X

Bundesliga: 28 seria spotkań. BVB zmiażdżone w Muenchen

Hitem minionej kolejki była konfrontacja wicelidera tabeli Bayernu Muenchen z liderem Borussią Dortmund. W przypadku wygranej gości ich przewaga nad Bawarczykami wzrosłaby do 5 punktów i co za tym idzie szanse BVB na zdobycie mistrzostwa Niemiec poważnie by wzrosły. Tak się jednak nie stało, bo team Niko Kovaca zmiażdżył ekipę Luciena Favre, zwyciężając na własnym stadionie 5-0!

Spotkanie to mogło potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby uderzenie Dahouda w 6 minucie wylądowało w siatce Bayernu, a nie na słupku bramki Neuera. A tak już 4 minuty później po dośrodkowaniu Thiago, Hummels strzałem głową wyprowadził Bayern na prowadzenie. Bramka ta dodała monachijczykom jeszcze większej pewności siebie, co zaowocowało wręcz huraganowymi atakami na bramkę BVB. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo w 17 minucie podopieczni Niko Kovaca prowadzili już 2-0 po trafieniu Lewandowskiego, dla którego była to 200 bramka w Bundeslidze. Na tym jednak strzelecki koncert FCB nie zakończył się. W 40 minucie po akcji Lewandowskiego, Martinez podwyższył na 3-0, a 180 sekund później dośrodkowanie Muellera na gola strzałem głową zamienił Gnabry, ustalając wynik meczu do przerwy na 4-0. W drugiej odsłonie monachijczycy nadal zdecydowanie dominowali, ale nie dążyli już za wszelką cenę do strzelania bramek. Tym bardziej, że dortmundczycy wyglądali tego dnia na zupełnie niegroźnych i bezbronnych. Mimo to na minutę przed końcem meczu po znakomitym zagraniu świetnie dysponowanego w tym meczu Gnabry, Lewandowski z bliskiej odległości wsunął piłkę do siatki, zdobywając 5-go gola dla Bayernu. Dzięki tej wygranej Bawarczycy powrócili na fotel lidera tabeli i mają obecnie punkt więcej od Borussii Dortmund, co nie oznacza to, że walka o mistrzostwo Niemiec tym meczem została rozstrzygnięta. Niemniej Dortmund po serii 3 zwycięstw musiał przełknąć gorycz porażki, a Bayern do 8 przedłużył serię bez przegranej w niemieckiej ekstraklasie i zrewanżował się „żółto-czarnym” za jesienne niepowodzenie 2-3 na Signal-IdunaPark.

Spektakl na BayArena

Emocji i bramek nie brakowało także w drugim szlagierze 28 serii, w którym walczący o prawo gry w europejskich pucharach - Bayer 04 Leverkusen podejmował na BayArena trzecie w tabeli RB Leipzig, którego celem jest zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. Miejscowi od początku spotkania przejęli inicjatywę i od 11 minuty prowadzili 1-0 po golu Havertza z rzutu karnego za faul na Vollandzie. Cieszyli nim jednak tylko do 17 minuty, kiedy Sabitzer uderzeniem z rzutu wolnego wyrównał na 1-1. „Aptekarze” jednak nadal z pasją parli do przodu i od 23 minuty ponownie wygrywali i również za sprawą Havertza, który wykorzystał  zagranie Aranguiza i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie. Bayer 04 nie był już tak zdecydowany i dokładny w ataku, a goście grali o wiele szybciej i agresywniej. Efekt? W 64 minucie po akcji Forsberga, Werner wyrównał na 2-2, 8 minut później Forsberg z rzutu karnego wyprowadził „Czerwone Byki” na prowadzenie 3-2, a w 83 minucie po podaniu Wernera, Cunha ustalił wygraną Saksończyków na 4-2. Oznacza to, że „Aptekarze” przegrali 3 ligowy mecz z rzędu, a Leipzig do 10 przedłużył ligową serię bez porażki odnosząc w tym czasie 7 zwycięstw.

Kroku teamowi Ralfa Rangnicka dotrzymał czwarty w tabeli Eintracht Frankfurt, który pomimo że wystąpił bez Hallera, Rode i Gacinovicia wygrał w Gelsenkirchen z FC Schalke 04 2-1. Mecz nie stał na wysokim poziomie, a w grze Eintrachtu, który pomimo że miał wyraźną przewagę widać było oszczędzanie siły na czwartkową potyczkę w Lidze Europy z Benficą Lizbona. Przez to jednak o mało frankfurtczycy nie stracili punktów w potyczce z teamem z Zagłębia Ruhry. Zwycięskiego gola duma Hesji zdobyła bowiem dopiero w 9 minucie doliczonego czasu gry (90+9!), kiedy to z rzutu karnego za zagranie ręką Caligiuri, bramkę strzelił Jović. Wcześniej, bo w 13 minucie na prowadzenie ekipę znad Menu wyprowadzić Rebić, a w 21 minucie Serdar zdobył gola dla ulubieńców Gelsenkirchen, którzy ulegli w 5 z 6 ostatnich meczów o punkty Bundesligi. Z kolei drużyna Adi Huettera do 11 przedłużyła serię bez ligowej porażki i po raz  drugi w tym sezonie pokonała S04.

Fortuna sprzyja Fortunie

2-1 na obcym terenie zwyciężyła też rewelacja rozgrywek Fortuna Duesseldorf, która odwiedziła Berlin. Goście ze stolicy Nadrenii Płn. Westfalii w 35 minucie objęli prowadzenie, kiedy to podanie Henningsa na gola zamienił Raman, ale 6 minut później Grujić wykorzystał zagranie Dudy i miejscowa Hertha BSC doprowadziła do remisu 1-1. Decydujące uderzenie w tym spotkaniu zadali jednak goście z niemieckiej stolicy mody, konkretnie Raman w 61 minucie i podopieczni Friedhelma Funkela wygrali 2 mecz z rzędu, 4 z 6 ostatnich i praktycznie zapewnili sobie pozostanie w niemieckiej ekstraklasie. Stołecznemu zespołowi zajrzał natomiast w oczy kryzys, bo jest to ich 4 porażka z rzędu i 5 w 6 ostatnich potyczkach. Ciekawostką jest fakt, że Fortuna wygrała z Herthą w Bundeslidze kolejne 4 spotkanie i nie dała się tej drużynie pokonać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech od 7 pojedynków, dokładnie 08 grudnia 1979 roku.

W 27 serii spotkań SC Freiburg nieoczekiwanie urwał punkty mistrzom Niemiec, Bayernowi Muenchen, remisując 1-1, co sprawiło, że Badeńczycy w roli faworyta wystąpili w Mainz przeciwko 1.FSV. Okazało się jednak, że w zaledwie kilka dni z teamu Christiana Streicha całkowicie zeszło powietrze, bo ulegli Moguncji aż 0-5! Co ciekawe, to goście w pierwszym kwadransie spotkania prezentowali się korzystniej, a w przekroju całego meczu częściej strzelali na bramkę (17-9) i byli aż przez 70% gry przy piłce. Cóż jednak z tego, skoro zdecydowanie efektywniejsi pod bramką byli miejscowi, którzy imponowali przy tym skutecznością, bo z 9 oddanych strzałów na bramkę, aż 5-krotnie piłka lądowała w siatce freiburczyków. Już do przerwy gospodarze prowadzili 3-0 po golach Boetiusa w 20 minucie oraz Matety w 26 i 33 minucie (asysty Boetiusa i Aarona). W drugiej połowie podopieczni Sandro Schwarza koncentrowali się na bronieniu korzystnego rezultatu, a mimo to jeszcze dwa razy udało im się zaskoczyć defensywę gości. W 73 minucie po akcji Boetiusa, Onisiwo podwyższył na 4-0 dla 1.FSV, a 4 minuty później po dośrodkowaniu Onisiwo, Mateta uderzeniem głową ustalił wynik zawodów. Dzięki temu Mainz przerwało pasmo 4 porażek, a Freiburg przegrał pierwszy raz od 3 spotkań i doznał 3 z rzędu ligowej porażki z teamem ze stolicy Nadrenii Palatynatu.

„Wilki” lepsze w derbach

Wszystko wskazuje na to, że już nic nie uratuje ostatniego w tabeli Hannoveru 96 przed degradacją do 2.Bundesligi. W 28 kolejce hanowerczycy w derbach Dolnej Saksonii ulegli w Wolfsburgu 1-3, choć od 30 minuty po trafieniu Weydandta (asysta Mainy) prowadzili 1-0. Jednak już 120 sekund później po dośrodkowaniu Guilavogui, Steffen strzałem głową wyrównał na 1-1, a w 71 minucie ten sam zawodnik po akcji Ginczka wyprowadził VfL na prowadzenie 2-1, zaś wynik spotkania ustalił w 78 minucie Roussillon, któremu podawał Malli. Hannover przegrał zatem 7 mecz z rzędu i 9 w 10 ostatnich meczach, a „Wilki” zrewanżowały się lokalnemu rywalowi za jesienną porażkę i wciąż walczą o zakwalifikowanie się do europejskich pucharów sezonu 2019/20.

