Okazuje się, że wszystko zależy od tego, gdzie studiujemy. W aglomeracjach miejskich oraz miastach uniwersyteckich takich jak Heidelberg, Jena czy Tybinga ceny są znacznie wyższe, a ilość miejsc do wynajęcia – mniejsza. To samo dotyczy kosztów utrzymania.
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes