Bundesliga: 15 seria spotkań. Półmetek dla BVB

Lider tabeli Borussia Dortmund, jako jedyna drużyna w niemieckiej ekstraklasie pozostaje w bieżącym sezonie bez porażki. W 15 serii spotkań podopieczni Luciena Favre zgodnie z planem pokonali na własnym stadionie Werder Bremen 2-1. Dzięki temu umocnili się na czele tabeli, zwiększając przewagę nad wiceliderem do 9 punktów, a to oznacza, że już na dwie kolejki przed zakończeniem pierwszej części sezonu zapewnili sobie mistrzostwo rundy jesiennej!

Początek meczu z bremeńczykami w wykonaniu BVB był znakomity, Werder został bowiem zepchnięty do defensywy i zaczął się gubić, co przekuło się na błędy, a w efekcie w dość szybko zdobyte przez miejscowych dwie bramki. W 20 minucie dokładne dośrodkowanie Guerreiro na pierwszego gola dla „czarno-żółtych” zamienił Alcacer, a 7 minut później po zagraniu Sancho, Reus podwyższył na 2-0. Od tego momentu miejscowi zaczęli oszczędzać siły, bo kilka dni wcześniej rozgrywali mecz w ramach Champions League z AS Monaco. Goście znad Wesery wykorzystali ten fakt w 35 minucie, kiedy to po akcji Augustinssona, Kruse zdobył kontaktowego gola i emocje rozpoczęły się na nowo i to nie małe! Jednak zarówno piłkarzom Borussia, jak i Werderu w wielu sytuacjach podbramkowych zabrakło przysłowiowego szczęścia, a czasami zimnej krwi. „Ciśnienia” nie wytrzymał nawet „lis pola karnego” - Alcacer, który w 69 minucie zmarnował doskonałą okazję do zdobycia gola. Chwilę wcześniej dogodną okazję zaprzepaścił również jego kolega z zespołu, Sancho, podobnie jak w 67 minucie w ekipie z Bremen - Kruse. Finalnie jednak lepszym zespołem byli dortmundczycy, którzy zasłużenie wygrali, odnosząc 6 zwycięstwo w 7 ostatnich potyczkach licząc Bundesligę i Ligę Mistrzów. „Zielono-biali” z kolei polegli w 5 z 7 ostatnich ligowych konfrontacji, z których na swoją korzyść rozstrzygnęli tylko jedną, a do tego z 8 ostatnich meczów w Bundeslidze z BVB wygrali tylko raz, ulegając 6-krotnie.

Bayern dopadł M'gladbach

Triumf Borussii Dortmund jest tym cenniejszy, że punkty stracił w tej serii spotkań wicelider stawki Borussia Moenchengladbach. Popularne „Źrebaki” tylko zremisowały bezbramkowo w Sinsheim z tamtejszym TSG 1899 Hoffenheim, ale powinne być tym rezultatem usatysfakcjonowane, bo miały w tym meczu mnóstwo szczęścia. Zwłaszcza w drugiej odsłonie, kiedy to „Hoffe” mocno cisnęło i tylko brak szczęścia, skuteczności, kapitalna postawa golkipera Borussii, Sommera oraz zwykły pech (Joelinton trafił w 69 minucie w wewnętrzny słupek bramki M'gladbach) nie pozwoliły podopiecznym Juliana Nagelsmanna przechylić szali w swoją stronę. O przewadze TSG 1899 w tym meczu świadczy też statystyka - 61% posiadania piłki i stosunek bramek 27-6 dla miejscowych, którzy finalnie zremisowali 4 ligowy mecz z rzędu, ale są w krajowych rozgrywkach niepokonani od 8 pojedynków. M'gladbach z kolei z 6 ostatnich meczów przegrało tylko raz, 4-krotnie schodząc z murawy w roli zwycięzców, a z Hoffenheim uległo tylko raz z 10 minionych konfrontacji.

Punktowe straty przez drugą w stawce Borussię Moenchengladbach wykorzystał trzeci – Bayern Muenchen, który w Hannoverze rozgromił dumę Dolnej Saksonii 4-0 i zrównał się punktami z wiceliderem. Miejscowi nie mieli nic do powiedzenie w tym boju (33-3 w strzałach na bramkę i 72% posiadania piłki dla FCB). Już w drugiej minucie potyczki Kimmich wyprowadził mistrzów Niemiec na prowadzenie, a w 29 minucie Alaba podwyższył na 2-0 i takim rezultatem zakończyła się pierwsza część spotkania. Po przerwie goście nadal przeważali, chociaż jakiegoś szaleńczego tempa miejscowym nie narzucili. Mimo to w 53 minucie po zagraniu Kimmicha i uderzeniu Gnabry'ego było już 3-0, a 9 minut później dośrodkowanie Kimmicha na 4-go gola dla monachijczyków strzałem głową zamienił Lewandowski. Od tego momentu podopieczni Niko Kovaca wyraźnie zwolnili nie chcąc kompromitować miejscowych, którzy ustępowali Bayernowi w każdym, elemencie piłkarskiego kunsztu i wyglądali na wyraźnie przestraszonych. Hannover zatem do 4 przedłużył serię bez zwycięstwa, ponosząc w tych pojedynkach 3 porażki. Bawarczycy z kolei wygrali w Bundeslidze kolejne 3 spotkanie i od 4 kolejek są niepokonani. Ciekawostką jest też to, że z hanowerczykami, Bayern wygrał 13 ligowy mecz z rzędu! Ostatni raz uległ (1-2) dumie stolicy Dolnej Saksonii - 23. 10. 2011 roku.

Franki pożarte przez „Wilki”

Nie wiedzie się tegorocznemu beniaminkowi rozgrywek 1.FC Nuernberg. Team ze stolicy Frankonii w minionej serii spotkań przed własną publicznością musiał uznać wyższość VfL Wolfsburg, ulegając zasłużenie 0-2. Do przerwy pomimo lekkiej przewagi „Wilków” nie padła żadna bramka, ale po zmianie stron przyjezdni zabrali się do pracy, co przekuli w zdobycie dwóch goli. Pierwszego w 59 minucie strzelił Ginczek, wykorzystując zagranie Arnolda, a wynik pojedynku w trzeciej minucie doliczonego czasu gry ustalił Brekalo. Nuernberg pozostaje zatem w meczach o ligowe punkty bez wygranej od 9 kolejek (w tym 6 porażek). Ostatni triumf (3-0) podopieczni Michaela Koellnera odnieśli w 6 serii spotkań (29. wrzesień 2018 r.) w konfrontacji z innym beniaminkiem bieżącego sezonu - Fortuną Duesseldorf. „Volkswageny” natomiast do 4 przedłużyły serię bez porażki w meczu o punkty niemieckiej ekstraklasy, z których na swoją korzyść rozstrzygnęły 3. Było to też kolejne 4 spotkanie bez porażki Wolfsburga z Nuernberg w Bundeslidze, z który na swoją korzyść przechyliły 2.

Podobnie, jak 1.FC Nuernberg, trudne czasy przeżywa inna drużyna z Bawarii – FC Augsburg, która na ligowy triumf czeka już od 6 spotkań, z który przegrała 4-krotnie. W 15 kolejce augsburczycy podzieli się oczkami na własnym terenie z przeciętnym w tym sezonie FC Schalke 04, remisując 1-1. W 13 minucie po dośrodkowaniu Maxa, Gregoritsch uderzeniem głową wyprowadził miejscowych na prowadzenie, którym cieszyli się do 53 minucie. Wtedy to Caligiuri doprowadził do stanu 1-1 i jak się okazało ustalił wynik pojedynku. Dzięki temu zespół z Gelsenkirchen do 6 przedłużył serię bez porażki w konfrontacjach z Augsburgiem.

Wygrane Fortuny i VfB

Cenne zwycięstwa odniosły w tej serii spotkań dwa inne zespoły z dołu tabeli, których celem jest w tym sezonie utrzymanie się w niemieckiej ekstraklasie – VfB Stuttgart i Fortuna Duesseldorf. Pierwszy z wymienionych zespołów nieoczekiwanie pokonał u siebie faworyzowaną Herthę BSC Berlin 2-0. Przez długi okres tego meczu goście byli lepsi i od 38 minuty prowadzili zasłużenie 1-0, kiedy to po akcji Selke, Mittelstaedt wyprowadził „stara damę„ na prowadzenie. Jednak po godzinie gry berlińczycy zaczęli zdecydowanie większą uwagę skupiać na grze defensywnej, chcąc jednobramkową zaliczkę dowieźć do końca spotkania. Za ten minimalizm zostali ukarani, a dokonał tego – Gomez. Były reprezentant Niemiec w  64 minucie po zagraniu Gonzaleza doprowadził do remisu 1-1, a 12 minut później po dośrodkowaniu Gentnera (w trakcie tego spotkania zmarł mu ojciec, który oglądał ten mecz z trybun areny w Stuttgarcie) uderzeniem głową zdobył drugą bramkę dla VfB. Jak się okazało był to gol zwycięski, który sprawił, że stołeczny team poniósł pierwszą porażkę od 3 kolejek, ale też 3 w 4 ostatnich ligowych potyczkach ze Szwabami.

