Reklama

Unia Europejska wzięła na radar niemiecką płacę minimalną!

Kierowcy TIR-ów przekraczający niemiecką granicę, zgodnie z wolą rządu RFN powinni otrzymywać płacę minimalną. Nie podoba się to oczywiście sąsiadom a najgłośniej protestują Polacy. Teraz sprawą zajęła się Komisja Europejska.

Where The Streets Have No Name

Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie przeciwko Niemcom dotyczące naruszenia postanowień umowy. Kamieniem niezgody jest płaca minimalna dla kierowców tranzytu biegnącego przez RFN.

Nawet jeśli Bruksela zasadniczo popiera wprowadzenie płacy minimalnej, jej zastosowanie w Niemczech spowodowało „nieproporcjonalne ograniczenie  wolności świadczenia usług oraz wolnego obiegu towarów.” – twierdzi Komisja Europejska. Dla tranzytu oraz niektórych transgranicznych usług transportowych stworzono wygórowane przeszkody administracyjne, które znacząco zakłóciły funkcjonowanie rynku europejskiego.

Niemcy mają teraz dwa miesiące by odpowiedzieć na argumenty Komisji. Po upłynięciu tego czasu ta może zadecydować o podjęciu kolejnych kroków administracyjnych bądź oskarżyć RFN przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

W sporze o wypłacanie płacy minimalnej dla kierowców tranzytu przebiegającego przez Niemcy, ministerstwo na czele z Andreą Nahles poszło na ustępstwa i na początku roku zawiesiło regulację do czasu zakończenia ekspertyzy, mającej na celu sprawdzenie ustawy pod kątem prawa europejskiego.

Przeciwko założeniom tzw. MiLoG najgłośniej protestowali Polacy i Czesi a dokładniej firmy branżowe, które obawiały się, że ustawa wpłynie na ich konkurencyjność. Przedsiębiorcy ostrzegali, że wyższe koszty transportu mogą doprowadzić ich do bankructwa. Stosowanie się do przepisów miało być kontrolowane przez Federalną Służbę Celną na podstawie dokumentów przedkładanych przez kierowców.

Źródło: SPIEGEL