X

Bundesliga: 6. Seria spotkań. Mistrz w fotelu lidera

Pierwszej porażki w bieżącym sezonie doznał dotychczasowy lider tabeli – RB Leipzig. Saksończycy w szlagierze minionej serii podejmowali FC Schalke 04 i pomimo że uchodzili za faworyta tej konfrontacji musieli uznać wyższość rywala, ulegając 1-3! Dla ekipy z Gelsenkirchen jest to 3 z rzędu wygrana, dzięki czemu, team Davida Wagnera wdarł się do ścisłej czołówki tabeli Bundesligi.

Od pierwszego gwizdka arbitra stroną atakującą byli gospodarze, ale pomimo teoretycznie olbrzymiej siły ofensywnej, Saksończycy zdołali w tym spotkaniu zdobyć tylko honorową bramkę, którą strzelili przy stanie 0-3, a jej autorem był Forsberg w 84 minucie (asysta Nkunku). Goście z kolei imponowali w tym meczu nie tylko postawą w obronie, ale też sposobem przeprowadzania kontr, po których zdobyli trzy gole. Pierwszego w 29 minucie, kiedy to dośrodkowanie Mascarella strzałem głową na gola zamienił Sane, a na dwie minuty przed przerwą po faulu na Haricie w polu karnym RB Lepizpig, poszkodowany z rzutu karnego podwyższył na 2-0 dla FC Schalke 04. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, ale od 59 minuty miejscowi nieoczekiwanie przegrywali już 0-3, kiedy to akcję Harita na bramkę zamienił Matondo. W ten sposób ekipa z Zagłębia Ruhry przerwała z RBL mini serię 3 spotkań bez zwycięstwa, ale... Wygrała 4 ligowy mecz z rzędu, strzelając w tych potyczkach 13 bramek tracąc tylko 3.

Bayern z kłopotami

Porażka z FC Schalke 04 kosztowała team z Leipzig utratę pierwszego miejsca w tabeli, na które wskoczył obrońca tytułu mistrzowskiego, Bayern Muenchen, który w 6 serii pokonał na wyjeździe SC Paderborn 3-2. Jak sugeruje wynik Bawarczycy nie zwyciężyli łatwo, przyjemnie i wysoko choć posiadali w tym meczu miażdżącą przewagę, ale grali nieskutecznie. Już do przerwy podopieczni Niko Kovaca powinni prowadzić z przewagą, co najmniej trzech goli, ale wygrywali tylko 1-0 po golu Gnabry w 15 minucie (asysta Coutinho). Kiedy jednak 10 minut po przerwie Coutinho wykorzystał zagranie Gnabry i podwyższył na 2-0 sądzono, że monachijczycy bez trudu wygrają i to wysoko. Tymczasem w 68 minucie po podaniu Draegera, Proeger zdobył kontaktową bramkę dla tegorocznego beniaminka i emocje odżyły, nadzieje miejscowych na korzystny wynik również. Jednak 11 minut później zgasił je Lewandowski, który wykorzystał zagranie Suele i podwyższył prowadzenie Bayernu na 3-1. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do Westfaldczyków, a dokładnie do Collinsa, który nieoczekiwanie zdobył drugiego gola dla SCP. Mimo to Paderborn pozostaje jedynym zespołem bieżącego sezonu Bundesligi, który jeszcze nie wygrał spotkania, doznając przy tym z monachijczykami 5 porażki w historii w piątym meczu. Bayern natomiast pozostaje jedynym z dwóch zespołów w niemieckiej ekstraklasie, który w obecnych rozgrywkach jeszcze nie przegrał.

Od sensacyjnej wygranej 3-1 w 3 serii spotkań z Borussią Dortmund, tegoroczny beniaminek rozgrywek, 1. FC Union Berlin poniósł 3 porażki z rzędu. Ostatnią w minionej kolejce na własnym stadionie z Eintrachtem Frankfurt 1-2. Goście, pomimo że od początku spotkania zdecydowanie przeważali, bramki zaczęli zdobywać dopiero po przerwie. W 48 minucie po podaniu Kostica, Dost wyprowadził ekipę znad Menu na prowadzenie, a w 62 minucie po dośrodkowaniu Sowa, Silva strzałem głową podwyższył na 2-0. Od tego momentu podopieczni Adi Huettera już tak zdecydowanie nie nacierali, ale gospodarze tego faktu nie potrafili wykorzystać. Dopiero chwila gapiostwa defensywy gości sprawiła, że na 4 minuty przed końcem spotkania i zagraniu Beckera, Ujah zdobył honorowego gola dla stołecznego teamu, który z przekroju całego meczu uległ, jak najbardziej sprawiedliwie. Licząc mecze o punkty niemieckiej ekstraklasy, (1 mecz), a także 2.Bundesligi (6 spotkań) i w Pucharze Niemiec (1 mecz) berlińczykom udało się z Frankfurtem tylko 3-krotnie zremisować (w 2.Bundeslidze), ponosząc 5 porażek.

