Swiss zatrudnia obecnie zbyt dużo personelu pokładowego, dlatego sięga po nietypowe rozwiązanie. Linia lotnicza proponuje premię za odejście około 4000 stewardesom i stewardom z bazą w Zurychu. Potwierdziła to rzeczniczka firmy.
Każdy, kto dobrowolnie odejdzie z pracy, otrzyma 15 000 franków, co przy pełnym etacie odpowiada mniej więcej czterem miesięcznym pensjom. Wynika to z faktu, że podstawowe wynagrodzenie wynosi około 4000 franków miesięcznie. Firma wypłaci tę kwotę wszystkim, którzy złożą wypowiedzenie między 13 marca a 30 kwietnia. W dodatku konieczne jest zakończenie pracy najpóźniej do końca sierpnia.
W zeszłym tygodniu Swiss przesłał stewardesom i stewardom sześciostronicowe pismo, w którym informuje o „działaniach mających na celu redukcję nadwyżki zatrudnienia”. Linia wyjaśnia w nim źródło problemu: brakuje nowych pilotów, a jednocześnie część samolotów pozostaje uziemiona z powodu niesprawnych silników. Dlatego Swiss musiał ograniczyć siatkę połączeń.
W rezultacie firma ma obecnie zbyt wielu pracowników pokładowych, choć w ostatnich latach systematycznie zwiększała ich liczbę. Jeszcze jesienią wewnętrzne dane wskazywały na około 400 nadmiarowych osób. Teraz Swiss szacuje, że w niektórych miesiącach nie jest w stanie zapewnić pracy około 300 członkom personelu kabinowego.
Spadek zysków i wojna w Iranie
Swiss przedstawia te działania swoim pracownikom, ponieważ znajduje się pod rosnącą presją. Firma informuje, że nie osiągnie zrównoważonego poziomu zatrudnienia w drugiej połowie roku, jak wcześniej planowała. Prawdopodobnie stanie się to dopiero w 2027 roku. Na początku miesiąca linia ogłosiła także, że jej zysk za 2025 rok spadł o ponad jedną czwartą w porównaniu z rokiem poprzednim. Dodatkowo wpływ wywiera wojna w Iranie, która podnosi ceny paliwa lotniczego i powoduje liczne odwołania lotów. „Musimy obniżyć koszty i działać bardziej efektywnie”, zapowiedział wtedy prezes Jens Fehlinger. Teraz wiadomo już, że działania oszczędnościowe obejmują również zatrudnienie.
Swiss wciąż liczy, że uniknie zwolnień i że osiągnie ten cel dzięki dobrowolnym rozwiązaniom, takim jak premia 15.000 franków. Firma proponuje także inne opcje.
Stewardesy i stewardzi mogą brać bezpłatne urlopy, zwłaszcza w miesiącach największej nadwyżki zatrudnienia. Możliwe jest także zmniejszanie wymiaru etatu lub wydłużanie urlopu macierzyńskiego. Dzięki temu przedsiębiorstwo chce szybko, skutecznie i precyzyjnie ograniczyć nadmiar personelu.
Co Swiss mówi o tej ofercie
Swiss zaostrza kurs i jednocześnie ostrzega przed konsekwencjami, jeśli strategia oparta na dobrowolności nie przyniesie efektów: „Jeśli nie osiągniemy tego celu, nie możemy wykluczyć zwolnień jako ostatecznego rozwiązania”, brzmi komentarz. Czy zatem oferta 15.000 franków, która na pierwszy rzut oka wydaje się hojna, stanowi w rzeczywistości tańszą alternatywę dla znacznie droższego programu socjalnego? Program taki trzeba byłoby wdrożyć przy masowych zwolnieniach.
Swiss zaprzecza: „Świadomie ustaliliśmy tę kwotę na takim poziomie, ponieważ może ona stanowić realną zachętę dla pracowników, którzy już rozważają zmianę kariery lub na przykład rozpoczęcie studiów”, wyjaśnia rzeczniczka. Dodaje także: „Dzięki tej ofercie chcemy stworzyć dobrowolną możliwość, która może okazać się korzystna dla obu stron: dla pracowników planujących kolejny krok zawodowy oraz dla firmy w ramach obecnych zmian”. Obecnie nie podjęto decyzji o zwolnieniach. Firma wyraża przekonanie, że zredukuje nadwyżkę zatrudnienia dzięki działaniom dobrowolnym.
Źródło: Blick
Foto: Pixabay
