawna podwyżka stawki minimalnej w branży, nie pomogła w poprawie sytuacji. Atrakcyjność zawodu jest po prostu zbyt niska.

Kierowcy nie dość, że nie są poważani przez innych współpracowników, to muszą oni bardzo często brać udział w załadunku i rozładunku pojazdów, co przecież nie należy do ich obowiązków. Także sytuacja na drogach nie wygląda lepiej, parkingów jest bardzo mało, są źle wyposażone i bardzo często niebezpieczne. Niektórzy kierowcy nie wyjeżdżają już w trasę bez broni. Niebezpieczeństwo jest po prostu zbyt duże, wielu z nich stało się już ofiarą napaści i kradzieży. Częste wypadki też nie poprawiają wizerunku zawodu.

Warto wspomnieć, że od maja 2017 roku kierowcy ciężarówek nie mogą już sypiać w szoferkach własnych pojazdów. Muszą szukać więc pokoi do wynajęcia lub wracać do domu, co dla kierowców z Europy Wschodniej jest mocno nieopłacalne. Do tego nocleg poza kabiną ciężarówki oferuje często jeszcze gorsze warunki, o ile w pobliżu trasy jest w ogóle możliwość nocowania. Mimo, że wszystkie problemy obecne są w życiu kierowców już od jakiegoś czasu, w branży ciągle niewiele się zmieniło. Nic dziwnego więc, że brakuje chętnych do pracy. Sytuacja zaczyna być tak zła, że firmy odbierają sobie nawzajem kierowców. Mimo wszystko stawki są jednak ciągle zbyt małe, a oferowane podwyżki niewielkie.

Źródło: focus.de