Do niecodziennej sytuacji doszło na polsko-niemieckim pograniczu. Niemcom, którzy chętnie przyjeżdżali do Polski, by zatankować swoje auta, nagle zaczęły się one psuć. Powód? Na polskiej stacji benzynowej dystrybutory lały niewłaściwe paliwa.
Na autostradzie A4 w okolicach Ottendorf-Okrilla wspólna grupa funkcjonariuszy niemieckiej policji federalnej i landowej zwróciła uwagę na samochód marki BMW.