X

Bundesliga: 23 seria spotkań. Bayern zmęczony, ale zwycięski

Jak dużo energii i sił kosztowała Bayern Muenchen konfrontacja w Lidze Mistrzów z FC Liverpool pokazała potyczka Bawarczyków w 23 serii spotkań niemieckiej ekstraklasy u siebie z Herthą BSC Berlin. Goście ze stolicy Niemiec, pomimo że są ligowym średniakiem, to sprawili mistrzom Niemiec wiele kłopotów, finalnie jednak ulegli zmęczonemu teamowi Niko Kovaca 0-1.

Mistrzowie Niemiec posiadali optyczną przewagę (62% posiadania piłki), ale przez bałaganiarską i czytelną grę mieli problem, aby swoją dominację „podpisać” bramkami. W tej sytuacji i przy słabej postawie zawodników ofensywnych FCB gola na wagę kompletu punktów i wiary w obronę tytułu mistrzowskiego zdobył dla monachijczyków w 62 minucie strzałem głową defensywny rozgrywający, Martinez, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie Jamesa. Należy dodać, że goście kończyli spotkanie w dziesięciu, bo w 84 minucie czerwoną kartkę otrzymał obrońca Herthy, Rekik za uderzenie Lewandowskiego. Bayern wygrał zatem 3 ligowy mecz z rzędu, a Hertha z 5 ostatnich spotkań w Bundeslidze zwyciężyła tylko raz, ale uległa Bayernowi pierwszy raz od 5 spotkań.

„Wilki” rozszarpały „Źrebaki”

Drugiej z rzędu porażki 0-3 na własnym stadionie doznała trzecia w stawce przed tą kolejką Borussia Moenchengladbach, która uległa VfL Wolfsburg 0-3. Miejscowi, którzy jeszcze parę kolejek temu zaliczani byli do grona zespołów, które mogły włączyć się do walki o mistrzostwo Niemiec (tak twierdził m.in. Stefan Effenberg) w potyczce z gośćmi z Dolnej Saksonii optycznie przeważali, ale pod  pod bramką rywali byli bezradni. „Wilki” przeciwnie, kiedy już przystępowały do ataku stawały się bardzo drapieżne i efektywne. Tak jak w 38 minucie, kiedy to po zagraniu Roussilona, Gerhardt wyprowadził „volkswageny” na prowadzenie i tak zakończyła się pierwsza część spotkania. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal „źrebaki” atakowały, a do siatki trafiali goście. Konkretnie Mehmedi w 68 minucie po podaniu Weghorsta oraz w 83 minucie, kiedy celnym uderzeniem głową wykończył dośrodkowanie Brooksa. Dzięki temu Wolfsburg od 4 kolejek nie znalazł w Bundeslidze pogromcy, wygrywając w tym czasie 3 spotkania. Nadreńczycy z kolei do 3 przedłużyli passę bez zwycięstwa, zyskując w tym czasie tylko jedno oczko. Jak na zespół wciąż walczący o medal bieżącego sezonu i prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów jest to zdobycz wręcz mizerna.

Z kolei przodownik tabeli Borussia Dortmund w szlagierze kolejki pokonał u siebie Bayer 04 Leverkusen 3-2. Grający między innymi bez Reusa, Delaneya, Pulisicia, czy Piszczka gospodarze mieli sporo kłopotów z ofensywnie usposobionymi „aptekarzami”, którzy momentami posiadali miażdżącą przewagę, siejąc spore zagrożenie pod bramką BVB. Dominacja Bayeru 04 w całym meczu wyrażała się aż 67-procentowym posiadaniem piłki (strzały na bramkę 13-9 dla Leverkusen)! Biorąc pod uwagę grę na stadionie lidera tabeli było to spore zaskoczenie, ale... Miejscowi niczym wytrawny pięściarz czekali na dogodny moment aby zadać cios. Pierwszy z nich wyprowadzili w 30 minucie, kiedy to podanie Sancho na gola zamienił Zagadou. Jednak 7 minut później po zagraniu Havertza, Volland wyrównał, ale remisem „farmaceuci” cieszyli się zaledwie minutę, bo po akcji Diallo, uderzeniem z woleja Sancho ponownie wyprowadził Dortmund na prowadzenie (2-1) i tak zakończyła się pierwsza odsłona. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal Bayer 04 parł do przodu, ale kiedy w 60 minucie team Luciena Favre wyprowadził kolejny cios, w postaci celnego uderzenia z 17 metrów Goetze, który podwyższył prowadzenie miejscowych na 3-1, wydawało się, że jest po emocjach i Borussia pewnie „dowiezie” wygraną do końca spotkania. Goście jednak nie złożyli broni. Ba, z jeszcze większą zaciętość atakowali i w 75 minucie po dośrodkowaniu Brandta, Tah głową zdobył drugiego gola dla Bayeru 04 i ostatni kwadrans na Signal-Iduna-Park był niezwykle emocjonujący. Przede wszystkim zaś toczony pod dyktando gości, którzy gdyby mieli poważniejsze argumenty w ataku mogli ten mecz zremisować, a nawet wygrać. Owych atutów jednak nie posiadali i BVB zachowało 3 punkty przewagi nad wiceliderem – Bayernem Muenchen i po 3 remisowych potyczkach o ligowe punkty znów dopisało do swojego konta komplet oczek, pozostając w Bundeslidze niepokonanym od 6 kolejek. Leverkusen z kolei przegrał pierwszy mecz po serii 4 ligowych zwycięstw i na pokonanie Dortmundu czeka od 5 konfrontacji, ulegając w 3 ostatnich.

