Reklama
X
Reklama

Czy Szwajcaria wprowadzi Hitzefrei?

Ostatnia fala upałów w Europie i w Szwajcarii spowodowała, że w alpejskim kraju znów zastanawiają się nad wprowadzeniem wolnego ze względu na zbyt wysoką temperaturę.

Praca na słońcu może mieć fatalne skutki. W trakcie ostatniej fali upałów pewien mężczyzna dostał prawdopodobnie udaru i zmarł. To tragiczne wydarzenie rozpoczęło dyskusję o wprowadzeniu tzw. Hitzefrei, czyli wolnego ze względu na upał dla osób pracujących na świeżym powietrzu. François Clément, odpowiedzialny za dział zdrowotny w związku zawodowym Unia domaga się zmian, ponieważ szczególnie w trakcie upałów prawdopodobieństwo wypadku znacząco wzrasta. Tego samego zdania jest także ubezpieczalnia Suva oraz związek zawodowy Syna. Clément chce wprowadzenia górnej granicy temperatury, przy której praca na świeżym powietrzu musiałaby zostać wstrzymana. "Meteo Schweiz powinno w przyszłości informować, gdy praca na dworze będzie groźna dla zdrowia" - stwierdził Clément. Nad podobnym rozwiązaniem trwają już pracę w Niemczech. Natomiast w Austrii pracownicy budowlani mogą wstrzymać swoją pracę przy temperaturze 32,5 stopni, jeśli zezwoli na to pracodawca.

Z danych Meteo Schweiz wynika, że w czerwcu i lipcu temperatura w Szwajcarii przekroczyła siedem razy granicę 32,5 stopnia. Jeśli w kraju zostałyby wprowadzone takie zmiany, jak w Austrii, pracownicy branży budowlanej i ogrodniczej mogli, by w te dni odpoczywać. Matthias Engel, rzecznik Szwajcarskiego Związku Firm Budowlanych (SBV) jest przeciwko sztywnym granicom temperatur. Hitzefrei wiązałoby się bowiem nie tylko z opóźnieniami w realizacji zleceń, lecz także stratami finansowymi, nawet jeśli państwo zapewniłoby rekompensaty. Jeśli projekty zostają oddane do użytku po terminie zawartym w umowie, pracodawcy muszą liczyć się z karami finansowymi. „Byłoby to niesprawiedliwe, jeśli firma budowlana przerwałaby pracę ze względu na upał i później musiała płacić wysoką karę” - stwierdził Engel.

Pracodawcy żądają więc kompensacji za dni, w których firma wstrzymałaby swoją pracę. Pieniądze miałyby być wypłacane z tytułu ubezpieczenia od złej pogody, co zdaniem Seco jest zasadniczo możliwe. Zdaniem Clémenta wypłacanie rekompensat jest sprawiedliwe, lecz by do tego doszło, pracodawcy powinni wpierw dotrzymać minimalnych ustaleń co do ochrony przed upałem oraz słońcem. „Istnieją ciągle firmy budowlane lub ogrodnicze, które nie zapewniają swoim pracownikom ani wody, ani odpowiedniej ilości przerw” - komentuje Clément.

Także Engel jest zdania, że nie należy lekceważyć popołudniowych upałów. Należy więc zapewnić odpowiednią ilość wody, kremu przeciwsłonecznego i przerw w pracy. Pierwsza połowa wakacji zapewniała firmom budowlanym idealne warunki pracy – całe dni świeciło słońce, bez opadów czy wiatru. Problemem są jednak zasady panujące w poszczególnych miastach uniemożliwiające pracę w godzinach porannych, przed największymi upałami. „W Zurychu przykładowo hałaśliwe roboty są zakazane w godzinach 12.00-14.00, a rankiem nie można zacząć wcześniej pracy niż o 7.00. To powinno zostać dopasowane” - komentuje Engel.  

Więcej na temat Hizefrei w Szwajcarii:

Szwajcaria: Czy pracownicy mogą liczyć na Hitzefrei?

Źródło: 20min.ch