Otwarta szafa z grami w dzielnicy Donaustadt i start-up, który wynajmuje… krzesła. W Wiedniu nie trzeba kupować, można wypożyczać.
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes