Reklama

Bundesliga: 26 seria spotkań. Bayern rozbroił HSV

W München sensacji być nie mogło i nie było. Bayern zgodnie z planem pokonał znajdujący się w strefie spadkowej i głębokim kryzysie Hamburgera SV 6-0. Tym samym licząc Bundesligę, Ligę Mistrzów i Puchar Niemiec Bawarczycy są od 17 spotkań niepokonani, wygrywając 16 z tych spotkań!

Mistrzowie Niemiec od pierwszych minut pojedynku przystąpili do natarcia i potrzebowali tylko 8 min, aby objąć prowadzenie, co stało się dzięki trafieniu Ribery. Jednak już 4 min później po dośrodkowaniu Kimmicha, Lewandowski strzałem głową podwyższył na 2-0, a 7 min później po akcji Alaby i kolejnym trafieniu reprezentanta Polski było już 3-0! Od tego momentu mistrzowie Niemiec zwolnili, ale po zmianie stron ponownie przystąpili do szturmu. Efekt? W 55 min Robben podwyższył na 4-0, a w 81 min po zagraniu Hummelsa i trafieniu Ribery było już 5-0. Pomimo tego podopieczni Juppa Heynckesa nadal atakowali, szukając kolejnych goli i w 85 min wywalczyli rzut karny za faul Papadoupoulosa na Thiago, a do egzekwowania „jedenastki” podszedł Lewandowski, lecz nie wykorzystał okazji, posyłając futbolówkę nad bramkę. Jednak 5 min później za faul Kosticia na Kimmichu, arbiter ponownie wskazał na „wapno” i tym razem „Lewy” nie pomylił się, ustalając wynik spotkania na 6-0. Oznacza to, że Hamburger SV jest od 13 kolejek bez wygranej, przegrywając w tym czasie 8-krotnie. Z FCB natomiast team znad Łaby przegrał 7 mecz z rzędu (bramki 1:31!) i jest bez wygranej od 17 konfrontacji!

Trwa pasa Schalke

Nie zawiódł też wicelider tabeli – FC Schalke 04, które wygrało czwarty mecz z rzędu, a w minionej serii team z Gelsenkirchen zwyciężył w Mainz 1-0. Miejscowi niemal przez cały mecz byli w natarciu, ale w sytuacjach podbramkowych byli bezproduktywni. Przeciwnie goście, którzy po szybkich kontrach często stwarzali zagrożenie pod bramką Moguncji. Jednak zwycięskiego gola ekipa z Gelsenkirchen zdobyła po solowej szarży Caligiuriego w 55 min, który popisał się przy tym celnym strzałem z dystansu, rozstrzygając jak się okazało losy konfrontacji. 1. FSV czeka zatem od 3 kolejek na zwycięstwo, do tego z 7 ostatnich meczów wygrało tylko raz, a z Schalke uległo w 4 spotkaniu z rzędu.

Komplet oczek na wyjeździe wywaczył też FC Augsburg, zwyciężając w Hannoverze 3-1. Przyjezdni lepiej rozpoczęli to spotkanie i w 26 min po strzale Gregoritscha zasłużenie objęli prowadzenie. Od tego momentu zarysowała się przewaga miejscowych, którzy w 37 min wyrównali po celnym uderzeniu Sane i wydawało się, że lada moment duma Dolnej Saksonii obejmie prowadzenie. Tym czasem w drugiej min doliczonego czasu gry pierwszej połowy, Kacar zdobył drugiego gola dla FCA. Po zmianie stron przewaga hannoverczyków rosła z każdą kolejną minutą, jednak skuteczność nie była atutem teamu, Andre Breitenreitera. Goście z kolei konsekwentnie próbowali zaskakiwać miejscowych kontratakami i po jednym z nich w 83 min Greogritsch podwyższył na 3-1 dla ekipy Manuela Bauma rozstrzygając w ten sposób losy konfrontacji. FCA tym zwycięstwem przerwał serię 4 spotkań bez zwycięstwa, a H96 do 4 przedłużył ilość meczów bez wygranej ulegając w kolejnym 3 spotkaniu.

„Wilki” bez zębów

Podobnie jak Hannover 96, gorycz porażki w minionej serii spotkań przełknąć musiał też inny reprezentant Dolnej Saksonii – VfL Wolfsburg, który przegrał na wyjeździe z TSG 1899 Hoffenheim 0-3. Optycznie mecz był wyrównany, ale w ofensywie wyższość podopiecznych Juliana Nagelsmanna nie podlegała dyskusji, a prym w linii ataku „Wieśniaków” wiódł Gnabry. Kandydat do gry w reprezentacji Niemiec, wypożyczony do końca tego sezonu z Bayernu München w 77 min podwyższył prowadzenie swojego zespołu na 2-0, a 180 sekund później po jego akcji rozgrywający „Wilków”, Guilavogui wepchnął piłkę do siatki własnej bramki i było już 3-0 dla miejscowych. Warto dodać, że pierwszego gola dla zespołu z Sinsheim zdobył w 18 min N. Schulz. Dla TSG 1899 było to kolejne drugie zwycięstwo, a „Volkswageny” do 6 przedłużyły serie bez ligowego zwycięstwa, przegrywając w tym czasie 4-krotnie i wciąż muszą drżeć o pozostanie w niemieckiej ekstraklasie.

