Reklama

Bundesliga: 22 seria spotkań. Bez Heynckesa Bayern też zwycięski

W szlagierowym meczu minionej kolejki z FC Schalke 04, Bayern München musiał radzić sobie bez swojego szkoleniowca, Juppa Heynckesa, który zachorował na grypę. Na ławce trenerskiej „Don Juppa” zastąpił w tym meczu jego asystent, Peter Gerland i ze swojego zadania wywiązał się dobrze. Bawarczycy zwyciężyli bowiem 2-1 i zachowali 18-punktową przewagę nad wiceliderem.

Spotkanie to rozpoczęło się dla Bayernu doskonale, bo już w 6 min po potężnym uderzeniu z dystansu Müllera, golkiper przyjezdnych odbił piłkę przed siebie, do której doskoczył, Lewandowski i umieścił ją w siatce FC Schalke 04. Strata gola nie podłamała gości, którzy od tego momentu z faworyzowanym rywalem grali, jak równy z równym i ku zaskoczeniu kompletu publiczności w 29 min Di Santo wykorzystał dośrodkowanie Embolo oraz fakt, że Goretzka nie trafił czysto w piłkę i umieścił futbolówkę w siatce FCB. Ekipa z Gelsenkirchen widząc, że monachijczycy nie mają najlepszego dnia, nadal grali odważnie szukając okazji do zdobycia zwycięskiej bramki. Bayern jednak dążył do tego samego, a że jakościowo dysponuje lepszymi piłkarzami zdołał przechylić szalę na swoją stronę. Konkretnie zaś dokonał tego w 36 min Müller po akcji Robbena. Od tego momentu pomimo starań z obu stron więcej goli nie padło i Bayern licząc mecze w Bundeslidze Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów wygrał 12 mecz z rzędu! Schalke z kolei w 6 ostatnich potyczkach wygrało tylko raz, odnosząc w tym czasie zaledwie 1 zwycięstwo, a z Bayernem podopieczni Domenico Tedesco po raz ostatni zwyciężyli - 04.12.2010 r. (15 spotkań). 

Nieobliczalna Hertha

Sensacyjnej porażki 0-2 u siebie z Herthą Berlin doznał natomiast zajmujący przed tą kolejką drugie miejsce w tabeli Bayer 04 Leverkusen. Gospodarze przez cały mecz wyraźnie przeważali, ale nie potrafili poradzić sobie ze znakomicie dysponowaną tego dnia defensywą gości. Do tego gra z kontry stołecznej ekipy była godna podziwu i co najważniejsze skuteczna, bo w 43 min po jednym z takich wypadów, Lazaro wyprowadził Herthę na prowadzenie, a w 57 min Kalou wygrał biegowy pojedynek z Tahem i podwyższył na 2-0. Jak się okazało ustalił w ten sposób wynik pojedynku, choć od tego momentu oba zespoły miały jeszcze okazje do zmiany rezultatu. Miedzy innymi Volland (Leverkusen) i Kalou (Hertha) trafili w poprzeczki. „Stara Dama” przerwała zatem serie 4 spotkań bez wygranej, a „Aptekarze” ulegli po raz pierwszy od 4 kolejek i drugi raz w tym sezonie teamowi Pala Dardaia, bo jesienią w Berlinie, Hertha zwyciężyła 2-1.

Porażkę Bayeru 04 Leverkusen wykorzystał wicemistrz Niemiec - RB Leipizg, który odniósł drugie zwycięstwo z rzedu, wygrywając na własnym stadionie z groźnym FC Augsburg 2-0. Saksończycy zrewanżowali się w ten sposób temu zespołowi za porażkę (0-1) w rundzie jesiennej i wskoczyli na drugie miejsce w tabeli. Kolejkę wcześniej augsburczycy nieoczekiwanie łatwo 3-0 pokonali u siebie wysoko notowany Eintracht Frankfurt, stąd RBL podchodził do rywala z dużym respektem. Pomimo tego od pierwszych minut meczu przejął inicjatywę, dyktując warunki, co już w 17 min zaowocowało objęciem prowadzenia, kiedy to po akcji Poulsena, środkowy obrońca Leipzig, Upamecano umieścił piłkę w siatce FCA. Od tego momentu gospodarze nabrali większej pewności siebie i dzięki temu jeszcze odważniej nacierali. Jednak przez słabą skuteczność drugiego gola zdobyli dopiero w 70 min, kiedy to celnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Keita, a 9 min później także z rzutu wolnego, Kampl trafił w poprzeczkę bramki augsburczyków. Porażka ta oddala na chwilę obecną marzenia teamu z Bawarii o zakwalifikowaniu się do rozgrywek o europejskie puchary, a „Czerwone Byki” uczyniły kolejny krok, ku zakwalifikowaniu się po raz drugi w swojej historii do Champions League.

