Karty na stół

Felietony gospodarcze i nie tylko.



W oparciu o niemiecki standard

  • Krzysztof Świerc
To w takim razie czym się będzie różnić (centrum) od podobnych instytucji? Przede wszystkim tym, że będziemy dysponować kompleksową ofertą, a poza tym będzie ona oparta na standardach i tradycji gospodarki niemieckiej – obowiązywać więc będzie stabilność, rzetelność. Są to elementy, które powinny nas wyróżniać w podejściu do przedsiębiorców, którzy chcą zapoczątkować i rozwinąć swoją działalność, ale także do firm, które mają pewne problemy i należałoby usiąść do stołu i porozmawiać, jak wprowadzić program naprawczy, żeby dany podmiot gospodarczy mógł się dalej rozwijać. Uważam, że bardzo ważnym elementem w działalności naszego Centrum Biznesu będzie też kwestia szkoleń dla przedsiębiorców.
Czytaj więcej...

Niemieckie i polskie przedsiębiorczynie - raport

  • Dr hab. Renata Marks-Bielska
Wraz z procesem europeizacji zarówno w Niemczech jak i w Polsce znacząco zmieniły się uwarunkowania polityczne oraz gospodarcze. Zmiany te wywarły wpływ nie tylko na sytuacje w obu krajach, lecz także na ich stosunki bilateralne. Jedną z grup, których rozwój w tej nowej sytuacji nie został jak dotąd dostatecznie zbadany, stanowią niemieckie przedsiębiorczynie w Polsce oraz polskie przedsiębiorczynie w Niemczech.
Czytaj więcej...

Kontrola eksportu – wywiad z Mario Horjakiem

  • Piotr Piela
Specjalizuje się Pan w doradztwie unijnym przedsiębiorstwom w zakresie kontroli eksportu. Na czym polega to nowe zagadnienie? M. Horjak: Chodzi tu przede wszystkim o kompleksowy system przepisów prawnych, wprowadzony po zamachach islamskich terrorystów po 2000 roku - począwszy od pamiętnego 11 września 2001 w USA, poprzez 2004 rok w Madrycie (bomby w pociągach podmiejskich) i 2005 w Londynie (zamach na członka brytyjskiej armii), kończąc znów w USA na ubiegłorocznym zamachu na maratonie w Bostonie. Celem tych uregulowań jest nie tylko zapobieganie terroryzmowi, lecz również pokojowe współistnienie różnych nacji.
Czytaj więcej...

Młody Europejczyk - wykształcony fachowiec

  • Adam Koj
Młodzi fachowcy Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich wrócili właśnie z czterotygodniowej praktyki zawodowej w austriackich firmach. Praktyka zagraniczna zorganizowana była dla najlepszych uczniów kształcących się w zawodach: technik elektronik i technik mechatronik w ramach projektu Leonardo da Vinci.
Czytaj więcej...

Raj dla przedsiębiorcy

  • Krzysztof Świerc
O budowanym w Opolu Regionalnym Centrum Biznesu, którego działalność ma się rozpocząć w połowie przyszłego roku, rozmawiamy z Ryszardem Gallą, posłem mniejszości niemieckiej i przewodniczącym rady Fundacji Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw Lokalnych w Opolu, która jest inicjatorem i mózgiem tego przedsięwzięcia. W Opolu powstaje Regionalne Centrum Biznesu, co jednych cieszy, a innych śmieszy. Tych drugich dlatego, że uważają, iż w województwie opolskim nie ma tak rozwiniętej przedsiębiorczości, by inwestować w tak poważne przedsięwzięcie. Czy zatem Pana zdaniem tego typu ośrodek rzeczywiście jest potrzebny stolicy regionu opolskiego? Jeśli tylko służy rozwojowi gospodarki w regionie oraz rzetelnie i profesjonalnie podchodzi do wspierania rozwoju gospodarczego pod kątem technologicznym, organizacyjnym, finansowym czy prawnym, to uważam, ze tego rodzaju ośrodek jest bardzo potrzebny, wręcz niezbędny i ważny. Kiedy bowiem rozwija się gospodarka, to bogacą się samorządy i społeczeństwo, a to z kolei przekuwa się pozytywnie na szereg innych instytucji i ich działalność. Dlatego jestem przekonany, że nie trzeba specjalnie nikomu tłumaczyć, jak olbrzymi wpływ na nasze życie ma gospodarka i jak bardzo powinniśmy o nią dbać. Zresztą, tego typu instytucje z olbrzymim powodzeniem funkcjonują w całym cywilizowanym świecie i nikogo nie śmieszą.
Czytaj więcej...

Zapytajcie Niemców!

  • Krzysztof Świerc
  - Pana zdaniem region opolski powinien zostać odrębną częścią Śląska, niezależną od województwa dolnośląskiego i śląskiego, czy jest to zły pomysł? - Dla mnie jest oczywiste, że Opolszczyzna powinna zostać odrębna, choć w moim przekonaniu podziały administracyjne nie mają większego znaczenia, ale... różne są sposoby wytyczania ścieżek i rozwoju poszczególnych regionów. Należy jednak pamiętać, że mieszkańcy województwa opolskiego pragnęli tego województwa, walczyli o nie i cel osiągnęli, czym zbudowali własną ścieżkę rozwoju. Trzeba to uszanować i pielęgnować, bo jest to olbrzymia wartość, dzięki której tutejsze społeczeństwo wytworzyło w sobie poczucie silnej tożsamości regionalnej, w tym mieszkający tu od pokoleń autochtoni!
Czytaj więcej...

Diabeł tkwi w promocji

  • Krzysztof Świerc
  W jakim stopniu winne depopulacji województwa opolskiego są zagraniczne agencje pracy i czy wyjazdy do pracy za granicę za ich pośrednictwem jest plusem czy minusem dla regionu? Z Józefem Kotysiem, wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Opolskiego, oraz Guido Vreulsem, menedżerem firmy OTTO, rozmawia portal www.job-profi.pl
Czytaj więcej...

Niemiecki biznes? U nas ma się dobrze

  • Krzysztof Świerc
fot: J. Stemplewski
Czy Pana zdaniem klimat Opola sprzyja niemieckiemu biznesowi?                   Prezydent Arkadiusz Wiśniewski: Firmy z Niemiec są mocno obecne na rynku aglomeracji opolskiej i samego Opola. Doskonałym tego przykładem jest szereg działających u nas przedsiębiorstw, takich choćby jak Zott czy Brökelmann, które prężnie się rozwijają i prowadzą coraz intensywniejszą działalność. 
Czytaj więcej...

MM Systemy = gwarancja profesjonalizmu

  • Krzysztof Świerc
Czym przewyższacie konkurencyjne przedsiębiorstwa na rynku? Przede wszystkim nie stawiamy na niskie płace, a naszym priorytetem jest nowoczesność, innowacyjne i nietypowe rozwiązania w zakresie materiałów lekkich, takich jak aluminium. To nas moim zdaniem odróżnia od konkurencji, a dowodzi tego fakt, że w stosunkowo krótkim czasie udało nam się zbudować bardzo nowoczesny zakład, w którym zainstalowane będą dwie linie pras – 400 ton i 1000 ton. Są to linie zautomatyzowane, gdzie pracy ręcznej jest śladowa ilość, a automatyzacja ta powoduje, że w części innowacyjnej jesteśmy na wysokim poziomie. Pragnę w tym miejscu dodać, że prasa, którą obecnie montujemy – o nacisku 1000 ton – jest z systemem transferowym, czyli z automatycznym systemem przesuwu części w prasie. Są to rozwiązania nowatorskie, które dają nam duże możliwości produkcyjne. Warto podkreślić również, że tygodniowo produkujemy około 45 tysięcy części, a to dzięki temu, że posiadamy park maszynowy o dużej wydajności, który pozwala nam uzyskiwać bardzo wysoki poziom jakości i powtarzalności produkcji. To zresztą jest naszym założeniem, a efektem jest to, że w zakładzie w Kątach Opolskich będziemy wytwarzać 5 części dla nowego Audi Q7, który będzie produkowany w przyszłym roku!
Czytaj więcej...

Jestem gotowy! Mentalnie też

  • Krzysztof Świerc
– Jaka Pana zdaniem jest sytuacja na rynku pracy województwa opolskiego i miasta Opola? – Szczerze mówiąc, bez rewelacji. Przez ostatnią dekadę sytuacja na rynku pracy w regionie opolskim pozostaje w zasadzie bez zmian. Obserwujemy nieustanną emigrację zarobkową na zachód Europy lub do ościennych regionów, bo w województwie opolskim nie ma zbyt wielu możliwości znalezienia dobrze płatnej pracy, bo jak już jakieś zakłady oferują zatrudnienie, to niestety za bardzo niskie wynagrodzenie. Jeżeli porównamy średnie zarobki w województwie opolskim do tych w dolnośląskim czy śląskim, to ta różnica jest bardzo duża – sięgająca nawet 800 złotych. To przepaść i stąd nie dziwi fakt, że ludzie poszukują zatrudnienia daleko poza swoim miejscem zamieszkania, a przez to depopulacja regionu wciąż trwa!
Czytaj więcej...

Wydobyć potencjał

  • Krzysztof Świerc
Z Danutą Jazłowiecką, posłanką do Parlamentu Europejskiego, gdzie od 2009 roku reprezentuje województwo opolskie, rozmawia www.job-profi.pl 25 procent polskiego eksportu wysyłane jest co roku do Niemiec, odbiorcami sporej jego części są też Austria i Luksemburg. Nie jest zatem źle, ale czy Pani zdaniem statystyki te można jeszcze poprawić, zacieśniając współpracę gospodarczą Polski z państwami niemieckojęzycznymi, których rynki są niezwykle chłonne? Fakty mówią same za siebie. Dlatego należy uczynić wszystko, by zwiększyć współpracę gospodarczą i polityczną Polski z państwami niemieckojęzycznymi. Wyjątkowo duże i wieloletnie doświadczenie w tej materii ma województwo opolskie, gdzie wielu ludzi, zwłaszcza młodych, zna język niemiecki i od lat wyjeżdża do Niemiec czy Austrii w celach zarobkowych bądź towarzyskich. Dzięki temu na przestrzeni czasu zrodziło się tutaj mnóstwo elementów, które nas z sobą łączą, a które należy pielęgnować i rozwijać. Nie jest też przypadkiem, że właśnie w regionie opolskim ze względu na doświadczenie niemieckie zakładane są dualne wyższe szkoły. Jest to kolejny element na drodze zacieśniania istniejącej współpracy w celu jeszcze większego wydobycia drzemiącego na Opolszczyźnie potencjału.
Czytaj więcej...

Schengen

  • Stanisław Jałowiecki
Jak wynika ze stosunkowo niedawno przeprowadzonych badań, Polacy uważają otwarcie granic, swobodę poruszania się za wartości, które ceny nie mają. Zwłaszcza ci, którzy doskonale pamiętają  zamknięcie w klatce PRL-u. 
Czytaj więcej...

Co robią Niemcy?

  • Stanisław Jałowiecki
Taki był tytuł rubryki w jednym z tygodników tzw. kulturalno-społecznych, rzecz jasna w czasach PRL-u. Tytuł niby neutralny, ale przecież chodziło o to, by śledzić, czy aby w tym kraju nie odżywa na nowo duch „Deutschland über alles.”
Czytaj więcej...

Emerytura i co dalej…

  • Stanisław Jałowiecki
Kiedy zapytano mojego siostrzeńca, wówczas 6-7 latka kim chce zostać, jak dorośnie, ten bez chwili zastanowienia wystrzelił, jak z  karabinu: emerytem!
Czytaj więcej...

Imigracja nielegalna

  • Stanisław Jałowiecki
Kolejny szczyt Unii Europejskiej w sprawie imigracji za nami i jak zwykle bez znaczących rezultatów. Trudno ich się spodziewać, bo – jak powiedział unijny prezydent Donald Tusk – nic nowego w tej sprawie nie wymyślono, bo przecież gdyby wymyślono to by wprowadzono. To po co te szczyty i spotkania? Nie po to żeby myśleć?
Czytaj więcej...

Imigrant, czyli obcy?

  • Stanisław Jałowiecki
„Cała ogromna część Europy, leżąca między  morzem Bałtyckim, morzem Czarnym i Adriatykiem, była jedną wielką szachownicą ludów, pełną wysp, enklaw i najdziwniejszych kombinacji ludności mieszanej…”  Pisze w swoich wspomnieniach wybitny eseista Jerzy Stempowski. I dodaje, że w okolicach Berdyczowa mówiono 7- mioma językami, nie licząc swoistości języków poszczególnych zawodów. Nie aż tak bogaty, ale przecież  nie ubogi był krajobraz językowy i narodowy na zachodnich rubieżach. Dziś jeszcze brzmią mi w uszach słowa piosenek, melanżu  języka polskiego i niemieckiego ( treść była zazwyczaj bardzo dowcipna).
Czytaj więcej...

Owoce z zatrutego drzewa

  • Stanisław Jałowiecki
Co znaczą linie w  sporcie? Wiadomo – wyznaczają pole gry. Piłka spadnie poza linię - jest aut. Punkty dostaje druga strona. Oczywiście, że mogą być i są kontrowersje, czy rzeczywiście był aut. Jedni go widzą albo chcą widzieć, inni wręcz przeciwnie, ale zasada jest poza dyskusją – linia rozstrzyga o wszystkim. W życiu pozasportowym niestety jest inaczej – często kwestionuje się samą zasadę. Szczególnie  drastycznie widać to w obszarze przestrzegania prawa. Podsłuchy są generalnie (poza wyjątkami ustalonymi ściśle przez inne reguły prawa) nielegalne. Skoro nielegalne, to powinny być ścigane i karane także z mocy prawa, tak, jak każe inne przestępstwo. Kiedy zapytano ambasadora USA w Polsce, co sądzi o prywatnej opinii ówczesnego  ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o Stanach Zjednoczonych, ten stwierdził jednoznacznie: nie będę komentować opinii, której nagranie zostało uzyskane w sposób nielegalny. Polska jest jakaś inna. Nieważne, czy coś zostało zdobyte legalnie, czy nielegalnie, ważne, co zostało zdobyte – treść. Czy ma ona znaczenie polityczne? Obyczajowe? Czy można komuś w ten sposób dokopać? Ośmieszyć? Albo przedstawić skąd inąd  neutralną treść w kontekście, który ma „nam dać do zastanowienia”? I rzecz dotyczy nie tylko środków masowego przekazu, ale znacznie gorzej, bo sądów, dla których coraz częściej nie mają znaczenia uchybienia na etapie zbierania dowodów, ale i uzyskiwanie tych „dowodów” w sposób absolutnie nielegalny. Amerykańskie sądownictwo używa pojęcia „owoców z zatrutego drzewa”. Jeśli drzewo, czyli dowody są zbierane w sposób niezgodny z prawem, to i owoce, czyli wynik tej zbieraniny jest a priori nielegalny, zatem do kosza z nim. Polski kosz, gdyby taki stworzono, musiałby być niezwykle pojemny. Stanisław Jałowiecki

Pacta sunt servanda

  • Stanisław Jałowiecki
„Polska ziemia idzie w obce ręce”- grzmi  kandydat PSL-u na prezydenta  naszego kraju. I dodaje, że dzieje się to głównie poprzez tzw. słupy, a będzie jeszcze gorzej, gdy nie  zablokujemy ustawy, na mocy której obcy będą mogli wykupywać  całe hektary bez chowania się po kątach.
Czytaj więcej...