Związek wskazuje brak porozumienia
Przewodniczący związku, Andreas Pinheiro, podkreślił, że decyzję wymusiła postawa pracodawcy. W jego ocenie nie widać woli rozwiązania konfliktów zbiorowych.
Związek zaznaczył, że świadomie zrezygnował ze strajku w okresie świąt wielkanocnych. Mimo to nie pojawiły się poważne propozycje. Strona pracodawców nie odpowiedziała i nie wykazała gotowości do rozmów.
Spór o wynagrodzenia i emerytury
Według związku brak konkretnych ofert dotyczy kilku obszarów:
- brak propozycji dotyczących pracowniczych programów emerytalnych w Lufthansa i Lufthansa Cargo,
- brak akceptowalnej oferty nowej umowy płacowej w Lufthansa CityLine,
- nieakceptowalna oferta emerytalna w Eurowings, określona jako bardzo niska.
Strajk w Eurowings ma objąć tylko poniedziałek.
Jednocześnie związek deklaruje gotowość do dalszych rozmów. Podkreśla, że pracodawca może w każdej chwili zatrzymać protest, przedstawiając realne propozycje. Zaznacza też, że strajk to ostateczność, szczególnie ze względu na utrudnienia dla pasażerów i pracowników naziemnych.
Lufthansa mówi o eskalacji konfliktu
Koncern Lufthansa ostro skrytykował decyzję o strajku. Uznał ją za „nowy poziom eskalacji”.
Firma oceniła główne żądanie związku – podwojenie świadczeń emerytalnych – jako nierealne. Podkreśliła, że obecne warunki są już ponadprzeciętne.
Wyłączenia z powodu sytuacji międzynarodowej
Ze względu na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie część lotów nie została objęta strajkiem. Dotyczy to połączeń z Niemiec do wybranych krajów regionu, m.in. Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej czy Egiptu.
Wcześniejszy strajk personelu pokładowego
Dzień wcześniej pracę przerwał personel pokładowy zrzeszony w związku UFO. Jednodniowy strajk doprowadził do odwołania setek lotów.
Związek pilotów wezwał swoich członków do udziału w środowej demonstracji organizowanej przez UFO na lotnisku we Frankfurcie.
Źródło: tagesschau
Zdjęcie: freepik
