Skradziono szyld miejscowości Fucking

Władze miejscowości Fucking już od jakiegoś czasu mają nie lada problem z wandalami kradnącymi szyld. Wiele osób robi sobie z nim pamiątkowe zdjęcia, lecz niektórym tak bardzo podoba się nazwa, że chcą ją zabrać ze sobą. Szyld skradziono już nie raz, więc władze miejscowości zdecydowały się lepiej go zabezpieczyć.

Aktualnie jest on bardzo mocno usztywniony w ziemi, tak, że praktycznie nie da się go ruszyć. O tym przekonali się też złodzieje, którzy znów próbowali ukraść szyld. Z powodu dodatkowych specjalnych zabezpieczeń złodziejom nie udało się wykopać pamiątki. Zdecydowali się więc na inny pomysł. Udali się na drugi koniec miejscowości, gdzie znajdował się taki sam szyld. Tam zamiast kopać, po prostu go odcięli i zabrali ze sobą. Aktualnie policja szuka winnych, podczas gdy władze myślą nad lepszym sposobem zabezpieczenia nazwy swojej miejscowości.

Źródło: heute.at
Foto: Tobias "ToMar" Maier via Wikimedia Commons