X

Bundesliga: 27 seria spotkań. BVB znów liderem!

Mało kto spodziewał się, aby Bayern Muenchen w minionej serii spotkań stracił punkty we Freiburgu, a jednak! Gospodarze zdołali zremisować z wielkim faworytem 1-1. Fakt ten wykorzystała druga a tabeli przed tą kolejką Borussia Dortmund, która rzutem ta taśmę pokonała u siebie VfL Wolfsburg 2-0, zdobywając oba gole w doliczonym czasie gry.

Przed meczem Bayernu z SC Freiburg głośno mówiono o transferze, jakiego dokonali monachijczycy kilka dni przez tym spotkaniem, kupując z Atletico Madryt za 80 milionów euro, Lucasa Hernandeza oraz o tym, że władze mistrzów Niemiec zamierzają niebawem dokonać kolejnych spektakularnych transferów. Informacje na ten temat nie na wszystkich piłkarzy FCB wpłynęły motywująco, a na pewno nie na tych, z którymi Bawarczycy prawdopodobnie kontraktów nie przedłużą i oni o tym wiedzą. Do tego Badeńczycy zaskoczyli Bayern, ruszając od pierwszych minut do ataku, co już w 3 minucie gry przyniosło im gola, którego po zagraniu Guentera, uderzeniem głową zdobył Hoeler. Od tego momentu praktycznie do końca spotkania trwał atak na bramkę SCF (71% posiadania piłki), ale dokładność i skuteczność nie była atutem aktualnych mistrzów Niemiec. Kiedy jednak w 22 minucie akcję Goretzki wykorzystał Lewandowski, doprowadzając do remisu 1-1, sądzono że goście zdołają przychylić szalę na swoją stronę, ale nic z tych rzeczy. Freiburg doskonale się bronił i miał szczęście, między innymi w 3 minucie doliczonego czasu gry, kiedy to po uderzeniu głową Lewandowskiego piłka wylądowała na słupku miejscowej bramki. Gdyby „Lewy” trafił do siatki, zdobyłby nie tylko zwycięskiego gola dla FCB, ale również swoja 200 bramkę w niemieckiej ekstraklasie. To pierwsze stracone punkty przez team Niko Kovaca od 6 kolejek. Freiburg z kolei do 3 przedłużył serię bez porażki, ale na pokonanie FCB czeka od 6 spotkań, dokładnie od 16. maja 2015 roku.

Finisz Alcacera

Wiele nie brakowało, aby dwa punkty straciła też Borussia Dortmund, która bez Marco Reusa potwornie męczyła się u siebie z solidnie prezentującym się VfL Wolfsburg i wiele wskazywało na to, że oba teamy podzielą się punktami, bo jeszcze w 90 minucie gry na tablicy świetlnej widniał bezbramkowy remis. Wtedy jednak geniuszem błysnął hiszpański supersnajper BVB – Alcacer, który w pierwszej minucie doliczonego czasu gry bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego (17 metrów) wyprowadził dortmundczyków na prowadzenie, a 180 sekund później po zagraniu Sancho ustalił wynik zawodów na 2-0. Dzięki temu ekipa Luciena Favre odniosła 3 ligowe zwycięstwo z rzędu i powróciła na fotel lidera tabeli. „Wilki” z kolei z 4 ostatnich potyczek wygrali tylko jedną, przy 2 porażkach i na pokonanie BVB czekają od 8 ligowych pojedynków.

