50 Twarzy Grey’a w dialekcie turgowskim

Już niedługo do kin wejdzie ostatnia cześć słynnych 50 twarzy Grey’a. Jedna z szwajcarskich rozgłośni radiowych przygotowała ścieżkę dźwiękową trailera w jednym z krajowych dialektów. Co ciekawe dialekt turgowski, o którym tu mowa, uchodzi za jeden z najmniej seksownych dialektów szwajcarskich dialektów. Czy zabiłby on cały erotyzm tego filmu?

50 Twarzy Grey'a w dialekcie turgowskim:

 


Zdaniem Markusa Gassera, eksperta zajmującego się dialektami, dialekt turgowski uważany jest za jeden z najbrzydszych dialektów kraju. Ogólnie za najmniej lubiane uchodzą dialekty z północnych i wschodnich części kraju, lecz nawet wśród nich wyróżnia się ów dialekt. Południowe i zachodnie z kolei cieszą się znacznie większą popularnością.

Dialektolog tłumaczy to między innymi tym, że mimo iż nie da znaleźć obiektywnych kryteriów, to znacznie przyjemniej kojarzą się dialekty miejscowości wypoczynkowych, w których spędza się wakacje, łącząc to z przyjemnymi wspomnieniami. Poza tym w kraju Helwetów dialekty znajdujące się pod wpływem szeroko pojętego niemieckiego języka literackiego nie są zbytnio lubiane, w szczególności języczkowe „ r ” i otwarte samogłoski. Są one odbierane jako niesympatyczne.

Do wymienionych wyżej czynników turgowski językoznawca Martin Graf dodaje prestiż i pozytywne konotacje takich ośrodków jak Zurych, Berno i Bazylea. Do tego scena muzyczna jest zdominowana przez użytkowników dialektu berneńskiego. Fakt, że posługujący się dialektem turgowskim nie mają łatwo, potwierdza rapper Demian Länzlinger alias Crispy Dee, dla którego dialekt był często przeszkodą w życiu. Nie przejmuję się on tym zbytnio. A czy dialekt turgowski jest erotyczny? Dla niego jak najbardziej, w końcu jego żona również posługuje się tym samym dialektem. Lecz nawet on uważa że dla osób nieprzyzwyczajonych do niego jest raczej nieprzyjemny i ciężki dla ucha.