W gastronomii w kraju dozwolone w czasie lockdownu jest zamawianie jedzenia z odbiorem osobistym lub z dowozem. Kto tego nie jest w stanie zaoferować, musi zamknąć swoje drzwi przed klientami. Co jednak z fast foodami w Austrii?
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes