Niezwykłe przygody pasażerów Deutsche Bahn

Wielu mieszkańców Niemiec postanowiło podzielić się swoimi przeżyciami związanymi z komunikatami maszynistów, które, jak się okazało, czasami bawią do łez. Oto kilka z nich:

„Razem z dziewczyną (obydwoje mamy po 22 lata) wybraliśmy się latem na dwutygodniową podróż pociągiem przez całe Niemcy. Z czasem długie trasy zaczęły nas nudzić. Gdy pewnego razu byliśmy sami w przedziale, zaczęliśmy skakać nad siedzeniami. Przy kolejnym przystanku usłyszeliśmy komunikat: Do dzieci w trzecim przedziale: skakanie po siedzeniach jest zabronione. Widzę wszystko.”

„Podróż przewozami regionalnymi ze Stuttgartu do Tybingi. Pociąg tradycyjnie zatrzymał się na kilka minut w Plochingen. Pewnego razu przerwa trwała dłużej niż zwykle. Nagle można było usłyszeć komunikat: Drodzy pasażerowie, to nie żart. Pociąg nie może jechać dalej. Nasz maszynista utknął w toalecie, czekamy na straż pożarną.”

„Kolej miejska we Frankfurcie nad Menem. Kawałek przed mostem pociąg się zatrzymał i pasażerowie usłyszeli następujący komunikat: Szanowni pasażerowie! Próbowałem kilkakrotnie skontaktować się z centralą, lecz nikt nie chce ze mną rozmawiać, więc na razie musimy stać i czekać. Pięć minut później komunikat brzmiał: Nareszcie udało mi się dodzwonić i możemy jechać dalej!

„Pociąg ICE zatrzymuje się podczas trasy Hamburg-Monachium w Hanowerze. Przez 20 minut nic się nie dzieje. Nagle z głośników rozbrzmiał nieśmiały komunikat: Drodzy pasażerowie, musimy zmienić maszynistę, ten znajduje się jednak aktualnie w trasie spóźnionymi przewozami regionalnymi i dotrze do nas dopiero za kilka minut.

„Pięć minut przed dotarciem do Immenstadt im Allgäu: Szanowni państwo, docieramy do stacji w Immenstadt. Tam zostanie doczepiony kolejny wagon: nasz doświadczony międzynarodowo manewrowy będzie miał cały manewr dokładnie na oku. Przez lata wyrobił sobie, w bardzo odpowiedzialnych i podobnych akcjach, nienaganną reputację surowego, lecz niezawodnego mistrza w swojej dziedzinie. Państwo mogą więc spokojnie odczekać zakończenie tego bardzo skomplikowanego technicznie manewru i przygotować się na około 10-minutową przerwę. Dziękuję za państwa cierpliwość.”

„W 2007 roku jechałem podczas orkanu Kyrill ostatnim pociągiem IC, który miał opuścić Magdeburg i jechać w kierunku Hanoweru. Kawałek za Helmstedt ten zatrzymał się jednak na środku trasy. Po chwili maszynista poinformował nas, że na torach leżą drzewa i, że powiadomił miejscową straż pożarną, by ta zajęła się ich usunięciem. Jednak pociąg ruszył już za kilka minut, by zatrzymać się za kolejne kilka. Wtedy usłyszeliśmy następujący komunikat: Prosimy podróżującego z piłą elektryczną jeszcze raz o przyjście na przód pociągu.

„Chwilę przed przyjazdem do Berlina zatrzymał się pociąg. Po chwili odezwał się maszynista z takim komunikatem: Drodzy pasażerowie, po lewej nie ma peronu, po prawej nie ma peronu, czy może to być główny dworzec Berlina? Okazało się, że peron, na który pociąg miał wjechać był jeszcze zajęty.”

W Ingolstadt zatrzymamy się na planową przerwę. Parobkowie nikotyny oddać się tu przyjemności.”

„Maszynista w pociągu ICE: czy pili państwo kiedyś jasne pszeniczne piwo przy prędkości 300km/h? Teraz mają państwo do tego świetną okazję.”

„Komunikat w pociągu: Kawa? Cappuccino? Dochód wesprze ratunek Deutsche Bahn!”

„Maszynista przed odjazdem: z powodu pewnej pary zakochanych, która nie umiała się rozstać, opuściliśmy peron z trzyminutowym opóźnieniem.”

Źródło: bento.de