Skromna zdobycz Werderu

Ósmego meczu z rzędu o punkty Bundesligi nie zdołał wygrać VfB Stuttgart, który w tym czasie wywalczył tylko 2 oczka, a w 23 serii spotkań zremisował szczęśliwie 1-1 w Bremen z faworyzowanym Werderem. Mecz rozpoczął się po myśli gości, którzy już od 2 minuty prowadzili 1-0, kiedy to zagranie Gomeza na bramkę zamienił Zuber. Jest to najszybciej zdobyta przez stuttgartczyków bramka w niemieckiej ekstraklasie od 6 lat. Od tego momentu jednak rozpoczęła się dominacja miejscowych, ale na szczęście dla przyjezdnych w grze „zielono białych” w tym dniu szwankowała skuteczność. Z tego też powodu team znad Wesery z trudem wywalczył oczko, dzięki trafieniu Klaassena w 45 minucie, który wykorzystał podanie Kruse. Werder zatem do 6 przedłużył ligową serię bez porażki, ale jak na zespół pragnący zakwalifikować się do kolejnej edycji Ligi Europy, jest to skromna zdobycz.

Triumf 3-0, ale na własnym stadionie zapisał w tej kolejce po swojej stronie 1. FSV Mainz 05, który w takich rozmiarach rozprawił się z FC Schalke 04 i przerwał „czarną serię” - 3 porażek (bramki 1-11), a team z Gelsenkirchen do 5 przedłużył pasmo bez zwycięstwa w Bundeslidze i poniósł z Mainz pierwszą porażkę w Bundeslidze po serii wcześniejszych 5 zwycięstw. Należy też dodać, że gdyby snajperzy Moguncji mieli odrobinę lepiej ustawione celowniki, to podopieczni Domenico Tedesco doznaliby znacznie wyższej porażki. A tak do siatki gości trafiali – Onisiwo w 18 i 84 minucie po podaniach Latzy oraz Mateta głową w 73 minucie skutecznie wykończając centrę Aarona. Po tym meczu z funkcji menedżera FC Schalke 04 zrezygnował Christian Heidel (były menedżer 1.FSV Mainz 05).

3-0, ale na wyjeździe zwyciężył też Eintracht Frankfurt, którego rywalem w 23 serii był przedostatni w tabeli Hannover 96. Jak pokazała praktyka, miejscowym starczyło w tym meczu sił tylko na pierwszą połowę, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Po przerwie, miejscowi nie byli już tak waleczni, ze względu na brak przysłowiowego poweru. Goście znad Menu błyskawicznie to dostrzeli, podkręcili tempo i bez problemów zaaplikowali teamowi Thomasa Dolla trzy bramki. W 54 minucie po akcji Jovica, Rebić wyprowadził frankfurtczyków na prowadzenie, 9 minut później po zagraniu Kostića, Jović podwyszył na 2-0, a wynik pojedynku ustalił w 90 minucie Kostić przy asyście Jovica. Dzięki temu podopieczni Adi Huettera są od 6 ligowych spotkań niepokonani, a biorąc pod uwagę Ligę Europy od 8, wygrali też z hanowerczykami 6 ligowe spotkanie z rzędu. Z kolei team ze stolicy Dolnej Saksonii zwyciężył tylko w jednym z 12 ostatnich pojedynków o punkty niemieckiej ekstraklasy, ponosząc w tym czasie 9 porażek.