Równy krok „Aptekarzy” i „Źrebaków”

Najmniejszych szans na korzystny wynik w pojedynku z Bayerem 04 nie miał FC Augsburg, który przed własną publicznością uległ Bayerowi 0-4, aż 0-3. Posiadający miażdżącą przewagę (75 procent posiadania piłki) „aptekarze” po pierwszej połowie prowadzili jednak tylko 1-0 i to po samobójczym trafieniu napastnika miejscowych - Niederlechnera w 35 minucie. Po przewie ze skutecznością Bayeru 04 było lepiej. Efekt? W 76 minucie akcję Havertza na gola zamienił Volland i przyjezdni wygrywali już 2-0, a 8 minut później Havertz ustalił wynik rywalizacji na 3-0. Dzięki temu podopieczni Petera Bosza pozostają w historii spotkań z augsburczykami niepokonani (13 meczów), odnosząc przy tym drugie z rzędu ligowe zwycięstwo. FCA natomiast pozostaje z jedną wygraną w rozgrywkach przy 3 porażkach i 2 remisach.

3-0 na wyjeździe, dokładnie w Sinsheim z TSG 1899 Hoffenheim wygrał także inny reprezentant Nadrenii w niemieckiej ekstraklasie – Borussia Moenchengladbach. O triumfie podopiecznych Marco Rose zdecydowała przede wszystkim skuteczność napastników, bo mecz był wyrównany ze wskazaniem na gospodarzy. Jednak w sytuacjach podbramkowych brylowały „Źrebaki”, które pierwszego gola strzeliły w 43 minucie, kiedy to akcję Thurama skutecznie spuentował Plea. Po przerwie gospodarze odsłonili się, dążąc do wyrównania, ale zostali skontrowani. W 65 minucie po akcji Lainera, Thuram podwyższył na 2-0 dla gości, a w 83 minucie zagranie Plea na trzecią bramkę zamienił Neuhaus i Moenchengladbach do 5 przedłużyła serię bez porażki z Hoffenheim, przerywając przy tym serię 3 remisów. Borussia odniosła jednocześnie 3 ligowe zwycięstwo z rzędu, a TSG 1899 do 4 przedłużyło ligowe pasmo bez wygranej.

Emocje w Dortmundzie

Nie popisała się druga Borussia, ta z Dortmundu, która tylko zremisowała na własnym terenie z przeciętnym Werderem Bremen 2-2. Już w 7 minucie spotkania po zagraniu Klaassena, Rashica wyprowadził gości na prowadzenie, którym jednak cieszyli się tylko 120 sekund, kiedy to po dośrodkowaniu Piszczka, Goetze głową wyrównał na 1-1. To zachęciło podopiecznych Luciena Favre do odważniejszej gry. Dzięki temu w 41 minucie po dośrodkowaniu Hazarda, Reus uderzeniem głową wyprowadził BVB na prowadzenie i sądzono, że jest to chwila, od której rozpocznie się przysłowiowa egzekucja teamu z Bremen. Tymczasem, po przerwie, to przyjezdni odważnie zaatakowali i w 56 minucie po wrzutce Sergeta, Friedl głową doprowadził do stanu 2-2. Od tego momentu trwała przysłowiowa wymiana ciosów i choć więcej okazji do przechylenia szali w swoją strona mieli gospodarze, to wynik pojedynku nie uległ zmianie. Dortmundczycy zatem do 4 przedłużyli serię bez ligowej porażki z Werderem i od 3 kolejek nie znaleźli w Bundeslidze pogromcy, ale wygrali z tych spotkań tylko jedno. Jak na kandydata do tytułu mistrzowskiego,  słabo...

