X

Historyczny start Freiburga

Drugi mecz sezonu 2019/20 i drugie zwycięstwo do swojego konta do dopisał wicemistrz Niemiec i lider tabeli Borussia Dortmund. Podopieczni Luciena Favre w minionej serii spotkań wygrali na wyjeździe z tegorocznym beniaminkiem rozgrywek 1.FC Köln 3-1.

Goście od początku meczu przejęli inicjatywę (74% posiadania piłki), ale gospodarze perfekcyjnie się bronili, szukając swoich okazji w kontratakach. Dzięki temu po jednym z nich w 29 minucie udało im się zdobyć gola, którego strzałem głową po dośrodkowaniu Skhiri strzelił Drexler. Od tego momentu goście atakowali z jeszcze większą zaciekłością, ale dopiero, kiedy mocno zmęczyli defensywę miejscowych zaczęli trafiać do siatki kolończyków, a po raz pierwszy uczynili to w 70 minucie, kiedy to po podaniu Hazarda, Sancho wyrównał na 1-1.

Alcacer zdecydował

Jeden punkt w Köln nie zadawalał jednak BVB, dlatego faworyzowani dortmundczycy nadal parli do przodu, co w 86 minucie zaowocowało zdobyciem drugiego gola, którego po centrze Piszczka strzałem głową zdobył Hakimi. „Kozły” nie zamierzały jednak w drugim meczu sezonu ponieść drugą porażkę, stąd przystąpili do ofensywy, ale w 4 minucie doliczonego czasu gry dały się skontrować, kiedy to po akcji Sancho, Alcacer ustalił wynik pojedynku na 3-1 dla Borussii, a przy okazji w drugim meczu sezonu strzelił swoją trzecią bramkę. Był to jednocześnie 5 z rzędu mecz „czarno-żółtych” z kolończykami bez porażki o punkty niemieckiej ekstraklasy.

3-1 na wyjeździe, dokładnie w Düsseldorfie zwyciężył też inny kandydat do walki o mistrzostwo Niemiec – Bayer 04 Leverkusen. Miejscowa Fortuna podchodziła do tego spotkania w chwale inauguracyjnego zwycięstwa w Bremen z Werderem, ale w konfrontacji z „Aptekarzami” nie miała nic do powiedzenia. Team Petera Bosza od pierwszych minut potyczki przejął kontrolę na murawie i już od 6 minuty prowadził 1-0, kiedy to rozgrywający gospodarzy, Baker wepchnął piłkę do siatki własnej drużyny. Bayer 04 jednobramkowym prowadzeniem nie zadowolił się, nadal nacierał, co w 33 minucie przekuł w zdobycie drugiego gola, którego autorem był Aranguiz, zaś asystentem Demirbay. Natomiast 6 minut później po zagraniu Vollanda, Bellarabi podwyższył na 3-0.

Od tego momentu „aptekarze” wyraźnie zwolnili, oszczędzając siły i zdrowie na kolejne spotkania bieżącego sezonu. Dzięki temu więcej bramek Bayer 04 Leverkusen w tym spotkaniu nie zdobył, za to miejscowym udało się strzelić honorowego gola, autorstwa Moralesa w 82 minucie. Dzięki temu zwycięstwu team z nad Renu podobnie jak Borussia Dortmund po dwóch kolejkach ma na koncie komplet punktów. Jednocześnie odniósł w meczach o punkty niemieckiej ekstraklasy 4 z rzędu zwycięstwo z Fortuną, która po raz ostatni pokonała (1-0) na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Niemczech ekipę z Leverkusen – 24 sierpnia 1996 roku.

Freiburg też z kompletem

Podobnie, jak Borussia Dortmund i Bayer 04 Leverkusen drugi komplet oczek w bieżącym sezonie do swojego konta dopisał SC Freiburg, który też 3-1 zwyciężył na obcym terenie, konkretnie w Paderborn. Należy dodać, że Badeńczycy pierwszy raz w swojej histoii wygrali dwa pierwsze mecze sezonu o punkty Bundesligi!

Lepiej jednak spotkanie rozpoczęli miejscowi, którzy już w 180 sekundzie gry po akcji Vasiliadisa i trafieniu Mamby objęli prowadzenie 1-0, i pomimo że nadal optycznie przeważali, to pod bramką gości zatracili zdecydowanie i skuteczność. Przeciwnie Freiburg, który z każdą kolejną minutą korzystniej prezentował się w ofensywie. Efekt? W 21 minucie po zagraniu piłki ręką przez obrońcę SCP, Strohdieka we własnym polu karnym, arbiter podyktował rzut karny dla freiburgczyków, którego na wyrównującego gola zamienił młodzieżowy reprezentant Niemiec - Waldschmidt, a na 5 minut przed przerwą po akcji Lienharta, Petersen wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie. Po zmianie stron gospodarze ze wszystkich sił dążyli do wyrównania, ale defensywa gości była czujna i szczelna. Jakby tego było mało, to w pierwszej minucie doliczonego czasu gry przyjezdnym udało się skutecznie skontrować Paderborn, kiedy to podanie Hoelera na trzecią bramkę dla podopiecznych Christiana Streicha zamienił Kwon. Jest to pierwsza w historii wygrana Freiburga z SCP w meczach o punkty niemieckiej ekstraklasy.