Nie powiodło się natomiast drugiej Borussii, tej z Moenchengladbach, która nieoczekiwanie w derbach Renu uległa w Duesseldorfie, Fortunie 1-3! To spora niespodzianka, bo zarówno ligowa tabela, jak i potencjał kadrowy przemawiały za „Źrebakami”. Fortuna była jednak po stronie Fortuny, przede wszystkim w pierwszej połowie, po której team z Duesseldorfu prowadził już 3-0. W 6 minucie po zagraniu Ramana, Hennings wyprowadził ekipę Friedhelma Funkela na prowadzenie, a po kolejnych 6 minutach było już 2-0. Tym razem gola zdobył Stoeger, po podaniu Ramana, który 4 minuty później popisał się kolejną asystą, którą na 3-go gola zamienił Hennings i Duesseldordf prowadził 3-0. Borussia jednak nie poddała się do końca spotkania atakowała (70% posiadania piłki dla Moenchengladbach), ale zdołała zdobyć tylko honorowego gola, którego w 83 minucie strzelił Zakaria. Fortuna zatem po 2 porażkach znów odniosła zwycięstwo – 3 w 5 ostatnich kolejkach. Natomiast ekipa Dietera Heckinga z 7 ostatnich meczów o ligowe punkty wygrała tylko raz, przy 4 porażkach, skromnie jak team, który chce uplasować się w pierwszej czwórce tabeli na mecie rozgrywek, aby zagrać w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Ciekawostką jest to, że Fortuna w meczu o punkty Bundesligi pokonała Moenchengladbach po raz pierwszy od 28. września 1996 roku. 

Nokaut Herthy

Straty punktów przez pierwszy i drugi zespół  w tabeli oraz czwartą przed tą serią spotkań Borussię Moenchengladbach wykorzystał trzeci RB Leipzig, który rozgromił na własnym stadionie Herthę BSC Berlin aż 5-0. Goście ze stolicy Niemiec ani przez moment nie byli w tym meczu równorzędnym partnerem dla Saksończyków, wśród których prym wiódł strzelec trzech bramek – Poulsen. Duński snajper do siatki „Starej Damy” trafiał w 27, 56 i 62 minucie wykorzystując akcję Wernera, Forsberga i Adamsa. Dwie pozostałe bramki dla „Czerwonych Byków” strzelili, Forsberg w 17 minucie (asysta Kampla) oraz Haidara w 62 minucie po akcji Wernera. Tym samym podopieczni Ralfa Rangnicka w meczach o punkty niemieckiej ekstraklasy są niepokonani od 9 pojedynków, a licząc mecz w Pucharze Niemiec od 10. Berlińczycy z kolei przegrali w Bundeslidze 3 mecz z rzędu, 4 w 5 ostatnich meczach i wygrali tylko raz w minionych 6 ligowych rundach. Na uwagę zasługuje też to, że Hertha uległa RBL po raz 3 z rzędu, tracąc w tych meczach łącznie aż 14 bramek, zdobywając zaledwie 2.

Walczący o prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów - Bayer 04 Leverkusen doznał klęski w Sinsheim, gdzie miejscowy TSG 1899 Hoffenheim „zbił” team, Petera Bosza 4-1! Optycznie przeważali goście (65% posiadania piłki i 17-12 w strzałach na bramkę dla Bayeru 04), ale byli zespołem mało efektywnym. Do tego siła ofensywna „farmaceutów” od 26 minuty wyraźnie zmalała, bo z powodu kontuzji plac gry opuścić musiał Bellarabi. Miejscowi przeciwnie grali bardzo efektywnie, a wyjątkowo wysokiej formę prezentował Belfodil, który do siatki Leverkusen trafił w 10 (asysta Kramaricia) i w 61 minucie (asysta Grillitscha), ale gdyby w 79 minucie piłki na linii bramkowej gości po strzale Belfodila nie dotknął jego partner z drużyny, Kramarić, to Francuz z algierskim paszportem zdobyłby w tym meczu trzy gole. A tak do jego dwóch trafień dołożyli się wspomniany Kramarić oraz środkowy obrońca gości S. Bender, który w 51 minucie wepchnął piłkę do własnej siatki po zagraniu pomocnika TSG 1899 – Amiri. Honorowego gola dla ekipy z nad Renu strzelił w 17 minucie głową Volland wykorzystując dośrodkowanie Brandta. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Juliana Nagelsmanna w 3 ostatnich kolejkach ligowych wywalczyli 7 oczek i wciąż teoretycznie liczą się w wyścigu o zakwalifikowanie się do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Bayer 04 z kolei poniósł 2 porażkę z rzędu, co komplikuje tej drużynie pościg za, co najmniej czwartą lokatą na mecie sezonu (kwalifikacje do Champions League). Warto dodać, że w rundzie jesiennej bieżących rozgrywek, Hoffenheim zwyciężyło w Leverkusen również 4-1.

