Od kwietnia szwajcarskie elektrownie, szpitale, urzędy i banki są zobowiązane do zgłaszania cyberataków na placówki w Federalnym Urzędzie ds. Cyberbezpieczeństwa (BACS). Kto tego nie uczyni, zapłaci aż do 100 tys. CHF kary.
Pierwsze 10 miesięcy funkcjonowania zasady pokazały, jak wiele ataków hakerskich dotyka szwajcarskie placówki infrastruktury krytycznej. Do końca stycznia włącznie doszło do ponad 260 cyberataków przede wszystkim w sektorach publicznym, IT, telekomunikacji, finansów i ubezpieczeń.
Ataki hakerskie na Szwajcarię
Najczęściej dochodzi cyberataków na strony i serwery poprzez zalewanie ich dużą ilością danych co doprowadza do ich unieruchomienia. Powszechne są również ataki z użyciem złośliwego oprogramowania oraz kampanie wymierzone w dane osobowe. BACS analizuje każdy atak i sposób działania hakerów. To ma pomóc uniemożliwić kolejne ataki i polepszyć ochronę danych w kraju.
Ataki na firmy prywatne
Podczas gdy wiele placówki publicznych wprowadziło odpowiednie środki ochrony przed cyberatakami, firmy prywatne tych zazwyczaj nie posiadają. Tylko w 2025 roku doszło w Szwajcarii do 65 tys. ataków na przedsiębiorstwa.
Źródło: blick
Foto: Freepik