Pewnymi gry w Bundeslidze w kolejnym sezonie wciąż nie mogą być - Hertha BSC Berlin i SC Freiburg. Oba zespoły w 26 kolejce zmierzyły się z sobą w stolicy Niemiec, bezbramkowo remisując. Z rezultatu tego bardziej cieszyć się mogą goście z Badenii, którzy koncentrowali się przede wszystkim na destrukcji i bronieniu dostępu do własnej bramki, mając przy tym, zwłaszcza w pierwszej połowie mnóstwo szczęścia. Wynik tego meczu sprawił, że „Stara Dama” jest od 4 kolejek bez zwycięstwa, a freiburczycy od 3 potyczek i od tylu samo spotkań nie ulegli berlińczykom.

Derby dla „Aptekarzy”

Bardzo intersująco zapowiadały się derby Nadrenii, w których Bayer 04 Leverkusen podejmował Borussię Mönchengladbach. Faworytem tego meczu byli miejscowi i jak pokazała praktyka zasłużenie zwyciężyli 2-0, odnosząc w bieżącym sezonie ze „Źrebakami” trzecie zwycięstwo (2 razy w Bundeslidze i raz w Pucharze Niemiec). Na przerwę wyraźnie dominujący w pierwszej odsłonie „Aptekarze” schodzili prowadząc 1-0, po golu zdobytym przez Alario w 39 min. Od tego momentu jednak ataki gospodarzy nie były już tak zaciekłe, a do tego w ostatnich minutach spotkania wyraźnie przycisnęli goście i gdyby mieli odrobinę szczęścia, a Stindl i Drmić wykazali się większym sprytem w polu karnym gospodarzy, to team Dietera Heckinga mógł zremisować. Tak się jednak nie stało, a na domiar złego dla gości, w 3 min doliczonego czasu gry szybką kontrę miejscowych, zdobyciem drugiego gola „spuentował” - Brandt. Dzięki temu „farmaceuci” nadal walczą o prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów, a Borussia oddala się nawet od swojego celu minimum na ten sezon, jakim jest zakwalifikowanie się do rozgrywek Ligi Europy.

Spektakl w Dortmundzie

Nie wiedzie się też aktualnemu wicemistrzowi Niemiec, RB Leipzig, który nie wygrał ligowego spotkania od 4 kolejek. W minionej serii Saksończycy z trudem bezbramkowo zremisowali na terenie tegorocznego beniaminka – VfB Stuttgart. Tym samym pozostali poza pierwszą czwórką gwarantującą udział w Lidze Mistrzów i muszą już drżeć o miejsce w pierwszej szóstce tabeli na mecie sezonu, co daje prawo gry w Lidze Europy. Szwaby z kolei pomimo wywalczenia tylko oczka mają prawo do radości, nie ulegli bowiem w żadnym z 6 ostatnich spotkań (w tym 4 zwycięstwa) i coraz pewniejsze są przedsezonowego planu – pozostania w BL.

Świadkami niezwykle emocjonującego widowiska byli kibice w Dortmundzie, gdzie zmierzyły się zespoly walczące o prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów, miejscowa Borussia i Eintracht Frankfurt. Do przerwy BVB wyraźnie górowało nad gośćmi i w 12 min po dośrodkowaniu Pulisica oraz samobójczym trafieniu Russa na przerwę miejscowi schodzili zasłużenie prowadząc 1-0. Po zmianie stron do ataku przystąpili przyjezdni, którzy momentami nie schodzili z połowy „czarno-żółtych” i na kwadrans przed końcem meczu, Jović wyrównał. Jednak już 120 sekund później wprowadzony do gry po przerwie Batshuayi zdobył drugiego gola dla Dortmundu i sądzono, że jest po emocjach. Tym czasem zaciekle atakujący Eintracht w pierwszej minucie doliczonego czasu gry wyrównał na 2-2! Ostatnie słowo należało jednak do Borussii, a konkretnie do Batshuayi'a, który w 4-tej, ostatniej minucie dodatkowego czasu gry uderzeniem pod poprzeczkę bramki Frankfurtu zapewnił swojej drużynie zwycięstwo i do 11 przedłużenie serii bez ligowej porażki.

Dokumentacja kolejki:

Mainz 05 – Schalke 04 0-1 (0-0)

München – Hamburg 6-0 (3-0)

Hoffenheim – Wolfsburg 3-0 (1-0)

Hertha BSC – Freiburg 0-0

Hannover – Augsburg 1-3 (1-2)

Leverkusen – M'gladbach 2-0 (1-0)

Stuttgart – Leipzig 0-0

Dortmund – Frankfurt 3-2 (1-0)

Bremen - Köln mecz odbędzie się w poniedziałek o godz. 20.30


Tabela Bundesligi
Zespół Mecze Punkty Bramki
1. Bayern München 26 66 65-18
2. Schalke 04 Gelsenkirchen 26 46 40-30
3. Borussia Dortmund 26 45 53-33
4. Bayer 04 Leverkusen 26 44 47-33
5. Eintracht Frankfurt  26 42 35-30
6. RB Leipzig  26 40 38-34
7. TSG Hoffenheim  26 38 43-38
8. FC Augsburg 26 35 36-33
9. Borussia M'Gladbach 26 35 33-39
10. VfB Stuttgart 26 34 23-29
11. Hertha BSC  26 32 30-31
12. Hannover 96  26 32 33-38
13. SC Freiburg 26 30 25-42
14. Werder Brema  25 27 24-30
15. VfL Wolfsburg  26 25 28-36
16. 1. FSV Mainz 26 25 29-43
17. Hamburger SV 26 18 18-41
18. 1. FC Köln 25 17 24-46


Krzysztof Świerc