Decyzję podjęto większością 83 do 53 głosów. Sześciu parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Głosowanie dotyczyło ustawy o basenach i kąpieliskach publicznych.
Burkini… nie jest zakazane wprost
Nowe prawo nie zawiera bezpośredniego zakazu burkini. Ustawa określa jednak, jakie stroje są dozwolone na basenach.
Zgodnie z przepisami dopuszczalne są jednoczęściowe lub dwuczęściowe stroje kąpielowe, o długości maksymalnie do kolan, które pozostawiają odkryte ramiona. Taka definicja wyklucza burkini, które zakrywa całe ciało.
Nowe regulacje są efektem wcześniejszych inicatyw polityków Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP), którzy postulowali wprowadzenie zakazu burkini.
Ostra debata polityczna
Wprowadzenie przepisów wywołało spór wśród polityków. Przedstawiciele Partii Socjalistycznej krytykowali decyzję.
Caroline Renold uznała debatę za przejaw stygmatyzacji i manipulacji o charakterze ksenofobicznym. Z kolei Carole-Anne Kast oceniła, że każda regulacja dotycząca kobiecego ciała ma charakter patriarchalny.
Odmienne stanowisko zaprezentowała Alia Chaker Mangeat z partii Centrum. Zwróciła uwagę, że jeśli zakaz burkini uznaje się za przejaw dominacji, to podobnie można interpretować samo jego noszenie.
Możliwe dalsze spory prawne
Temat burkini w Genewie prawdopodobnie nie zostanie szybko zamknięty. Próbowano wprowadzić poprawkę dopuszczającą stroje chroniące przed promieniowaniem UV, jednak propozycja ta nie uzyskała poparcia.
Według Carole-Anne Kast ostateczne rozstrzygnięcie może należeć do sądów.
Źródło: 20min
Zdjęcie: freepik