Zwyciężył również sąsiad w tabeli stuttgartczyków, Fortuna Duesseldorf, która na własnym stadionie pokonała gości z Freiburga 2-0. Po słabej w wykonaniu obu drużyn pierwszej połowie, po przerwie do zdecydowanego natarcia ruszyli miejscowi, którzy dzięki ofensywnej taktyce zdołali 2-krotnie umieścić piłkę w siatce. Obie bramki dla tegorocznego beniaminka zdobył Ayhan, pierwszą w 55 minucie głową po centrze Usami, a drugą w 79 minucie po podaniu Kamińskiego. Bramki te sprawiły, że team ze stolicy Nadrenii Płn. Westfalii przerwał serię 3 spotkań bez zwycięstwa i nadal może liczyć na skuteczną walkę o uniknięcie powrotu do drugiej ligi. Badeńczycy z kolei z 6 ostatnich spotkań o ligowe punkty zwyciężyły tylko raz, ponosząc w tym czasie 3 porażki, przez co są coraz bliżej miejsca oznaczającego spadek z Bundesligi.

Eintracht znów zwycięski

Po dwóch porażkach w Bundeslidze, rewelacja rozgrywek – Eintracht Frankfurt powrócił na ścieżkę zwycięstw, pokonując w 15 kolejce przed własną publicznością Bayer 04 Leverkusen 2-1. Przez niemal całe spotkanie miejscowi wyraźnie przewyższali rywali znad Renu i po około godzinie gry prowadzili zasłużenie 2-0. W 28 minucie do siatki „aptekarzy” trafił da Costa, wykorzystując akcję Kostica, który w 57 minucie podwyższył na 2-0 (aststa Hallera). Od tego momentu w grę frankfurtczyków wdarła się zbyt duża pewność siebie i dekoncentracja, co w 65 minucie skończyło się utratą gola, kiedy to po zagraniu Baileya, Bellarabi strzelił kontaktowego gola. Co prawda od tego momentu gospodarze znów byli groźniejsi, ale mimo to nie brakowało wiele, aby w ostatnich sekundach meczu Bayer 04 doprowadził do remisu. Dokładnie w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, kiedy to w doskonałej sytuacji do zdobycia gola znalazł się Volland, dokładnie 5 metrów przed golkiperem miejscowych - Trappem, ale nerwy zawiodły snajpera „farmaceutów" i Eintracht przerwał w potyczkach z Bayerem 04 serię 3 porażek.Natomiast podopieczni Heiko Herrlicha wracają do domu bez punktu, ponosząc pierwszą porażkę od 3 ligowych kolejek.

Przebudził się RB Leipzig, który po niepowodzeniu w Lidze Europy i porażce ligowej w 14 kolejce z Freiburgiem aż 0-3, w 15 serii zdołało zrehabilitować się w oczach swoich sympatyków, pokonując na własnym terenie 1.FSV Mainz 4-1. Tym samym „czerwone byki” pozostają u siebie w bieżącym sezonie 1.Bundesligi niepokonani. Do przerwy dla podopiecznych Ralpha Rangnicka trafiał Poulsen - w 14 i 19 minucie, finalizując podania Kampla i Wernera. Na uderzenia te goście z Nadrenii Palatynatu odpowiedzieli w 38 minucie golem Onisiwo (głową), któremu asystował Oeztunali. Bramka ta tchnęła iskrę wiary na korzystny rezultat ekipie 1. FSV, ale iskra ta szybko zgasła. Po zmianie stron bowiem nadal dominowali Saksończycy, co podpisali zdobycie kolejnych dwóch bramek. Tym razem jednak ich autorem był Werner, któremu dogrywali futbolówkę – Demme i Poulsen. W efekcie team z Moguncji uległ po raz 2 w 6 ostatnich meczach, a z RBL po raz 3 w 5 potyczkach, przy jednej wygranej i remisie.

Dokumentacja kolejki:

Nuernberg – Wolfsburg 0-2 (0-0)

Hoffenheim – M'gladbach 0-0

Stuttgart – Hertha BSC 2-1 (0-1)

Augsburg – Schalke 04 1-1 (1-0)

Hannover - Muenchen 0-4 (0-2)

Duesseldorf – Freiburg 2-0 (0-0)

Dortmund – Bremen 2-1 (2-1)

Leipzig – Mainz 05 4-1 (2-1)

Frankfurt – Leverkusen

 

Program następnej kolejki (18/19. 12. 2018 r.)

M'gladbach – Nurnberg

Hertha BSC – Augsburg

Wolfsburg – Stuttgart

Duesseldorf – Dortmund

Schalke 04 – Leverkusen

Muenchen – Leipzig

Bremen – Hoffenheim

Freiburg – Hannover

Mainz 05 – Frankfurt

 

Program 17. ostatniej kolejki pierwszej rundy (21 – 23.12.2018 r.)

Dortmund – M'gladbach

Leverkusen – Hertha BSC

Leipzig – Bremen

Stuttgart – Schalke 04

Hannover – Duesseldorf

Nurnberg – Freiburg

Frankfurt – Muenchen

Augsburg – Wolfsburg

Hoffenheim – Mainz 05

 

Krzysztof Świerc