Mało kto spodziewał się, że po 5 kolejkach tego sezonu Bundesligi obok Bayernu Muenchen jedynym zespołem bez porażki będzie VfL Wolfsburg. Ofiarą „wilków” w minionej kolejce padło Mainz 05, które przegrało u siebie 0-1, choć z przekroju meczu było lepsze. Świadczy o tym między innymi to, że duma Moguncji częściej była przy piłce (53 procent) i oddała więcej strzałów na bramkę (15-4!). Wolfsburg jednak znakomicie prezentował się w grze obronnej, dzięki czemu „dowiózł” jedną bramkę przewagi do końca potyczki, a zwycięskiego gola VfL strzeliło już w 9 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Arnolda, Tisserand uderzeniem głową umieścił futbolówkę w siatce 1.FSV. W ten sposób Wolfsburg do 8 przedłużył serię bez ligowej porażki z reprezentantem stolicy Nadrenii Palatynatu. Jest to też 8 z rzędu nie przegrany mecz przez VfL licząc spotkania w Bundeslidze, Lidze Europy i w Pucharze Niemiec. Moguncja z kolei poniosła 5 porażkę w 6 meczu (1 wygrana), a dodając do tego potyczkę w Pucharze Niemiec z 3-ligowym 1.FC Kaiserslautern jest to już 6 przegraną teamu Sandro Schwarza, którego posada jest zagrożona.

Fortuna bez fortuny

Pierwszy raz w historii pierwszoligowych potyczek, Fortuna Duesseldorf uległa na własnym stadionie SC Freiburg (1-2). Tym samym podopieczni Friedhelma Funkela pozostają bez domowego zwycięstwa w bieżącym sezonie. Stało się tak pomimo tego, że Nadreńczycy byli stroną przeważającą (55 procent gry przy piłce i 18-9 w strzałach na bramkę dla Fortuny). Jednak efektywniejszym zespołem byli goście, choć od 42 minuty po dośrodkowaniu Thommy i trafieniu głową Henningsa przegrywali 0-1. Taki stan trwał jednak tylko 180 sekund, bo tuż przed przerwą po akcji Guentera, Schmidt wyrównał na 1-1. Po zmianie stron nadal Fortuna nadawała ton wydarzeniom na murawie, ale nie miała fortuny. Badeńczycy przeciwnie, dzięki czemu w 81 minucie wprowadzony do gry 9 minut wcześniej Waldschmidt wykorzystał zagranie Haberera i zdobył gola na wagę triumfu teamu Christiana Streicha, który od 3 kolejek jest niepokonany. Duesseldorf z kolei do 5 przedłużył pasmo bez ligowego zwycięstwa, ponosząc w tym czasie 4 porażkę.

Komplet oczek z meczu wyjazdowego przywiozła też berlińska Hertha, która pokonała 1.FC Koeln 4-0. Swój triumf stołeczna ekipa zawdzięcza przede wszystkim konkretniejszej postawie w ofensywie, co pierwszy raz pokazała w 23 minucie, kiedy to po akcji Daridy, Dilrosun umieścił futbolówkę w siatce „kozłów”. Miejscowi nie zrazili się utratą gola, zaczęli grać odważniej, ale i agresywniej, może nawet zbyt agresywnie, bo w 41 minucie środkowy obrońca kolończyków, Jorge Mere otrzymał czerwoną kartkę i gospodarze musieli radzić sobie w dziesiątkę. Fakt ten Hertha wykorzystała bezwzględnie. W 58 minucie zagranie Kluentera na drugą bramkę dla „starej damy” zdobył Ibisevic, w 63 minucie ten sam zawodnik (asysta Daridy) podwyższył na 3-0 dla Berlina, a w 83 minucie Boyata ustalił wynik rywalizacji na 4-0. To 6 wygrana Herthy BSC z Koeln w 7 ostatnich pojedynkach o punkty niemieckiej ekstraklasy. Koeln z kolei przegrało 3 ligowy mecz z rzędu i 5-ty z 6 potyczek bieżącego sezonu. W tej sytuacji trener Achim Beierlorzer musi spodziewać się, że w każdej chwili może stracić pracę.

 

Dokumentacja kolejki:

Berlin – Frankfurt 1-2 (0-0)

Leipzig – Schalke 1-3 (0-2)

Hoffenheim – M’gladbach 0-3 (0-1)

Mainz – Wolfsburg 0-1 (0-1)

Augsburg – Leverkusen 0-3 (0-1)

Paderborn – München 2-3 (0-1)

Dortmund – Bremen 2-2 (1-2)

Düsseldorf – Freiburg 1-2 (1-1)

Köln – Hertha 0-4 (0-1)



Program następnej kolejki:

Hertha BSC – Düsseldorf

München – Hoffenheim

Leverkusen – Leipzig

Freiburg – Dortmund

Paderborn – Mainz 05

Schalke 04 – Köln

M’gladbach – Augsburg

Wolfsburg – Berlin

Frankfurt – Bremen


Krzysztof Świerc