Kompromitacja mistrza w Augsburgu

Do olbrzymiej niespodzianki, by nie powiedzieć sensacji w minionej serii spotkań doszło w Augsburgu. Na WWK-Arena gospodarze plasujący się w dolnych rejonach tabeli w derbach Bawarii pokonali lidera stawki i obrońców tytułu mistrzowskiego – Bayern Muenchen 2-1!

Goście przybyli do Augsburga bez kilku piłkarzy z pierwszego składu, w tym bez Kimmicha, Comana. Stanisica i Suele. Mimo to nikt nie podejrzewał, że podopieczni Juliana Nagelsmanna mogą stracić punkty z zespołem, którego celem w bieżącym sezonie jest walka o pozostanie w niemieckiej ekstraklasie, a jednak. Bayern pomimo miażdżącej przewagi (79 procent posiadania piłki i 18-5 w strzałach na bramkę) wyjechał z Augsburga na tarczy.

Zabójcze kontry

O triumfie gospodarzy zdecydował nie tylko bardzo słaby dzień gości i brak w zespole reżysera gry - Kimmicha, ale też znakomita gra w defensywie oraz zabójcze kontrataki, po których zdobyli obie bramki. Pierwszą w 23 minucie, kiedy to po zagraniu Zeqiri, Pedersen wyprowadził team Markusa Weinzierla na prowadzenie, a drugi raz w 35 minucie. Wtedy po dośrodkowaniu Iago, Hahn strzałem głową podwyższył prowadzenie augsburczyków na 2-0. 180 sekund później po akcji Muellera, Lewandowski strzelił kontaktowego gola dla monachijczyków i sądzono, że tylko kwestią czasu jest, kiedy Bayern wyrówna, a następnie przechyli szalę w swoją stronę. Tak się jednak nie stało! Przyjezdni pomimo ogromnej przewagi i wielu okazji do strzelenia bramek, nie zdołali nawet zremisować i kompromitacja mistrza stała się faktem. Bayern zatem po 4 ligowych zwycięstwach z rzędu musiał przełknąć gorycz porażki. Augsburg z kolei odniósł drugie ligowe zwycięstwo w 7 minionych potyczkach, a z monachijczykami wygrał pierwszy raz od 12 pojedynków. Dokładnie po raz pierwszy od 09. maja 2015 roku.

BVB wykorzystało okazję

W przeciwieństwie do lidera tabeli - Bayernu Muenchen, komplet punktów do swojego konta dopisał wicelider Borussia Dortmund. „Czarno-Żółci” na własnym stadionie pokonali słaby w tym sezonie VfB Stuttgart 2-1 i zbliżyli się do monachijczyków na odległość jednego punktu. Łatwo jednak nie było. Goście zaprezentowali się z dobrej strony, imponując dobrą grą w defensywie i groźnymi kontrami, po których pod bramką BVB częstokroć było bardzo gorąco. Gospodarze z kolei non stop nacierali, ale prowadzenie objęli dopiero w 56 minucie, kiedy to po zagraniu Guerreiro, Malen wyprowadził team Marco Rose na prowadzenie, którym jednak długo się nie cieszyli. Dokładnie 7 minut, kiedy po akcji Karazora, Massimo doprowadził do remisu 1-1. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało jednak do miejscowych, a konkretnie do Reusa, który na 5 minut przed końcem spotkania po podaniu Hazarda zdobył dla dortmundczyków zwycięskiego gola, z przekroju spotkania zasłużonego. Team z Westfalii odniósł zatem z VfB 5 zwycięstwo w 6 ostatnich konfrontacjach o punkty 1.Bundesligi i zrehabilitował się w oczach swoich fanów za przegraną 1-2 w poprzedniej kolejce z RB Leipzig. Szwaby z kolei uległy w 3 ligowym meczu z rzędu i na zwycięstwo czekają od 5 kolejek.

Komplet oczek do swojego konta dopisała także Borussia Moenchengladbach. „Źrebaki” zgodnie z planem pokonały u siebie beniaminka rozgrywek i outsidera tabeli – SpVgg Greuther Fuerth 4-0. Gospodarze dominowali na placu gry przez cały mecz i gdyby bardzo potrzebowali mogli zwyciężyć znacznie wyżej. Jednak po pierwszej połowie prowadzili 3-0 i w drugiej wyraźnie już się oszczędzali. Pierwszą bramkę Nadreńczycy zdobyli w 9 minucie, kiedy podanie Stindla na gola zamienił Hofmann, a w 28 minucie uderzeniem z 25 metrów Neuhaus podwyższył na 2-0. Od tego momentu gospodarze grali spokojniej, ale nadal posiadali miażdżącą przewagę. Efekt? W 43 minucie po akcji Stindla, Plea podwyższył na 3-0, a wynik zawodów ustalił w 57 minucie fantastycznie dysponowany w ostatnich tygodniach Hofmann, który spuentował akcję Stindla. Tym samym ekipa Adi Huettera jest od 3 kolejek niepokonana, a licząc mecz w Pucharze Niemiec seria meczów bez porażki wynosi – 4, w tym 3 zwycięstwa. Fuerth z kolei nadal czeka na pierwszą wygraną w sezonie 2021/2022, a przy tym ekipy z Moenchengladbach nie pokonał w żadnym spotkaniu - 1.Bundesligi, w 2.Bundesligi i Pucharu Niemiec (łącznie 11 spotkań).

Niespodzianka w Sinsheim

Do sporej niespodzianki doszło w minionej serii w Sinsheim, gdzie ligowy przeciętniak – TSG 1899 Hoffenheim pokonał trzeci zespół minionego sezonu niemieckiej ekstraklasy – RB Leipzig 2-0. Co jeszcze bardziej zaskakujące, goście z tej porażki mogą być zadowoleni, bo mogli ulec dużo, dużo wyżej! O przewadze miejscowych świadczy fakt, że oddali na bramkę RBL aż 22 strzały, przy 5 rywali, ale wykorzystali tylko dwie okazje. Pierwszą w 12 minucie, kiedy dośrodkowanie Geigera na gola strzałem głową zamienił Samassekou, a drugą w 68 minucie, kiedy znakomitym uderzeniem z 18 metrów popisał się Dabbour, ustalając wynik rywalizacji. Zwycięstwo to pozwoliło teamowi Sebastiana Hoennesa zrehabilitować się w oczach swoich fanów za porażkę 0-2 kolejkę wcześniej w Bochum i przerwać jednocześnie serię 6 ligowych spotkań bez wygranej z RB Leipzig. Do tego spotkania team z Sinsheim ostatni raz pokonał „Czerwone Byki” - 21. kwietnia 2018 roku. Saksończycy natomiast ponieśli w 1.Bundeslidze pierwszą porażkę od 7 kolejek, dokładnie od 11. września 2021 roku, kiedy na własnym stadionie ulegli Bayernowi Muenchen 1-4.

Ważny komplet punktów w tej serii spotkań wywalczył Bayer 04 Leverkusen. „Aptekarze” przed własną publicznością pokonali tegorocznego beniaminka – VfL Bochum 1-0. Jak sugeruje wynik gospodarza nie było łatwo. Przyjezdni imponowali walecznością, odwagą i ofensywnym stylem gry, o czym świadczy fakt, że na bramkę gospodarzy strzelali w tym meczu aż 21 razy, a miejscowi 11-krotnie. Wystarczył jednak moment braku uwagi i koncentracji, aby „Farmaceuci” zdobyli gola na wagę kompletu oczek. Ów moment nastąpił w 4 minucie gry, kiedy to po dośrodkowaniu Frimponga, Adli uderzeniem głową zdobył gola, jak się okazało na wagę zwycięstwa. Bochum zatem na pokonanie Leverkusen w meczu o punkty niemieckiej ekstraklasy czeka od 02. marca 2008 roku. Z kolei Bayer 04 odniósł pierwsze zwycięstwo w 1.Bundeslidze od 5 kolejek i ponownie włączył się do wyścigu o miejsca gwarantujące udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.

Remis „Wilków” w Bielefeld

Ważne dwa oczka w walce o wspomniane wyżej miejsca zapewniające udział w elitarnej Lidze Mistrzów stracił w tej kolejce VfL Wolfsburg. „Wilki” nieoczekiwanie  tylko zremisowały w Bielefeld z niżej notowaną Arminią 2-2, a mogło być jeszcze gorzej. Miejscowi bowiem po pierwszej połowie, w której byli wyraźnie lepszym zespołem zasłużenie prowadzili. Bramkę po zagraniu Wimmera zdobył Okugawa. Po zmianie stron bielefeldczycy nadal dorównywali kroku faworytom, a kiedy w 54 minucie Klos z rzutu karnego podwyższył na 2-0 podejrzewano, że team ze wschodniej Westfalii zainkasuje komplet punktów. Wolfsburg jednak nie poddał się. Ruszył do zdecydowanego natarcia i w 62 minucie po akcji Lukebakio, Weghorst zdobył kontaktową bramkę dla VfL, a minutę później po podaniu Philippa, Nmecha wyrównał na 2-2. W tym momencie wydawało się, że goście pójdą za ciosem i zdobędą zwycięskiego gola, ale tak się nie stało. Ku zdziwieniu kibiców obu drużyn VfL zaczął „pilnować” remisu, a bielefeldczycy nie mieli już siły, aby więcej zaryzykować w celu przechylenia szali w swoją stronę. Wolfsburg pozostaje zatem od 3 kolejek niepokonany, a licząc mecze w Lidze Mistrzów, w 1.Bundeslidze nie przegrał od 4 spotkań, zwyciężając w tym czasie 3-krotnie. Arminia natomiast w 2 ostatnich kolejkach wywalczyła ważne 4 punkty w kontekście walki o uniknięcie spadku do drugiej ligi.

