Pracownicy kultowej szwajcarskiej marki Victorinox mieli przez dłuższy czas wynosić z zakładu ogromne ilości słynnych szwajcarskich scyzoryków. Wśród skradzionych produktów znajdowały się zarówno wadliwe egzemplarze i półprodukty, jak i pełnowartościowe, nowe noże. Część z nich trafiła później na targi staroci, gdzie sprzedawano je po atrakcyjnych cenach.