Bundesliga: 7. Seria spotkań. Sensacja w Muenchen

Do olbrzymiej niespodzianki, by nie powiedzieć sensacji doszło w Muenchen, gdzie obrońca tytułu mistrzowskiego – Bayern uległ Eintrachtowi Frankfurt 1-2. Zaskoczenie to tym większe, że duma Hesji przybyła do stolicy Bawarii, jak zespół, który do tego spotkania nie wygrał w bieżącym sezonie meczu!

Dla monachijczyków mecz rozpoczął się, jak wiele poprzednich w tym sezonie. Szybko przejęli inicjatywę, zepchnęli rywala do głębokiej obrony i od 29 minuty prowadzili 1-0, kiedy to po podaniu Lewandowskiego do siatki Eintrachtu trafił Goretzka. Od tego momentu jednak w grę  podopiecznych Juliana Nagelsmanna wdarł się bałagan, niedokładność i przewidywalność, stąd goście bez trudu zaczęli „czytać” zamiary gospodarzy, a kiedy tylko nadarzała się okazja starali się zaskoczyć miejscowych. 

Zabójcze trafienie Kostica

Sztuka ta po raz pierwszy udała im się w 32 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Kostica, Hinteregger uderzeniem głową wyrównał na 1-1. Bayern stratą gola się nie przejął, ruszył do ataku z przekonaniem, że i tak zdobędzie zwycięskiego gola. Tak się jednak nie stało. Eintracht doskonale się bronił, a przy tym w 83 minucie przeprowadził zabójczą kontrę, którą zainicjował Sow, a celnym strzałem spuentował Kostic, zdobywając zwycięską bramkę.  Dzięki temu ekipa znad Menu odniosła pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie przerywając serię 5 remisów. Bayern z kolei musiał przełknąć gorycz pierwszej porażki w obecnych rozgrywkach. Wcześniej licząc spotkania w Bundeslidze, Lidze Mistrzów i w Pucharze Niemiec team Juliana Negelsmanna wygrał 9 spotkań z rzędu, mając łącznie na koncie 10 spotkań bez porażki.

Potknięcie Bayernu wykorzystał wicelider tabeli – Bayer 04 Leverkusen, który bez problemów rozbił w Bielefeld tamtejszą Arminię 4-0. Dzięki temu „Aptekarze” zrównali się z liderującym tabeli Bayernem, z którym na własnym stadionie zmierzą się już w najbliższej serii spotkań! W Bielefeld, Bayer od początku meczu przejął inicjatywę, a od 18 minuty prowadził 1-0, kiedy to zagranie Schicka na gola zamienił Diaby. 6 minut później „Farmaceuci” prowadzili już 2-0. Tym razem do siatki Arminii trafił Schick, a asystował mu Wirtz. Od tego momentu goście grali spokojniej i uważniej w defensywie, a mimo to po przerwie zdobyli kolejne dwie bramki. W 56 minucie po dośrodkowaniu Frimponga, Schick uderzeniem głową podwyższył na 3-0, a wynik spotkania w drugiej minucie doliczonego czasu gry (90+2) strzałem z rzutu karnego (za faul na Bellarabi) ustalił Demirbay. W efekcie Bayer 04 licząc mecze w Bundeslidze i w Lidze  Europy odniósł 5 zwycięstwo z rzędu. Arminia z kolei, podobnie jak SpVgg Greuther Fuerth pozostaje w bieżącym sezonie Bundesligi bez zwycięstwa.