Nuernbnerg nie poddaje się

Różnicą 3 bramek zwyciężył też 1.FC Nuernberg, które w derbach Bawarii 3-0 ograł konkurenta w walce o uniknięcie degradacji do 2.Bundesligi – FC Augsburg. To pierwsza ligowa wiktoria Franków od 28 września 2018 roku, kiedy u siebie pokonali Fortunę Duesseldorf, również 3-0. Pierwsza połowa potyczki z augsburczykami nie przyniosła spodziewanych emocji, była wyrównana i zakończyła się bezbramkowo. Po zmianie stron emocji jednak nie brakowało, a wynik pojedynku otworzył w 52 minucie Ishak, wykorzystując podanie Kerka. Po stracie gola FCA odważniej atakowało i kiedy wydawało się, że jest w stanie doprowadzić do remisu w 88 minucie podopieczni Borisa Schommersa skutecznie skontrowali rywala i podwyższyli prowadzenie na 2-0. Stało się tak po zagraniu Leibolda, które na gola zamienił Mathieu Pereira, a 180 sekund później Loewen (asysta Errasa) ustalił wynik rywalizacji na 3-0 i pierwsza ligowa wygrana Nuernberg od 20 kolejek stała się faktem. Augsburg z kolei poległ pierwszy raz od 3 kolejek.

Komplet oczek przed własną publicznością wywalczył również faworyzowany Werder Bremen, który wygrał z 1.FSV Mainz 05 3-1 i po zimowej przerwie w rozgrywkach pozostaje niepokonany. Już w 3 minucie Rashica (asysta Kruse) wyprowadził „zielono-białych” na prowadzenie, a w 36 minucie Kruse podwyższył na 2-0. Po zmianie stron Moguncja grała odważniej i ofensywniej, co w 52 minucie przekuła w zdobycie bramki, kiedy to zagranie Boetiusa na gola zamienił Quiason. Werder jednak nie zamierzał bronić jednobramkowej przewagi, przystąpił do ataku i w 63 minucie po akcji Rashicy, Kruse strzelił 3-go gola dla bremeńczyków, którzy do 12 przedłużyli serię bez porażki w Bundeslidze. Mainz z kolei uległo w 4 meczu z rzędu.

Eintracht w Lidze Mistrzów?

Już chyba nic nie jest w stanie uratować Hannoveru 96 przed spadkiem do 2. Bundesligi. W minionej serii spotkań team ze stolicy Dolnej Saksonii uległ bowiem u siebie ekipie FC Schalke 04 0-1. Stało się tak, pomimo że podopieczni Thomasa Dolla optycznie przeważali, częściej też strzelali na bramkę, sprawiali korzystniejsze wrażenie, ale brakowało dokładności i jakości. Goście z Gelsenkirchen też nic ciekawego nie pokazali, ale dopisało im szczęście. Dokładnie w 39 minucie, kiedy to po akcji Stambouli, Serdar znalazł sposób na umieszczenie piłki w siatce gospodarzy. Dla Hannoveru to 6 porażka z rzędu, w wyniku której i jednoczesnej wygranej Nuernberg sprawia, że dolnosaksończycy spadli na ostatnie miejsce w tabeli. Schalke z kolei licząc tylko mecze w Bundeslidze przerwało pasmo 8 spotkań bez zwycięstwa, dzięki czemu w Gelsenkirchen głęboko odetchnięto, bo ekipa Hubba Stevensa oddaliła się punktowo od strefy spadkowej.