Indywidualności BVB

Niepowodzenie Bayeru 04 Leverkusen wykorzystał także trzeci zespół minionego sezonu – Borussia Dortmund, która 2-0 ograła przed własną publicznością dobrze dysponowany Hamburger SV. Teamowi z nad Łaby brakowało jednak w składzie indywidualności, takich, jakimi dysponuje BVB, bo to oni zapewnili temu zespołowi komplet oczek. Pierwszego gola dla Dortmundu (49 min) w tym spotkaniu, a 3 w 2 meczu w Bundeslidze zdobył Batshuayi, a wynik konfrontacji ustalił Götze w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Oznacza to, że podopieczni Petera Stögera są od 7 ligowych meczów niepokonani, wygrywając przy tym z HSV 5 mecz z rzędu o ligowe punkty. Hamburg natomiast do 9 przedłużył serie bez zwycięstwa.

Okazję przeskoczenia w tabeli Bayeru 04 Leverkusen nie zaprzepaścił też Eintracht Frankfurt, który 4-2 ograł na własnym stadionie outsidera tabeli 1. FC Köln. Podopieczni Niko Kovaca od początku meczu rzucili się do ataku i już po kwadransie gry objęli prowadzenie, kiedy to do siatki kolończyków trafił Rebić, ale od tego momentu gospodarze zwolnili tempo swoich akcji, koncentrując się na destrukcji. Fakt ten w 56 min wykorzystali goście znad Renu, a konkretnie Terodde, który z rzutu karnego (za faul na nim) doprowadził do remisu 1-1. Strata gola podziałała na frankfurtczyków niczym czerwona płachta na byka. Zaledwie 120 sekund później po strzale głową Russa, Eintracht prowadził 2-1, po kolejnych 6 minutach i uderzeniu Falette było 3-1, a 120 sekund potem Wolf podwyższył na 4-1 dla dumy Hesji. Na te ciosy „Geissbocke” były w stanie odpowiedzieć jedynie bramką Terodde w 73 min, co jak się finalnie okazało było już tylko kosmetycznym trafieniem. Frankfurtczycy zatem licząc Bundesligę i Puchar Niemiec wygrali 4 z 5 ostatnich spotkań, a Köln od 3 serii czeka na komplet oczek.

TSG znów zwycięskie

Serię 5 meczów bez kompletu punktów przerwał TSG 1899 Hoffenheim, który po dobrym występie wysoce zasłużenie pokonał u siebie 1. FSV Mainz 05 4-2. Jednak, pomimo że przyjezdni ustępowali miejscowym w każdym elemencie piłkarskiego kunsztu, to jednak do końca zachowywali szanse na punktową zdobycz, bo na gola Szalaia dla TSG w 27 min, 60 sekund później odpowiedzieli bramką Berggreena. Kiedy jednak w 67. i 74 min Kramarić i ponownie Szalai wyprowadzili team z Sinsheim na prowadzenie, tym razem 3-1, sądzono, że jest po emocjach, a jednak nie! 6 min później Berggreen strzelił drugiego gola dla Moguncji i Hoffenheim musiało nadal drżeć o zwycięstwo w tym pojedynku. Ostatecznie jednak na dwie minuty przed końcem spotkania, Kramarić bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego podwyższył na 4-2 i takim rezultatem zakończyły się zawody. Oznacza to, że 1. FSV poniosło 4 porażkę z rzędu i jest od 5 konfrontacji bez zwycięstwa z TSG 1899 (w tym 4 porażki).

Coraz bliższy przedsezonowego celu – utrzymania się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech jest Hannover 96. Team ze stolicy Dolnej Saksonii w 22 serii spotkań pokonał u siebie SC Freiburg 2-1, odosząc pierwsze zwycięstwo od 3 kolejek i przerywając jednocześnie Badeńczykom imponującą, jak na ten zespół, serię 9 spotkań w Bundeslidze bez porażki. Dla lepszych w tym meczu gospodarze do siatki trafiali, Anton w 28 min oraz Klaus w 54, a dla przyjezdnych Gulde na 120 sekund przed końcem spotkania. W efekcie freiburczycy na pokonanie teamu Andre Breitenreitera czekają już od 5 spotkań, bo po raz ostatni zwyciężyli Hannover – 21.12. 2013 roku, a zatem niemal 5 lat temu.

„Źrebaki” poległy nad Neckarem

Podobnie jak Hannover 96 w  minionej serii spotkań komplet oczek do swojego konta dopisał też drugi z tegorocznych beniaminków, VfB Stuttgart, który przed własną publicznością ograł Borussię Mönchengladbach 1-0. Wynik pojedynku nie oddaje jednak tego, co działo się na murawie, na której dominowali goście. Świadczy o tym między innymi posiadanie piłki, która była przy nogach piłkarzy z Mönchengladbach aż przez 68% meczu. Cóż jednak z tego, skoro „Źrebaki” nie potrafiły poradzić sobie ze szczelną defensywą gospodarzy, na czym skupiali się już od 5 min meczu, w której to Ginczek zdobył dla Szwabów jak się okazało zwycięskiego gola. To pierwsza wygrana VfB od 3 spotkań i druga w 10 ostatnich kolejkach. Nadreńczycy natomiast przegrali 3 mecz z rzędu i pierwszy od 7 pojedynków z VfB Stuttgart.

Niezwkle ważny komplet punktów w walce o utrzymanie się w Bundeslidze wywalczył Werder Bremen, który przed własną publicznością zasłużenie pokonał VfL Wolfsburg 3-1 i jest u siebie od 7 potyczek niepokonany (4 zwycięstwa i 3 remisy). Losy spotkania rozstrzygnięte zostały w pierwszej odsłonie, po której team z nad Wesery prowadził 2-0, po golach Augustinssona głową w 5 min i Kainza w 40 min. Po przerwie gospodarze zaczęli koncentrować się na „murowaniu” dostępu do własnej bramki, co jednak szybko, bo już 4 minuty od wznowienia gry zakończyło się dla nich utratą gola, a zdobył go z rzutu karnego Verhaegh. Strata tej bramki podziałała na bremeńczyków mobilizująco, z miejsca zaczęli przeważać, co przyniosło im pożądany efekt w 72 min, kiedy to Kainz zdobył drugiego gola dla „zielono-białych” i przesądził losy meczu a jego drużyna wygrała drugie ligowe spotkanie z rzędu, jest niepokonana od 3 kolejek i do 5 przedłużyła serie bez porażki z „Wilkami”.

 

Dokumentacja kolejki:

Leipzig – Augsburg 2-0 (1-0)

Dortmund – Hamburg 2-0 (1-0)

Hoffenheim – Mainz 05 4-2 (1-1)

Frankfurt – Köln 4-2 (1-0)

Leverkusen – Hertha BSC 0-2 (0-1)

Hannover – Freiburg 2-1 (1-0)

München – Schalke 04 2-1 (2-1)

Stuttgart – Mönchengladbach 1-0 (1-0)

Bremen – Wolfsburg 3-1 (2-0)

Tabela Bundesligi
Zespół Mecze Punkty Bramki
1. FC Bayern München 22 56 53-17
2. RB Leipzig 22 38 35-29
3. Borussia Dortmund  22 37 47-29
4. Eintracht Frankfurt 22 36 30-25
5. Bayer 04 Leverkusen 22 35 41-29
6. Schalke 04 Gelsenkirchen  22 34 34-29
7. FC Augsburg 22 31 32-28
8. TSG 1899 Hoffenheim 22 31 36-35
9. Hannover 96 22 31 31-32
10. Borussia M'Gladbach 22 31 30-34
11. Hertha Berlin 22 30 30-28
12. SC Freiburg 22 25 23-37
13. VfL Wolfsburg  22 24 25-28
14. VfB Stuttgart 22 24 18-27
15. Werder Brema  22 23 21-27
16. 1. FSV Mainz 22 20 26-41
17. Hamburger SV 22 17 17-32
18. 1. FC Köln 22 13 19-41


Krzysztof Świerc