Beniaminki bez ognia

Outsider tabeli, tegoroczny beniaminek rozgrywek – SpVgg Greuther Fuerth po 7 kolejkach bieżącego sezonu Bundesligi pozostaje z zaledwie jednym punktem na koncie. W minionej serii Franki uległy w Koeln 1-3, ponosząc 6 porażkę w rozgrywkach. Kolończycy z kolei odnieśli 3 zwycięstwo (przy 3 remisach i 1 porażce) i nieoczekiwanie plasują się w czołówce ligowej tabeli. Początek spotkania nieoczekiwanie należał do gości, którzy chcąc zaskoczyć kolończyków odważnie zaatakowali i już od 7 minuty prowadzili 1-0! Gola po podaniu Tillmana zdobył Meyerhoefer. Strata bramki do tego stopnia zaskoczyła miejscowych, że do końca pierwszej odsłony nie potrafili znaleźć sposobu na szczelną defensywę przyjezdnych, stąd na przerwę team Steffena Baumgarta schodził przegrywając 0-1. Drugą połowę kolończycy rozpoczęci od zdecydowanego natarcia, co w 50 minucie przekuli w zdobycie wyrównującej bramki, którą po akcji Schmitza strzelił Andresson. Trafienie to było dla miejscowych zachętą do jeszcze odważniejszej gry. Na efekt bramkowy nie trzeba było długo czekać. W 55 minucie było już 2-1 dla „Kozłów”, a autorem trafienia po zagraniu Hectora był Skhiri. Od tego momentu gospodarze grali ostrożniej, nadal jednak przeważali i stwarzali sobie kolejne okazje do strzelenia kolejnych bramek. Większość z nich marnowali, ale w 89 minucie zdołali zapisać na swoim koncie trzeciego gola, którego po podaniu Schauba technicznym uderzeniem zdobył Skhiri, ustalając wynik potyczki. Koeln zatem do 5 przedłużyło serię bez ligowej porażki, odnosząc przy tym pierwsze zwycięstwo w Bundeslidze po serii 3 remisów po 1-1. Fuerth natomiast licząc pojedynki z kolończykami w 2.Bundeslidze i ten w niemieckiej ekstraklasie czeka na pokonanie tego rywala od 7 spotkań. Ostatni raz Frankończycy wygrali z Koeln - 29. kwietnia 2007 roku w meczu o punkty 2.Bundesligi.

Gorycz porażki w tej serii spotkań musiał przełknąć też drugi z tegorocznych beniaminków – VfL Bochum, team z Zagłębia Ruhry pomimo dużej waleczności musiał na wyjeździe uznać wyższość RB Leipzig, ulegając w Saksonii 0-3. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że dużo niżej notowani goście skutecznie bronili się przez ponad godzinę gry. Pierwszą bramkę stracili bowiem dopiero w 70 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Szoboszolaia, Silva uderzeniem głową wyprowadził „Czerwone Byki” na prowadzenie. Utrata gola negatywnie wpłynęła na koncentrację przyjezdnych. Efekt? 120 sekund po stracie pierwszego gola Bochum przegrywało już 0-2, po trafieniu Nkunku (asysta Silva), a w 78 minucie po akcji Gvardiola, Nkunku ustalił wynik rywalizacji na 3-0 dla Leipzig. VfL zatem do 5 przedłużyło serię ligowych spotkań bez wygranej, z których aż 4 przegrało, tracąc w tych potyczkach 15 bramek, przy zaledwie 2 zdobytych.

Wygrana bez Haalanda

Komplet punktów w wyścigu o medal bieżącego sezonu wywalczyła Borussia Dortmund, pomimo że wystąpiła bez swojego asa w ataku – Haalanda (kontuzja) oraz bez leczących urazy Dahouda i Reyny. Nie ulega jednak wątpliwości, że team Marco Rose w tym pojedynku nie zachwycił i po bardzo przeciętnym występie, skromnie wygrał na własnym stadionie z FC Augsburg 2-1. Początek w wykonaniu BVB był obiecujący, bo już od 10 minuty prowadził 1-0, a bramkę z rzutu karnego za faul na Malenie zdobył Guerreiro. Strata gola nie wpłynęła na gości destrukcyjnie. Wręcz przeciwnie, nie mając nic do stracenia odważnie ruszyli do ataku i w 35 minucie wyrównali na 1-1, kiedy zagranie Maiera na gola dla teamu Markusa Weinzierla zamienił – Zeqiri. Drugą odsłonę dortmundczycy rozpoczęli z dużym rozmachem i w 51 minucie ponownie objęli prowadzenie - autorem bramki po akcji Reusa, był Brandt. W tym momencie sądzono, że Borussia pójdzie za ciosem i zdobędzie kolejne gole. Tak się jednak nie stało, grała wolno, niedokładnie i czytelnie dla rywala. Kiedy zaś nadarzały się okazje do zdobycia kolejnych bramek - BVB prezentowało olbrzymią nieskuteczność, w czym brylowali Reus, Malen i Hazard, który w 66 minucie będąc sam na sam z bramkarzem FCA trafił w słupek jego bramki. Finalnie jednak BVB  zdołało wygrać z augsburczykami 4 z 5 ostatnich meczów o ligowe punkty, raz ulegając.