Klęska Augsburga

Nic do powiedzenia nie mieli w tej serii spotkań we Freiburgu goście z Augsburga, ulegając dumie Badenii i ulubieńcom Szwarcwaldu aż 1-5, co na trybunach Schwarzwald-stadionu osobiście obserwował selekcjoner reprezentacji Niemiec, Joachim Loew. Już w 9 minucie Petersen wyprowadził miejscowych na prowadzenie (asysta bramkarza SCF Szwolowa), a w 30 minucie gry i celnemu uderzeniu z rzutu wolnego Grifo, podopieczni Christiana Streicha prowadzili już 2-0 i nie zamierzali zwalniać. Efekt? Na dwie minuty przed przerwą po dośrodkowaniu Grifo, Petersen podwyższył na 3-0 i biorąc pod uwagę dyspozycję augsburczyków w tym meczu, losy spotkania były w zasadzie rozstrzygnięte. Drugie 45 minut przyjezdni rozpoczęli od zdecydowanego natarcia i w 52 minucie po akcji Koreańczyka Ji, Khedira zdobył bramkę dla przyjezdnych, ale decydujące słowo w tym pojedynku należało do Freiburga. W 64 minucie po zagraniu Haberera, Waldschmidt podwyższył na 4-1 dla gospodarzy, a na 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry i kolejnej akcji Haberera, Niederlechner ustalił wynik potyczki na 5-1. To pierwsza wygrana freiburczyków od 5 kolejek i po serii 3 remisów. Augsburg natomiast poniósł 3 porażkę z rzędu i wszystko wskazuje na to, że czeka go w końcówce bieżącego sezonu niezwykle trudna walka o pozostanie w elicie najlepszych klubów w Niemczech.

Podobny problem, jak nie jeszcze większy z pozostaniem w Bundeslidze będzie miał 1. FC Nuernberg, który nie wygrał meczu o ligowe punkty od 17 kolejek i pozostaje outsiderem tabeli. Po raz ostatni Franki zwyciężyły (3-0) w 6 serii (29.09. 2018 roku) bieżącego sezonu u siebie Fortunę Duesseldorf, a zatem były górą w meczu tegorocznych beniaminków. W minionej kolejce nadarzyła się okazja do powtórzenia tego sukcesu, bo Nuernberg mierzyło się w Duesseldorfie właśnie z Fortuną. Goście, pomimo że od 4 minuty grali w dziesięciu, bo czerwoną kartkę otrzymał rozgrywający tego zespołu - Pereira za uderzenie Giesselamnna, to i tak na przerwę schodzili prowadząc 1-0 po trafieniu Loewena. Po zmianie stron miejscowi zabrali się do odrabiania strat, atakowali non stop (75% posiadania piłki) aż szczęście zaczęło się do nich uśmiechać. Pierwszy raz w  62 minucie, kiedy to po strzale Lukebakio, defensor gości - Ewerton wepchnął futbolówkę do własnej siatki i był remis 1-1. Natomiast w 84 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Stoegera, Ayhan głową zapewnił Nadreńczykom zwycięstwo 2-1 – pierwsze z 1.FC Nuernberg w meczu o punkty niemieckiej ekstraklasy od 05.04.1991 roku, kiedy wygrali 3-0..    

Dokumentacja kolejki:

Bremen – Stuttgart 1-1 (1-1)

Muenchen -Hertha BSC 1-0 (0-0)

M'gladbach – Wolfsburg 0-3 (0-1)

Freiburg – Augsburg 5-1 (3-0)

Mainz 05 – Schalke 04 3-0 (1-0)

Duesseldorf – Nuernberg 2-1 (0-1)

Hannover – Frankfurt 0-3 (0-0)

Dortmund – Leverkusen 3-2 (2-1)

Leipzig – Hoffenheim 1-1 (0-1)

 

Tabela Bundesligi
Zespół Mecze Punkty Bramki
1. Borussia Dortmund  23 54 57-25
2. Bayern Muenchen 23 51 51-26
3. Borussia M'Gladbach 23 43 42-25
4. RB Leipzig 23 42 42-20
5. VfL Wolfsburg 23 38 38-30
6. Eintracht Frankfurt 23 37 44-28
7. Bayer 04 Leverkusen  23 36 41-35
8. TSG Hoffenheim 23 34 45-33
9. Werder Bremen 23 32 38-34
10. Hertha BSC 23 32 35-33
11. 1.FSV Mainz 05  23 30 26-36
12. Fortuna Duesseldorf 23 28 27-42
13. SC Freiburg 23 27 34-38
14. Schalke 04 Gelsenkirchen 23 23 25-35
15. FC Augsburg 23 18 32-45
16. VfB Stuttgart 23 16 19-51
17. Hannover 96 23 14 20-50
18. 1.FC Nuernberg  23 13 18-48

 

Program następnej kolejki:

Augsburg – Dortmund

Schalke 04 – Duesseldorf

Leverkusen – Freiburg

Frankfurt – Hoffenheim

Hertha BSC – Mainz 05

Nuernberg – Leipzig

M'gladbach – Muenchen

Stuttgart – Hannover

Wolfsburg – Bremen


Krzysztof Świerc