Wygraną 3-1 na obcym terenie zapisała na swoim koncie również Borussia Mönchengladbach, której rywalem było 1.FSV Mainz 05, Korzystnie prezentujący się w pierwszej fazie spotkania team z Moguncji od 18 minuty zasłużenie prowadził 1-0, kiedy to zagranie Brosinskiego na bramkę zamienił Quaison. Po zdobyciu bramki miejscowi prezentowali się gorzej, a Borussia z każdą kolejną minutą rozpędzała się i nabierała pewności siebie oraz wiary, że ze stolicy Nadrenii Palatynatu może wyjechać z kompletem oczek. Tak też się stało. W 31 minucie po zagraniu Plea, Lainer wyrównał na 1-1, a od 77 minuty goście prowadzili już 2-1, po trafieniu Plea. Gospodarze po stracie tej bramki, rzucili się do desperackiego ataku, chcąc jak najszybciej doprowadzić do remisu i... Już 120 sekund później stracili 3-go gola. Tym razem Plea był asystentem, a bramkę zdobył Embolo. Po tym uderzeniu team z Moguncji już się nie podniósł, a ekipa z Mönchengladbach zapisała na swoim koncie pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Był to również 6 z rzędu nie przegrany w Bundeslidze mecz Borussii Mönchengladbach z 1.FSV Mainz 05. Ostatni raz Moguncja pokonała „źrebaki” 29. stycznia 2016 roku.

Historyczny punkt 1.FC Union

Entuzjazm zapanował wśród kibiców, piłkarzy i włodarzy 1.FC Union Berlin. Ten absolutny beniaminek rozgrywek w drugiej serii spotkań zremisował w Augsburg 1-1, zdobywając dzięki temu pierwszy w swojej historii punkt w niemieckiej ekstraklasie. W tym wyrównanym spotkaniu pierwsi do siatki trafili miejscowi za sprawą Vargasa, który w 59 minucie wykorzystał zagranie Niederlechnera. Stołeczny team nie zamierzał się jednak poddać i pomimo gry na obcym terenie odważnie zapędzał się pod pole karne FCA. Fakt ten zaowocował w 80 minucie strzeleniem wyrównującego gola i jak się okazało na wagę historycznego oczka, a strzelił go Andersson po akcji Poltera. Licząc jednak mecze na poziomie pierwszej i drugiej ligi, berlińczykom nie udało się jeszcze nigdy pokonać FC Augsburg, z którym 4-krotnie zremisowali i ponieśli jedną porażkę.

Po dwóch kolejkach spotkań Werder Bremen, tak jak 1. FC Köln, 1.FSV Mainz 05 i SC Paderborn pozostaje bez punktu. Bremeńczycy po inauguracyjnej porażce u siebie z Fortuną Düsseldorf, w minionej kolejce ulegli w Sinsheim tamtejszemu TSG 1899 Hoffenheim 2-3. Długo nic nie wskazywało na to, że Werder przegra, ba od 42 minuty przyjezdni prowadzili 1-0, kiedy to dośrodkowanie Sahina na gola strzałem głową zamienił Fuellkrug. W drugiej odsłonie miejscowi ruszyli do desperackiego szturmu i w 54 minucie było już 1-1, kiedy to po centrze Geigera, Bicakcic znalazł sposób na golkipera Werderu. Trafienie to zachęciło gospodarzy do jeszcze odważniejszej gry, co przyniosło im drugą bramkę, konkretnie w 59 minucie zagranie Skova na gola zamienił Bebou i było 2-1 dla Hoffenheim. „Zielono-biali” nie złożyli jednak broni, raz jeszcze zaatakowali i na 9 minut przed końcem spotkania doprowadzili do stanu 2-2, po celnym strzale Osako (asysta Klassena). Ostatni cios w tym spotkaniu zadali jednak gospodarze, którzy w 87 minucie strzelili. jak się okazało zwycięskiego gola. Jego autorem był Kaderabek, który popisał się celnym strzałem głową po wrzutce Geigera. TSG 1899 Hoffenheim wygrał zatem 3 w historii mecz z bremeńczykami, przy 10 porażkach i 9 remisach.