3-1 z kolei zwyciężył pogromca dortmundczyków z poprzedniej kolejki - Borussia Moenchengladbach, która na wyjeździe zmierzyła się z VfL Wolfsburg. Gospodarze, którzy bardzo dobrze rozpoczęli bieżący sezon, w tym meczu zostali zaskoczeni przez „Źrebaków” już w 5 minucie gry, kiedy to po akcji Zakarii, Embolo umieścił futbolówkę w siatce „Wilków”. 120 sekund później było 2-0 dla gości! Tym razem podawał Embolo, a gola dla teamu Adi Huettera zdobył Hofmnann. Wolfsburg nie zamierzał się podać, zaczął więcej ryzykować w ofensywie i kiedy w 25 minucie Waldschmidt strzelił kontaktową bramkę dla miejscowych podejrzewano, że VfL jest w stanie w tym meczu, co najmniej zremisować. Goście jednak nie zamierzali jedynie bronić korzystnego wyniku. Nadal nie ustępowali gospodarzom, walczyli o każdy centymetr murawy i w 76 minucie wywalczyli rzut karny, którego nie wykorzystał Stindl. Jego uderzenie obronił bowiem golkiper miejscowych – Casteels. Od tego momentu Wolfsburg musiał jednak radzić sobie w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę ujrzał środkowy obrońca tego teamu – Lecorix. W osłabieniu VfL nie prezentowało się korzystnie, co w 5 minucie doliczonego czasu gry (90+5 minuta) wykorzystała Borussia. Konkretnie Scally, który po zagraniu Sommera ustalił wynik pojedynku na 3-1 i team z Nadrenii triumfował w 3 z 4 ostatnich spotkań w Bundeslidze. Wolfsburg natomiast nie wygrał 3 z rzędu meczu o ligowe punkty, ponosząc przy tym drugą porażkę z rzędu.

Freiburg znów zwycięski

Nie zwalnia tempa SC Freiburg. Badeńczycy w minionej kolejce pokonali w Berlinie tamtejszą Herthą BSC 2-1, zapisując po swojej stronie 4 zwycięstwo w rozgrywkach, a przy tym pozostają jedynym zespołem, który w obecnym sezonie Bundesligi nie doznał porażki! Stołeczny team od początku meczu starał się atakować i wysoko wygrać, aby zrehabilitować się w oczach swoich fanów za porażkę 0-6 w poprzedniej kolejce z RB Leipzig, ale... W 17 minucie berlińczycy dali się zaskoczyć, kiedy to po dośrodkowaniu Guentera, Lienhardt strzałem głową wyprowadził ekipę Christiana Streicha na prowadzenie. Hertha, której w tym spotkaniu ambicji nie brakowało uparcie atakowała i w 70 minucie doprowadziła do remisu 1-1, dzięki trafieniu Piątka (asysta Mittelstaedt). Ostatnie słowo należało jednak do lepiej wyszkolonych technicznie gości. Konkretnie do Petersena, który w 78 minucie zdobył bramkę na wagę wygranej dumy Badenii w 3 z 4 ostatnich spotkań z Herthą BSC o punkty Bundesligi. Berlińczycy z kolei przegrali 5 mecz tego sezonu przy 2 wygranych. 

W przeciwieństwie do Herthy BSC znacznie korzystniej, jak na razie prezentuje się inny zespół z Berlina – 1.FC Union. „Żelaźni” w minionej serii po punkty wybrali się do groźnego Mainz i zwyciężyli 2-1. Po pierwszej wyrównanej połowie gospodarze prowadzili 1-0, dzięki trafieniu Ingvartsena w 40 minucie, któremu przy tym trafieniu asystował Onisiwo. Po zmianie stron berlińczycy przystąpili do zdecydowanego natarcia, raz po raz goszcząc w polu karnym gospodarzy. Przewaga 1. FC Union po kilku zmarnowanych okazjach została nagrodzona w 69 minucie, kiedy to po zagraniu Kruse, Awnoniyi wyrównał na 1-1. Team z Moguncji nie zdążył się jeszcze otrząsnąć ze straty gola, a w 73 minucie przegrywał już 1-2 i ponownie do miejscowej siatki trafił Awoniyi, tym razem jednak po zagraniu Behrensa. Od tego momentu do końca potyczki trwała ofensywa 1.FSV, ale defensorzy 1. FC Union nie dali się zaskoczyć, a w kilku sytuacjach dopisało im szczęście. Tym samym podopieczni Ursa Fischera licząc dwa mecze w Bundeslidze i jeden w Lidze Europy odnieśli 3 zwycięstwo z rzędu, a Mainz 05 poniosło 3 z rzędu ligową porażkę, przegrywając te spotkania jednym trafieniem.

