Bundesliga: Bayern, Wolfsburg i Hertha z kompletami

Znakomicie do rozgrywek wystartował VfL Wolfsburg, który w minionych sezonach bronił się jedynie i to rozpaczliwie przed spadkiem do drugiej ligi. Popularne „Wilki” w inauguracyjnej serii spotkań pokonały u siebie jednego z faworytów rozgrywek FC Schalke 04 2-1, a w minionej kolejce ograły na BayArena w Leverkusen kolejnego kandydata do medalu Bayer 04, 3-1!

Początek spotkania pomyślny był dla gospodarzy, którzy przejęli inicjatywę i w 24 minucie objęli prowadzenie, kiedy to akcję Weisera na gola zamienił Bailey. Jednak 13 minut później był już remis 1-1, kiedy to piłkę po zagraniu Gerhardta do własnej siatki wcisnął golkiper miejscowych Oezcan. W tym momencie goście uskrzydleni wynikiem odważniej zaatakowali i 10 minut po przerwie dośrodkowanie Roussillona strzałem głową na gola dającego prowadzenie przyjezdnym zamienił Weghorst. Ba, 5 minut później po podaniu Brekalo, Steffen strzelił trzeciego gola dla „volkswgenów” i jak się okazało ustalił wynik spotkania, zapewniając swojej drużynie pierwsze zwycięstwo z Bayerem 04 od 5 ligowych spotkań. „Aptekarze” natomiast ponieśli drugą porażkę w rozgrywkach 2018/19 (w premierze 0-2 z Borussią Moenchengladbach), a przed startem do sezonu upatrywani byli w gronie najpoważniejszych kandydatów do walki o podium. Szans takowych oczywiście jeszcze nie stracili, ale start do rozgrywek w wykonaniu teamu z Leverkusen jest bardzo rozczarowujący, zwłaszcza kiedy spojrzy się na potencjał kadrowy tej drużyny.

Derby dla Hoffenheim

3-1 zwyciężył w tej serii spotkań także TSG 1899 Hoffenheim, którego ofiarą w derbach Badenii padł SC Freiburg. Miejscowi dość niemrawo weszli w to spotkanie i pechowo. Najpierw w 19 minucie stracili Bicakcica (kontuzja), którego zastąpił Akpoguma, a w 36 minucie przegrywali już 0-1 po trafieniu Heintza. Do tego na minutę przed przerwą kontuzji doznał też wspomniany Akpoguma, który zmienił wcześniej innego pechowca – Bicakcica, a na murawie pojawić się musiał, Nordveit. Pomimo tego miejscowi zaraz po zmianie stron przystąpili do natarcia i w 50 minucie był już remis 1-1 po golu Szalaia. Bramka ta zachęcił TSG 1899 do jeszcze ofiarniejszej gry, co w 63 minucie zaowocowało objęciem przez nich prowadzenia, a na listę strzelców ponownie wpisał się Szalai, a dzieła zniszczenia rywali z Freiburga dokończył w czwartej minucie doliczonego czasu gry Kramarić. Tym samym podopieczni Christiana Streicha ponieśli drugą porażkę w sezonie, a team z Sinsheim zrehabilitował  się w oczach swoich fanów za inauguracyjne niepowodzenie w Muenchen z Bayernem, gdzie uległ 1-3. Należy dodać, że jest to pierwsza ligowa wygrana TSG 1899 z SCF od 15. października 2016 roku.

Komplet oczek wywalczył w tej serii także Werder Bremen, który wygrał we Frankfurcie nad Menem z Eintrachtem 2-1. Przyjezdni rozpoczęli spotkanie bez kompleksów, twardo broniąc i zdecydowanie atakując, dzięki czemu od 23 minuty prowadzili 1-0, po celnym strzale Osako. Eintracht z miejsca przystąpił do ataku, ale trzymanie nerwów na wodzy nie było atutem ekipy z Hesji, efektem czego w 32 minucie była czerwona kartka dla obrońcy frankfurtczyków Willemsa za uderzenie defensora gości Gebre Selassie. Pomimo tego pododpieczni Adolfa Huettera grali ofensywnie i z determinacją, dzięki czemu w 54 minucie wywlaczyli rzut karny za faul na Gacinovicu, a „jedenastkę” na wyrównującego gola zamienił Haller. Decydujące słowo należało jednak do lepszych z przekroju całego meczu Werderu, a dokładnie do Rashicy, który w 6 minucie doliczonego czasu gry bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego zapewnił komplet oczek bremeńczykom,

Na wyjeździe w minionej serii triumfowała również berlińska Hertha BSC, która zwyciężyła w Gelsenkirchen z FC Schalke 2-0. Gospodarze przez cały mecz przeważali, na co pozwalali im goście, lubiący grę z kontrataku. Być może jednak losy tego meczu potoczyłby się inaczej, gdyby Caligiuri w 13 minucie gry wykorzystał rzut karny. Jednak rozgrywający gospodarzy nie trafił w bramkę, a 120 sekund później kontrę berlińczyków celnym strzałem wykończył Słowak, Duda i Hertha prowadziła 1-0, i od tego momentu jeszcze bardziej koncentrowała się na destrukcji i grze defensywnej, ale... W 6 minucie doliczonego czasu gry berlińczycy przeprowadzili błyskawiczną kontrę, po której tuż przed polem karnym miejscowych szarżującego Jastrzembskiego, który wbiegł na murawę minutę wcześniej, sfaulował Konoplyanka. Efekt? Reprezentant Ukrainy ujrzał czerwoną kartkę, a do piłki podszedł Duda i technicznym uderzeniem z rzutu wolnego (17 metrów) ustalił wynik potyczki na 2-0 dla ekipy Pala Dardaia. W ten sposób „stara dama” ma po dwóch kolejkach komplet 6 punktów i ani jednej straconej bramki, a do tego przerwała z Schalke 04 serię 3 porażek. Z kolei ekipa Domenico Tedesco nieoczekiwanie pozostaje z pustym kontem!

Bez bramek w Hannoverze

Po premierowej wygranej 4-1 z RB Leipzig, Borussia Dortmund w drugiej serii spotkań po przeciętnym występie tylko bezbramkowo zremisowała w Hannoverze. Wynik tego meczu nie krzywdzi żadnej z drużyn, bo gospodarze przez większą część gry mieli optyczną przewagę (57 procent posiadania piłki), ale BVB stwarzało za to groźniejsze okazje do zdobycia bramek, a najlepsze zmarnował w 40 i 42 minucie, Reus. Za pierwszym razem po błędzie miejscowych defensorów znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy Esserem, który w ostatniej chwili piłkę po strzale Reusa czubkiem buta skierował na rzut rożny. Natomiast 120 sekund później przed wyjmowaniem futbolówki z siatki uratowała go poprzeczka, podobnie jak kwadrans po przerwie po uderzeniu z dystansu Philippa. Pomimo tych okazji Dortmund w tym spotkaniu nie zasłużył na komplet oczek, grał zbyt bojaźliwie, zachowawczo i to z bardzo przeciętnym rywalem. Do tego kompletnie zawiodła druga linia Borussii – z Delaneyem, Dahoudem i Witselem na czele, którzy nie potrafili przytrzymać piłki, przyśpieszyć, kiedy trzeba było, bądź zwolnić akcji, nie mówiąc już o kreowaniu gry ofensywnej. Pod tym względem środkowi pomocnicy Hannoveru 96 prezentowali się dużo korzystniej. Po tym meczu nie ulega wątpliwości, że trener „czarno-żółtych”, Lucien Favre ma nad czym myśleć, bo nawet jeśli w najbliższych meczach do pierwszej „jedenastki” jego teamu wskoczy Alcacer, to bez silnej drugiej linii sam w ataku nie wiele wskóra. Poza tym, tak grajacy Dortmund, jak w Hannoverze nie koniecznie będzie tym zespołem, który może pokrzyżować w tym sezonie mistrzowskie plany najmocniejszym, zwłaszcza Bayernowi Muenchen. Faktem natomiast jest, że zarówno Hannover 96, jak i BVB pozostają niepokonane w sezonie 2018/19, a Dortmund na triumf z stolicy Dolnej Saksonii czeka od 12. września 2015 roku.

Natomiast obrońcy tytułu, Bayern Muenchen, pomimo że  nie dokonali w letnim okienku transferowym praktycznie żadnego zakupu, za to sprzedali - Vidala, Rudego, Costę, Bernata, skracając do 23 zawodników swoją kadrę, a przy tym kontuzji doznał Coman, to i tak bez trudu pokonali w Stuttgarcie, VfB 3-0. Gospodarze ani przez moment nie stanowili zagrożenia dla Bawarczyków, co gorsze nawet nie podjęli się walki i jakiejkolwiek próby zaskoczenia rywala. Ich postawa nie zmieniła się zarówno po stracie pierwszej bramki, którą w 37 minucie zdobył Goretzka, ani też po 62 minucie, kiedy to na 2-0 podwyższył Lewandowski. W tej sytuacji goście nadal atakowali i w 76 minucie Muellera ustalił wynik rywalizacji na zasłużone 3-0 dla Bawarczyków, którzy objęli prowadzenie w tabeli zluzowując na tej pozycji Borussię Dortmund. VfB z kolei poniosło drugą porażkę w sezonie. Ciekawostką jest to, że była to 14 wygrana Bawarczyków z dumą Szwabii w 15 ostatnich meczach, w których nie zanotowano ani jednego remisu.

Po punkcie dla beniaminków

Pierwsze oczko w sezonie 2018/19 wywalczył w minionej kolejce tegoroczny beniaminek – 1. FC Nuernberg, który zremisował przed własną publicznością z 1.FSV Mainz 05 1-1. Wynik ten jest nieco krzywdzący miejscowych, którzy byli zespołem lepszym (58 procent posiadania piłki), częściej strzelającym na bramkę (19-6), ale grającym bardzo nieskutecznie. Do tego od 25 minuty po strzale głową Matety, Moguncja prowadziła 1-0 i utrzymywała tą przewagę do 48 minuty, kiedy to Ishak wyrównał. Od tego momentu  rozpoczął się festiwal zmarnowanych okazji przez team z Frankonii, który po raz ostatni pokonał w meczu o punkty niemieckiej ekstraklasy 1.FSV Mainz 05 -  07 kwietnia 2013 roku. Dzięki temu ulubieńcy Nadrenii Palatynatu notują bardzo dobry początek sezonu, gdyż w dwóch meczach zgromadził 4 oczka.

A zatem mają taki sam dorobek, jak FC Augsburg i Borussia Moenchengladbach, które zmierzyły się z sobą w minionej kolejce i też zremisowały 1-1. W pierwszej połowie wyraźnie lepszą drużyną byli gospodarze z Augsburga, którzy po golu zdobytym w 12 minucie przez Gregoritscha na przerwę schodzili prowadząc zasłużenie 1-0. Po zmianie stron Nadreńczycy byli aktywniejsi, częściej w posiadaniu piłki i nie pozwalali już gospodarzom na częste harce przed własnym polem karnym. Pomimo tego Borussię Moenchengladbach było w tym meczu stać jedynie na strzelenie wyrównującej bramki, autorstwa Francuza, Plei, którego sprowadzono w letnim okienku transferowym z OGC Nicea. To 4 z rzędu mecz „Źrebaków” o punkty Bundesligi z FC Augsburg bez porażki, ale tylko raz w tym czasie udało im się zwyciężyć.

Remisem 1-1 zakończyła się też konfrontacja RB Leipzig  z drugiem z tegorocznych nowicjuszy Fortuną Duesseldorf. Wynik tego meczu jest rozczarowujący dla miejscowych, którzy byli zdecydowanym faworytem tej konfrontacji i zespołem, który posiadał w tym meczu dużą przewagę (69% posiadania piłki i 24-14 w strzałach na bramkę). Pomimo tego goście skutecznie neutralizowali ofensywne zapędy miejscowych, a do tego pierwsi trafili do siatki, co uczynił w 47 minucie, Zimmermann. Prowadzeniem Fortuna cieszyła się do 68 minuty, kiedy Augustin wyrównał i wydawało, się że zwycięski gol dla „czerwonych byków” jest tylko kwestią czasu. Tym czasem okazało się, że akcje RB Leipzig są zbyt czytelne dla Fortuny, która bez trudu rozbijała te ataki i dowiozła cenny punkt do końca pojedynku. Nadal jednak team z Duesseldorfu czeka na pierwsze w historii zwycięstwo z RB Leipzig. Dotąd bowiem licząc mecze w 2.Bundeslidze oba zespoły spotykały się z sobą 5-krotnie i trzy z tych meczów wygrali Saksończycy, a dwa pozostałe zakończyły się remisami.

Dokumentacja kolejki:

Hannover – Dortmund 0-0

Nurnberg – Mainz 05 1-1 (0-1)

Augsburg – M'gladbach 1-1 (1-0)

Hoffenheim – Freiburg 3-1 (0-1)

Leverkusen – Wolfsburg 1-3 (1-1)

Frankfurt – Bremen 1-2 (0-1)

Stuttgart – Muenchen 0-3 (0-1)

Leipzig – Duesseldorf 1-1 (0-0)

Schalke 04 – Hertha BSC 0-2 (0-1)

Tabela Bundesligi
Zespół Mecze Punkty Bramki
1. FC Bayern Muenchen 2 6 6-1
2. VfL Wolfsburg 2 6 5-2
3. Hertha Berlin 2 6 3-0
4. Borussia Dortmund 2 4 4-1
5. Borussia M'Gladbach 2 4 3-1
6. FC Augsburg 2 4 3-2
7. Werder Brema 2 4 3-2
8. 1.FSV Mainz 05 2 4 2-1
9. Eintracht Frankfurt 2 3 3-2
10. TSG Hoffenheim 2 3 4-4
11. Hannover 96 2 2 1-1
12. Fortuna Duesseldorf 2 1 2-3
13. 1.FC Nuernberg 2 1 1-2
14. RB Leipzig 2 1 2-5
15. Schalke 04  2 0 1-4
16. Bayer 04 Leverkusen 2 0 1-5
17. SC Freiburg 2 0 1-5
18. VfB Stuttgart 2 0 0-4

 

Program następnej kolejki:

Dortmund – Frankfurt

Muenchen – Leverkusen

Leipzig – Hannover

Mainz 05 – Augsburg

Wolfsburg – Hertha BSC

Duesseldorf – Hoffenheim

M'gladbach – Schalke 04

Bremen – Nurnberg

Freiburg – Stuttgart

 

Krzysztof Świerc