W dużo lepszej sytuacji od 18-tego w stawce Hannoveru nie jest przedostatni (17) w tabeli 1.FC Nuernberg, który w minionej serii tylko zremisował w Stuttgarcie z trzecim od końca w tabeli (baraże o utrzymanie się w Bundeslidze) VfB 1-1. W 42 minucie po centrze Behrensa, Matheus Pereira wyprowadził Franki na prowadzenie. Jednak po zmianie stron stuttgartczycy odważnie zaatakowali i na kwadrans przed końcem meczu i akcji Donisa, Kabak doprowadził do remisu 1-1. VfB czeka zatem od 4 kolejek na zwycięstwo, zdobywając w tym czasie tylko 2 oczka. Nuernberg z kolei w 2 ostatnich kolejkach dopisał do swojego konta 4 pkt.

Koncert Belfodila

Z walki o zakwalifikowanie się do europejskich pucharów nie rezygnuje TSG 1890 Hoffenheim, który w 28 serii spotkań wygrał w Augsburgu 4-0. Po pierwszej odsłonie goście z Sinsheim prowadzili tylko 1-0 dzięki bramce Kramaricia w 6 minucie, któremu asystował Belfodil. Jednak druga połowa spotkania była już koncertowa w wykonaniu przyjezdnych, przede wszystkim zaś Belfodila, który 3-krotnie wpisywał się na listę strzelców w 61, 74 i 82 minucie. Dzięki temu zespół Juliana Nagelsmanna do 4 przedłużył serię bez ligowej porażki, z których na swoją korzyć rozstrzygnął 3 potyczki. FC Augsburg natomiast przegrał drugi ligowy mecz z rzędu i wciąż nie może być pewien pozostania w futbolowej elicie nad Renem. Do tego od 8 konfrontacji czeka na ligowy triumf nad Hoffenheim.

Trzeciego meczu z rzędu nie wygrała Borussia Moenchengladbach. „Źrebaki” w minionej serii na własnym stadionie zremisowały z Werderem Bremen 1-1 i szansa na występy w kolejnej edycji Ligi Mistrzów konsekwentnie im się oddala. Punkty stracone z bremeńczykami bolą szczególnie, bo Nadreńczycy byli wyraźnie lepszym zespołem, który częściej był przy piłce, stworzył więcej okazji do zdobycia bramek i od 49 minuty zasłużenie prowadził 1-0 po golu Neuhausa (asysta Elvedi). Cóż jednak z tego, skoro chwila nieuwagi kosztowała podopiecznych Dietera Heckinga utratę gola i dwóch punktów. Mowa o 79 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Osako, Klaassen strzałem głową wyrównał na 1-1 i ustalił wynik spotkania, a Werder licząc mecze w Bundeslidze i w Pucharze Niemiec, gdzie dotarł już do półfinału pozostaje w roku kalendarzowym 2019 niepokonany, ale... Od 7 spotkań o punkty niemieckiej ekstraklasy „zielono-biali” nie potrafią zwyciężyć teamu z Moenchengladbach, którego ostatni raz ograli (2-1) – 30 sierpnia 2015 roku.

Dokumentacja kolejki:

Mainz 05 – Freiburg 5-0 (3-0)

Schalke 04 – Frankfurt 1-2 (1-1)

Leverkusen – Leipzig 2-4 (2-1)

Stuttgart – Nuernberg 1-1 (0-1)

Hertha BSC – Duesseldorf 1-2 (1-1)

Wolfsburg – Hannover 3-1 (1-1)

Muenchen – Dortmund 5-0 (4-0)

Augsburg – Hoffenheim 0-4 (0-1)

M‘gladbach – Bremen 1-1 (0-0)

Tabela Bundesligi
Zespół  Mecze  Punkty Bramki
1. Bayern Muenchen 28 64 74 - 28
2. Borussia Dortmund 28 63 66 - 35
3. RB Leipzig 28 55 53 - 22
4. Eintracht Frankfurt 28 52 56 - 31
5. Borussia M'Gladbach 28 48 47 - 35
6. VfL Wolfsburg 28 45 47 - 42
7. TSG Hoffenheim 28 44 58 - 39
8. Werder Bremen 28 43 50 - 40
9. Bayer 04 Leverkusen 28 42 50 - 48
10. Fortuna Duesseldorf 28 37 38 - 52
11. Hertha Berlin 28 35 41 - 46
12. 1.FSV Mainz 05 28 33 33 - 48
13. SC Freiburg 28 32 38 - 48
14. Schalke 04 Gelsenkirchen 28 26 29 - 46
15. FC Augsburg 28 25 37 - 54
16. VfB Stuttgart 28 21 27 - 60
17. 1.FC Nuernberg 28 17 23 - 53
18. Hannover 96 28 14 25 - 65

 

Krzysztof Świerc