Zgodnie z przewidywaniami komplet oczek na własnym stadionie w meczu z VfB Stuttgart zgarnał Eintracht Frankfurt, który zwyciężył 3-0. Łatwo jednak nie było, goście ze Szwabii od początku meczu byli aktywni, groźni i bliscy zdobycia gola. Szczególnie w 6 minucie, kiedy to Kempf strzałem głową trafił w poprzeczkę bramki Eintrachtu, ale 3 minuty wcześniej Jović zmarnował 100% okazje dla Frankfurtu. Na przerwę jednak w lepszych nastrojach udali się miejscowi, którzy w 45 minucie zdobyli pierwszego gola, a jego autorem był Kostić, zaś asystentem Jović. Po przerwie mecz nadal był wyrównany, ale jakość była po stronie teamu z Hesji, który udowodnił to w 64 minucie, kiedy to po akcji Rebicia ponownie Kostić wpisał się na listę strzelców, a w 84 minucie po podaniu da Costy, Jović ustalił wynik pojedynku na 3-0. Dzięki temu podopieczni Adi Huettera wskoczyli na czwarte miejsce w tabeli, które gwarantuje udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, ale tracą tylko 3 punkty do trzeciego w stawce RB Leipzig. Przypomnijmy zatem, że uplasowanie się na tym miejscu zapewnia udział w Lidze Mistrzów bez konieczności gry w kwalifikacjach. Na uwagę zasługuje też fakt, że frankfurtczycy licząc mecze w Bundeslidze (10) i Lidze Europy (4) są od 14 spotkań niepokonani! Stuttgart z kolei od 3 kolejek czeka na wygraną, gromadząc z tych meczach tylko punkt i pozostaje na 16 miejscu w tabeli. Jeśli do końca bieżącego sezonu w tej kwestii nic się nie zmieni, to będzie musiał wystąpić w barażach o utrzymanie się w niemieckiej ekstraklasie z trzecim zespołem na mecie rozgrywek 2.Bundesligi.

Dokumentacja kolejki:

Hoffenheim – Leverkusen 4-1 (1-1)

Dortmund – Wolfsburg 2-0 (0-0)

Bremen – Mainz 05 3-1 (2-0)

Freiburg – Muenchen 1-1 (1-1)

Duesseldorf – M’Gladbach 3-1 (3-0)

Nuernberg – Augsburg 3-0 (0-0)

Leipzig – Hertha BSC 5-0 (2-0)

Hannover – Schalke 04 0-1 (0-1)

Frankfurt – Stuttgart 3-0 (1-0)

Tabela Bundesligi
Zespół  Mecze  Punkty Bramki
1. Borussia Dortmund  27 63 66-30
2. Bayern Muenchen 27 61 69-28
3. RB Leipzig 27 52 49-20
4. Eintracht Frankfurt 27 49 54-30
5. Borussia M'Gladbach 27 47 46-34
6. Werder Bremen 27 42 49-39
7. Bayer 04 Leverkusen 27 42 48-44
8. VfL Wolfsburg  27 42 44-41
9. TSG Hoffenheim  27 41 54-39
10. Hertha BSC Berlin 27 35 40-44
11. Fortuna Duesseldorf 27 34 36-51
12. SC Freiburg 27 32 38-43
13. 1. FSV Mainz 05 27 30 28-48
14. Schalke 04 27 26 28-44
15. FC Augsburg 27 25 37-50
16. VfB Stuttgart 27 20 26-59
17. 1. FC Nuernberg 27 16 22-52
18. Hannover 96 27 14 24-62

 

Program najbliższej kolejki

Muenchen - Dortmund (!)

Schalke 04 – Frankfurt

Leverkusen – Leipzig

Stuttgart – Nuernberg

Hertha BSC – Duesseldorf

Wolfsburg – Hannover

Augsburg – Hoffenheim

M'Gladbach - Bremen

 

 

Krzysztof Świerc