NNiemiecki rynek pracy pokazuje wyraźny paradoks. W styczniu mieszkało w kraju aż 3,085 mln osób bez pracy, a jednocześnie w bazie danych Federalnej Agencji Pracy (niem. Bundesagentur für Arbeit) widniało 598 000 wolnych miejsc pracy. To oznacza strukturalne problemy. Nie brakuje ofert, a odpowiednio wykwalifikowanych kandydatów.
Branże, które pilnie szukają pracowników
Wprawdzie pracy w Niemczech jest mniej niż w zeszłych latach, lecz są branże, które pilnie poszukują nowego personelu.
W tych sektorach popyt na pracowników pozostaje wysoki:
- Administracja publiczna,
- Bankowość, finanse i ubezpieczenia,
- Doradztwo biznesowe i zarządcze,
- Doradztwo prawne i podatkowe,
- Audyt,
- Ochrona zdrowia,
- Budownictwo.
Kto ma dziś największe szanse na znalezienie pracy?
W aktualnej sytuacji nie każdy znajduje zatrudnienie. Ważne są bowiem kwalifikacje. Preferowani kandydaci to osoby posiadające:
- ukończone wykształcenie zawodowe lub wyższe,
- certyfikaty branżowe,
- doświadczenie zawodowe,
- znajomość języków obcych,
- prawo jazdy (w wielu sektorach operacyjnych).
Branże redukujące zatrudnienie
Najsilniejsze spadki ofert pracy dotyczą takich sektorów jak:
- informacja, reklama i komunikacja,
- gastronomia i hotelarstwo,
- transport i logistyka,
- handel detaliczny,
- praca tymczasowa (Zeitarbeit).
Rynek pracy w Niemczech nie jest jednolity. Z jednej strony rośnie liczba bezrobotnych (m.in. efekt sezonowy i wygasające umowy), z drugiej – utrzymuje się chroniczny niedobór specjalistów w kluczowych sektorach usług publicznych, finansowych i medycznych.
To klasyczny przykład strukturalnego bezrobocia, gdzie problemem nie jest brak pracy jako takiej, lecz brak odpowiednich kompetencji.
Źródło: bild
Foto: Pixabay