Komplet oczek wywalczył też – VfB Stuttgart, który przed własną publicznością w derbach Badenii i Wirtembergii pokonał TSG 1899 Hoffenheim 3-1. Miejscowi przez całe spotkanie wyraźnie górowali kulturą gry nad rywalem z Sinsheim, co po raz pierwszy potwierdzili zdobyciem bramki w 18 minucie, kiedy po centrze Marmusha, Kempf strzałem głową wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Drugiego gola stuttgartczycy zdobyli w 60 minucie za sprawą trafienia Mavropanosa, a w 81 minucie po akcji Coulibali i uderzeniu Massimo było już 3-0 dla VfB. Od tego momentu miejscowi wyraźnie zwolnili, co wykorzystali przyjezdni, dokładnie Bruun Larsen w 84 minucie, który po podaniu Vogta zdobył dla „Hoffe” honorową bramkę. Stuttgart pozostaje zatem od 4 potyczek niepokonany w meczach o punkty niemieckiej ekstraklasy z TSG 1899. Należy dodać, że VfB wygrało pierwszy ligowy mecz od 5 kolejek, a Hoffenheim w 6 minionych meczach zwyciężyło tylko raz. 

Dokumentacja kolejki:

Koeln – Fuerth 3-1 (0-1)

Dortmund – Augsburg 2-1 (1-1)

Wolfsburg – M’gladbach 1-3 (1-2)

Stuttgart – Hoffenheim 3-1 (1-0)

Hertha BSC – Freiburg 1-2 (0-1)

Leipzig – Bochum 3-0 (0-0)

Mainz – Berlin 1-2 (1-0)

Muenchen – Frankfurt 1-2 (1-1)

Bielefeld – Leverkusen 0-4 (0-2)

Tabela Bundesligi
Zespół Mecze Punkty W R P Bramki +/-
1.Bayern Muenchen 7 16 5 1 1 24-7 17
2. Bayer 04 Leverkusen 7 16 5 1 1 20-7 13
3. Borussia Dortmund 7 15 5 0 2 19-13 6
4. SC Freiburg 7 15 4 3 0 11-5 6
5. VfL Wolfsburg 7 13 4 1 2 9-8 1
6. 1.FC Koeln 7 12 3 3 1 13-9 4
7. 1.FC Union Berlin 7 12 3 3 1 10-9 1
8. RB Leipzig 7 10 3 1 3 15-7 8
9. 1.FSV Mainz 05 7 10 3 1 3 7-5 2
10. Borussia M'Gladbach 7 10 3 1 3 9-10 -1
11. TSG 1899 Hoffenheim 7 8 2 2 3 12-11 1
12. VfB Stuttgart 7 8 2 2 3 12-13 -1
13. Eintracht Frankfurt 7 8 1 5 1 8-10 -2
14. Hertha Berlin 7 6 2 0 5 8-20 -12
15. FC Augsburg 7 5 1 2 4 3-13 -10
16. DSC Arminia Bielefeld 7 4 0 4 3 3-10 -7
17. VfL Bochum 7 4 1 1 5 4-16 -12
18. SpVgg Greuther Fuerth 7 1 0 1 6 5-19 -14

 

Program następnej kolejki:

Hoffenheim – Koeln

Dortmund – Mainz

Frankfurt – Hertha BSC

Berlin – Wolfsburg

Freiburg – Leipzig

Fuerth – Bochum

M’gladbach – Stuttgart

Leverkusen – Muenchen

Augsburg – Bielefeld

 

Krzysztof Świerc