Sporo emocji towarzyszyło derbom stolicy Niemiec – Berlina, w których 1.FC Union przed własną publicznością pokonał Herthę BSC 2-0. Gospodarze byli zdecydowanie lepszym zespołem i komplet punktów zapewnili sobie po pół godzinie gry. W 8 minucie po zagraniu Giesselmanna, Awnoniyi wyprowadził „Żelaznych” na prowadzenie, a w 30 minucie po kolejnej udanej akcji Giesselmanna, Trimmel podwyższył na 2-0. Jak się finalnie okazało ustalił wynik spotkania, bo 1. FC Union od tego momentu swoją uwagę poświęcał przede wszystkim destrukcji i bronieniu dostępu do własnej bramki. Goście z kolei mieli za mało atutów w ofensywie, aby móc odwrócić losy pojedynku. Tym samym 1.FC Union w 7 ostatnich kolejkach uległ tylko raz przy 4 zwycięstwach. Hertha natomiast w 3 minionych kolejkach dopisała do swojego konta tylko jedno oczko i pozostaje w strefie zespołów zagrożonych spadkiem do 2.Bundesligi.

„Orły” zaskoczyły Freiburg

Smaku pierwszej domowej porażki w bieżącym sezonie zasmakował trzeci w tabeli SC Freiburg. Badeńczycy nieoczekiwanie musieli uznać wyższość nie zachwycającego do tej pory Eintrachtu Frankfurt, przegrywając 0-2. Losy tego spotkania rozstrzygnięte zostały w pierwszej odsłonie, w której „Orły” zdobyły oba gole. Pierwszego w 34 minucie strzelił Duńczyk Lindstroem, a drugiego dwie minuty przed przerwą bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego Kostić. Po przerwie stroną atakującą byli gospodarze, którzy wręcz oblegali bramkę ekipy znad Menu, ale defensywa Eintrachtu prezentowała się wybornie, podobnie jak golkiper gości Trapp. W efekcie  podopieczni Olivera Glasnera wygrali drugi z rzędu wyjazdowy mecz (w poprzedniej serii zwyciężyli w Fuerth) i zaczęli piąć się w górę tabeli. Freiburg natomiast po serii 10 spotkań bez przegranej, poniósł drugą porażkę z rzędu. Czy jest to zapowiedź poważniejszego kryzysu? Wiele na ten temat powie nam kolejna potyczka Badeńczyków, do której dojdzie w następnej serii spotkań w Bochum.

Remisem 1-1 zakończyło się ostatnie spotkanie 12 kolejki, którym 1. FSV Mainz 05 podejmowało 1. FC Koeln. Wynik tego meczu bardziej powinno satysfakcjonować gospodarzy, którzy z przekroju meczu byli zespołem słabszym, czekającym na błędy rywala. I takich się w ciągu ponad 90 minut gry doczekali, a jeden z nich wykorzystali, dokładnie w 41 minucie, kiedy to po zagraniu Onisiwo, Burkhardt wyprowadził Moguncję na prowadzenie. Kolończycy, którzy seryjnie marnowali w tym meczu 100 procentowe okazje do zdobycia gola, zwłaszcza w pierwszej części meczu, doprowadzili do wyrównania 120 sekund od wznowienia gry. Wówczas po centrze Utha, Oezcan strzałem głową ustalił wynik potyczki na 1-1. Należy dodać, że w 88 minucie Burkhard zmarnował wyborną okazję do strzelenia dla gospodarzy zwycięskiego gola, ale stojąc 10 metrów przed bramką kolończyków nie zdołał skierować futbolówki do siatki rywala. Mainz zatem do 4 przedłużyło ligową serię bez porażki, zwyciężając w tym czasie 2-krotnie. Koeln z koeli od 5 kolejek czeka na wygraną, remisując w tym czasie 3-krotnie.

Dokumentacja kolejki:

Augsburg – Muenchen 2-1 (2-1)

Dortmund – Stuttgart 2-1 (0-0)

Leverkusen – Bochum 1-0 (1-0)

M’gladbach – Fuerth 4-0 (3-0)

Hoffenheim – Leipzig 2-0 (1-0)

Bielefeld – Wolfsburg 2-2 (1-0)

Berlin – Hertha BSC 2-0 (2-0)

Freiburg – Frankfurt 0-2 (0-2)

Mainz – Koeln 1-1 (1-0)

 

Program następnej kolejki:

Stuttgart – Mainz

Wolfsburg – Dortmund

Hertha BSC – Augsburg

Koeln – M’gladbach

Bochum – Freiburg

Fuerth – Hoffenheim

Muenchen – Bielefeld

Frankfurt – Berlin

Leipzig – Leverkusen

 

Krzysztof Świerc