Reklama

Ostatni sondaż przed wyborami. Kto kanclerzem Austrii?

 

Wszystkie znaki na niebie wskazują na to, że Christian Kern nie zostanie ponownie wybrany. Kto będzie jego następcą? Przekonamy się już w najbliższą niedzielę.

Jeśli wierzyć sondażom, wybory wygra Sebastian Kurz i jego ÖVP czyli AustriackiaPartia Ludowa. Najnowszy sondaż przeprowadzony dla gazety ÖSTERREICH przez Research Affairs daje mu poparcie rzędu 33%. Jedyną szansą na zwycięstwo innego kandydata, jest popełnienie przez młodego polityka rażącego błędu - uważają eksperci. Jednak wobec bardzo dobrego finiszu kampanii nie bez szans pozostaje Wolnościowa Partia Austrii i jej kandydat na kanclerza Heinz Christian Strache, który może liczyć na 27% głosów. Na wyborczym podium powinna znaleźć się także partia Christiana Kerna - Socjaldemokraci z SPÖ, których poparcie oscyluje wokół 23%.

Prócz trzech największych austriackich frakcji politycznych w parlamencie powinni znaleźć się także Nowa Austria i Forum Liberalne (NEOS), Zieloni a także politycy z tzw. Listy Petera Pilza. Partie te mogą liczyć na odpowiednio 6%,5% i 5%.

Ciekawostką jest także pytanie o to, kampania której partii była najlepsza. W tym zestawieniu przoduje FPÖ przed ÖVP. Wyborczy wyścig w wykonaniu partii Strachego za najlepszy uznało 30% ankietowanych. 29% uważa, że to Ludowcy najlepiej prowadzili swoją kampanię a 14% wskazało na partię Christiana Kerna. Ta znalazła się także na szczycie niechlubnego rankingu frakcji, które prowadziły najbrudniejszą kampanię. 50% uznało, że wyborczy wyścig w wykonaniu Socjaldemokratów chluby im nie przynosi. Po 20% myśli tak samo o FPÖ i ÖVP.

Nie od dziś wiadomo, że występy w debatach telewizyjnych nie pozostają bez wpływu na wynik wyborów. W tym zestawieniu pierwsze miejsca zajęli Sebastian Kurz i Heinz-Christian Strache, którzy zyskali uznanie 30% ankietowanych. Słabiej wypadli Christian Kern (16%), Peter Pilz (10%) a także Matthias Strolz z NEOS oraz Ulrike Lunacek z Zielonych.

***

Wyżej przytoczone dane bazują na internetowym badaniu przeprowadzonym przez Research Affairs na grupie 1.000 respondentów między 6 a 8 października. Maksymalna granica błędu to +/- 3,2%.