Popis „Lewego”

Po inauguracyjnym remisie na własnym stadionie z Hertha BSC Berlin, mistrz Niemiec, Bayern München w minionej serii spotkań zasłużenie rozbił w Gelsenkirchen, FC Schalke 04 3-0. W spotkaniu tym, choć nie od samego początku wystąpili – Chorwat Perisić i Brazylijczyk Couthinho, dwie mega gwiazdy, które sprowadzono na Säbener Strasse w tym miesiącu. W pierwszej jedenastce FCB znaleźli się też Francuzi - Hernandez i Pavard kupieni do Bayernu przed rozpoczęciem tego sezonu i którzy kosztowali łącznie 115 milionów euro. Jednak żaden z wymienionej czwórki nie zagrał w tym meczu głównej roli. Bohaterem był Lewandowski, który strzelił wszystkie bramki dla monachijczyków! Pierwszą w 20 minucie z rzutu karnego za faul w polu karym FC Schalke na rozgrywającym gości, Comanie, drugą w 50 minucie po bezpośrednim uderzeniu z rzutu wolnego. Trzeciego gola natomiast popularny „Lewy” zdobył na kwadrans przed końcem potyczki, wykorzystując podanie Comana. Tym samym Lewandowski w pierwszych dwóch meczach bieżącego sezonu ma na koncie już 5 bramek. Z kolei jego Bayern odniósł w meczach o punkty niemieckiej ekstraklasy z FC Schalke 04, 5 zwycięstwo z rzędu i jest z tym zespołem niepokonany od 18 ligowych konfrontacji! Ostatni raz ulubieńcy Gelsenkirchen pokonali w Bundeslidze, FCB – 04 grudnia 2010 roku.

Tak, jak Bayern München, 3-0 na obcym stadionie, dokładnie w Berlinie z tamtejszą Herthą BSC zwyciężył VfL Wolfsburg. Wynik sugeruje, że „wilki” były zdecydowanie lepszym zespołem, ale tak nie było. Mecz był wyrównany, a o triumfie gości z Dolnej Saksonii zdecydowała imponująca skuteczność. Po raz pierwszy podopieczni Olivera Glasnera trafili do siatki w 9 minucie, kiedy to za faul w polu karnym Herthy BSC na Klausie, „jedenastkę” dla VfL na bramkę zamienił Weghorst. Drugi raz Wolfsburg sztuki tej dokonał w 82 minucie, kiedy to po zagraniu Mehmedi, Brekalo podwyższył na 2-0, a wynik spotkania w pierwszej minucie doliczonego czasu gry ustalił Roussillon, kończąc akcję Brekalo. Rezultat ten sprawił, że Hertha na pokonanie „volkswagenów” w meczu 1.Bundesligi czeka już od 22 kwietnia 2017 roku (od 5 spotkań).
Podobnie, jak mistrz (Bayern München), wicemistrz (Borussia Dortmund), czwarty zespół minionego sezonu (Bayer 04 Leverkusen) komplet punktów w minionej serii spotkań dopisał do swojego konta brązowy medalista rozgrywek 2018/19 – RB Leipzig. Podopieczni Juliana Nagelsmanna pokonali u siebie Eintracht Frankfurt 2-1 i po dwóch seriach spotkań mają na swoim koncie komplet punktów. Goście z Hesji przez całe spotkanie dotrzymywali kroku Saksończykom, ale zarówno w ataku, jak i w obronie popełniali zbyt wiele prostych, wręcz szkolnych błędów, co bezlitośnie wykorzystywali miejscowi. Pierwszy raz już w 10 minucie, kiedy to po akcji Poulsena, Werner wyprowadził „czerwone byki” na prowadzenie, a drugi raz na 10 minut przed końcem spotkania. Wtedy podawał Forsberg, a do siatki Eintrachtu trafił Poulsen. Przyjezdni, pomimo że przegrywali dwoma trafieniami ambitnie walczyli do końca potyczki, dzięki czemu w 89 minucie strzelili, jak się okazało honorowego gola, autorstwa Paciency (asysta Chandler). Finalnie jednak Saksończycy pokonali Eintracht w meczu niemieckiej ekstraklasy pierwszy raz od 3 pojedynków.

Dokumentacja kolejki
Köln – Dortmund 1-3 (1-0)
Düsseldorf – Leverkusen 1-3 (0-3)
Mainz 05 – M'gladbach 1-3 (1-1)
Augsburg – 1.FC Union 1-1 (0-0)
Paderborn – Freiburg 1-3 (1-2)
Hoffenheim – Bremen 3-2 (0-1)
Schalke 04 – München 0-3 (0-1)
Leipzig – Frankfurt 2-1 (1-0)
Hertha BSC – Wolfsburg 0-3 (0-1)

 

Program 3 serii spotkań:
M‘gladbach – Leipzig
Schalke 04 – Hertha BSC
Freiburg – Köln
Leverkusen – Hoffenheim
München – Mainz 05
Wolfsburg – Paderborn
Berlin – Dortmund
Bremen – Augsburg
Frankfurt - Düsseldorf

Krzysztof Świerc