W zakładach niemieckiego giganta motoryzacyjnego pracują tysiące pracowników. Nie może więc dziwić, że w trakcie przerwy słychać rozmowy w najróżniejszych językach świata. To jednak nie spodobało się jednemu z brygadzistów.
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes