Reklama

Bundesliga: 8 seria spotkań. Niezawodny lider z Dortmundu

Nie zwalnia tempa przewodząca tabeli niemieckiej ekstraklasy Borussia Dortmund, która w 8 serii spotkań pokonała na wyjeździe VfB Stuttgart 4-0. Dzięki temu zwycięstwu przy równoczesnej stracie dwóch oczek przez dotychczasowego wicelidera – RC Leipzig (0-0 w Augsburgu), podopieczni Luciena Favre umocnili się w fotelu lidera Bundesligi i pozostają niepokonani w bieżącym sezonie.

Wyższość BVB w tym pojedynku ani przez moment nie podlegała dyskusji, a losy potyczki goście rozstrzygnęli w 25 minut pierwszej połowy, w których zaaplikowali miejscowym trzy bramki. Już w 180 sekundzie gry po zagraniu Reusa, Sancho wyprowadził dortmundczyków na prowadzenie, w 23 minucie akcję Piszczka na drugiego gola dla gości zamienił Reus, a dwie minuty później Alcacer po podaniu Reusa podwyższył na 3-0. Od tego momentu Borussia oszczędzała już siły, a tym samym rywala, a mimo to zdobyła jeszcze czwartego gola, którego autorem w 85 minucie był Philipp (asysta Pulisica). W ten sposób licząc mecze w niemieckiej ekstraklasie i Lidze Mistrzów, dortmundczycy odnieśli 5 zwycięstwo z rzędu. Stuttgartczycy z kolei w 8 meczach tego sezonu zwyciężyli tylko raz przy 5 porażkach i wygrali tylko raz w 15 ostatnich potyczkach z BVB o ligowe punkty.

Bayern znów zwycięski

W przeciwieństwie do Dortmundu punkty stracił dotychczasowy wicelider stawki – RB Leipzig, który tylko, jak na ambicje tego zespołu bezbramkowo zremisował w Augsburgu, Gdyby jednak gości z Saksonii nie zawodziła skuteczność, mogli wyjechać z Bawarii z kompletem punktów, byli bowiem zespołem lepszym, który stworzył mnóstwo okazji do zdobycia bramek. Dlatego też po 4 zwycięstwach z rzędu licząc Bundesligę i Ligę Europy „Czerwone Byki” straciły pierwsze punkty po serii 4 zwycięstw, ale biorąc pod uwagę wspomniane rozgrywki są niepokonane od 6 spotkań. FCA natomiast z ostatnich 7 ligowych konfrontacji wygrało tylko raz przy 3 porażkach.

Potknięcie RB Leipzig wykorzystał Bayern Muenchen, który zwyciężył w Wolfsburg 3-1 i przeskoczył w tabeli ekipę Ralpha Rangnicka. Bawarczycy w konfrontacji z „Wilkami” nie błysnęli formą, zagrali jednak na tyle solidnie, że miejscowi nie mieli szans na wywalczenie choćby oczka. Skutecznością błysnął wreszcie Lewandowski, który zdobył dwa gole. W 30 minucie po akcji Hummelsa, „Lewy” wyprowadził monachijczyków na prowadzenie, a w 49 minucie wykorzystał błąd defensywy VfL i podwyższył na 2-0. Kiedy jednak w 57 minucie Robben ujrzał czerwoną kartkę (drugą żółtą) w sercach gospodarzy zrodziła się nadzieja na nawiązanie walki z FCB. Ba w 63 minucie Weghorst strzelił kontaktowego gola dla „Volkswagenów”, ale ich marzenia o remisie „zgasił” 9 minut później James, który po podaniu Lewandowskiego ustalił wynik pojedynku na 3-1. Tym samym VfL Wolfsburg do 6 przedłużył serię bez ligowej wygranej. Mistrzowie Niemiec z kolei wygrali po raz pierwszy po serii 4 meczów bez zwycięstwa licząc krajowe rozgrywki i Champions League, ale z Wolfsburgiem do 7 przedłużyli pasmo spotkań bez niepowodzenia, wygrywając z nich 6-krotnie.

Zdemolowana Fortuna

Z taką formą, jaką Fortuna Duesseldorf zaprezentowała w minionej kolejce we Frankfurcie nad Menem trudno sądzić, że może zrealizować swój cel - pozostania w niemieckiej ekstraklasie. Podopieczni Friedhelma Funkela ulegli bowiem dumie Hesji – Eintrachtowi aż 1-7 prezentując się katastrofalnie. Fakt ten bez większego wysiłku wykorzystali podopieczni Adolfa Huettera, którzy górowali nad tegorocznym beniaminkiem w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Dzięki temu już na przerwę schodzili prowadząc 3-0, po trafieniach Hallera z rzutu karnego w 21 minucie oraz fantastycznie dysponowanego Jovica w 27 i 34 minucie, a 5 minut po przerwie Haller podwyższył na 4-0. Od tego momentu miejscowi zwolnili nieco tempo i się rozkojarzyli, co w 53 minucie wykorzystał Lukebakio zdobywając gola dla Fortuny, ale... Długo fortuna przy Fortunie nie była, bo do akcji wkroczył najlepszy piłkarz tego spotkania Jović. 21-letni reprezentant Serbii już 120 sekund później podwyższył na 5-1, w 69 minucie po jego uderzeniu było 6-1, a w 72 minucie ustalił wynik rywalizacji na 7-1, zdobywając w tym meczu swojego 5-go gola, a 7 w bieżącym sezonie! Licząc zatem mecze w Bundeslidze i Lidze Europy frankfurtczycy wygrali 4 mecz z rzędu i włączyli się do walki o najwyższe laury w Bundeslidze. Z kolei Nadreńczycy przegrali kolejny 4 ligowy mecz i od 5 kolejek czekają na wygraną.

Podobnie jak Fortuna Duesseldorf, porażkę w minionej kolejce poniósł też drugi z tegorocznych beniaminków Bundesligi – 1. FC Nuernberg. Popularne Franki uległy u siebie TSG 1899 Hoffenheim 1-3, choć do przerwy dzięki bramce Behrensa z rzutu karnego prowadziły 1-0. W drugiej odsłonie przyjezdni przystąpili jednak do natarcia, co w sumie bez większego trudu przekuli w zdobycie trzech goli. Dwa z nich zdobył Nelson w 50 minucie po zagraniu Kaderabka i w 57 minucie po akcji Demirbaya, dzieła zniszczenia 1.FCN dokonał w 67 minucie Szalai (strzałem głową) wykorzystując dośrodkowanie Kaderabka. To pierwsza wygrana ekipy z Sinsheim po 3 niepowodzeniach (2-krotnie w Bundeslidze i raz w Lidze Mistrzów). Nuernberg natomiast poniosło 3 porażkę w 4 ostatnich potyczkach.

Pech Hannoveru

Bardzo dobrze w Leverkusen zaprezentował się w minionej serii spotkań skazywany na pożarcie przez Bayer 04 – Hannover 96, który zremisował na BayArena 2-2, choć był bardzo bliski wygrania! Już w 7 minucie gry golkiper gości Esser obronił rzut karny egzekwowany przez Wendella, a w 25 minucie bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego Muslija wyprowadził gości z Dolnej Saksonii na prowadzenie. „Aptekarze” nie złożyli jednak broni, nadal atakowali i dzięki temu w 34 minucie po zagraniu Brandta, L. Bender wyrównał na 1-1, ale 20 minut później Hannover ponownie objął prowadzenie. Tym razem dzięki celnemu uderzeniu Felipe, który jednak 180 sekund później ujrzał drugą żółtą kartkę, w efekcie czerwoną i musiał opuścić plac gry. Grę w osłabieniu przyjezdnych, Leverkusen wykorzystało w 4 minucie doliczonego czasu gry, kiedy to po akcji L. Bendera, wprowadzony na murawę w 75 minucie Bellarabi wyrównał na 2-2 i ustalił wynik zawodów, a jednocześnie sprawił, że „farmaceuci” nie ulegli hanowerczykom w 10 z rzędu meczu o punkty Bundesligi, z których wygrywali 7-krotnie.

Jeszcze gorzej od Bayeru 04 Leverkusen na własnym stadionie zaprezentowało się FC Schalke 04, ulegając Werderowi Bremen 0-2. Oba gole dla teamu znad Wesery zdobył 21-letni Eggestein, pierwszego w 43 minucie uderzeniem z około 20 metrów, a drugiego w 66 minucie po zagraniu Gebre Selassie. „Zielono-biali” wygrali zatem 4 z 5 ostatnich meczów o ligowe punkty umacniając się w ścisłej czołówce tabeli. FC Schalke z kolei po dwóch wygranych o punkty niemieckiej ekstraklasy plus triumf w Moskwie na Lokomotivem w ramach Ligi Mistrzów, znów musiało przełknąć gorycz porażki, a przy tym przegrało 3 z 4 ostatnich konfrontacji z Werderem w Bundeslidze.

Odporni na Herthę

SC Freiburg jadąc do Berlina skazywany był na pożarcie, a kiedy już w 7 minucie gry po zagraniu Skjelbreda, Duda wyprowadził Herthę na prowadzenie sądzono, że „czarny scenariusz” dla Badeńczyków sprawdzi się. Od tego momentu jednak w grę stołecznej ekipy wdarła się zbyt duża pewność siebie i brak koncentracji. To z kolei spowodowało, że freiburczycy coraz śmielej i częściej zagrażali bramce teamu Pala Dardaia, co spuentowali zdobyciem wyrównującego gola, którego autorem w 36 minucie był Koch. Od tego momentu do końca spotkania trwała ofensywa miejscowych, ale chaos i brak skuteczności sprawił, że Hertha nie pokonała Freiburga w 4 ligowym spotkaniu z rzędu (ostatnia wygrana Herthy z SCF to 2-1, 28.08. 2016 r.), ale w meczach o punkty Bundesligi pozostaje od 3 spotkań niepokonana. Freiburg z kolei do 3 przedłużył serię bez zwycięstwa.

W ostatnim meczu minionej kolejki Borussia Moenchengladbach nie dała najmniejszych szans 1.FSV Mainz 05, gromiąc przed własną publicznością rywala 4-0. Trzy bramki zdobył w tym meczu rozgrywający „Źrebaków” Hofmann, pierwszą w 21, drugą w 53, a trzecią w 63 minucie. Czwartego gola w tym meczu zdobył Hazard, który asystował przy dwóch pierwszych bramkach Borussii, która do 4 przedłużyła serię bez ligowej porażki, zwyciężając w tym czasie 3-krotnie. Team z Moguncji natomiast od 5 kolejek czeka (w tym 3 porażki) na wywalczenie kompletu punktów i od 5 spotkań nie potrafi pokonać oponenta z Moenchengladbach.

 

Dokumentacja kolejki:

Frankfurt – Duesseldorf 7-1 (3-0)

Leverkusen – Hannover 2-2 (1-1)

Stuttgart – Dortmund 0-4 (0-3)

Augsburg – Leipzig 0-0

Wolfsburg – Muenchen 1-3 (0-1)

Nuernberg – Hoffenheim 1-3 (1-0)

Schalke 04 – Bremen 0-2 (0-1)

Hertha BSC – Freiburg 1-1 (1-1)

M'gladbach – Mainz 05 4-0 (1-0)

Tabela Bundesligi
Zespół Mecze Punkty Bramki
1. Borussia Dortmund 8 20 27-8
2. Borussia M'Gladbach 8 17 19-9
3. Werder Bremen 8 17 15-8
4. Bayern Muenchen 8 16 15-9
5. RB Leipzig 8 15 16-9
6. Hertha Berlin 8 15 13-8
7. Eintracht Frankfurt 8 13 19-12
8. TSG Hoffenheim 8 10 14-13
9. FC Augsburg 8 9 14-13
10. VfL Wolfsburg 8 9 11-14
11. SC Freiburg 8 9 10-14
12. 1. FSV Mainz 05 8 9 4-8
13. Bayer 04 Leverkusen 8 8 9-15
14. 1. FC Nuernberg 8 8 8-19
15. Hannover 96 8 6 10-16
16. Schalke 04  8 6 5-11
17. VfB Stuttgart 8 5 6-17
18. Fortuna Duesseldorf 8 5 6-18

 

Program następnej kolejki:

Freiburg – M'gladbach

Dortmund – Hertha BSC

Hannover – Augsburg

Mainz 05 – Muenchen

Duesseldorf – Wolfsburg

Hoffenheim – Stuttgart

Nuernberg – Frankfurt

Leipzig – Schalke 04

Bremen – Leverkusen


Krzysztof Świerc