Celem zmian jest ograniczenie wzrostu kosztów opieki zdrowotnej. Jednocześnie władze chcą zwiększyć odpowiedzialność finansową ubezpieczonych za korzystanie z usług medycznych. Dzieci nadal pozostaną zwolnione z obowiązku opłacania franszyzy.
Mechanizm automatycznej korekty kosztów
Projekt przewiduje także wprowadzenie mechanizmu dostosowawczego. Franszyza będzie automatycznie zmieniana, gdy udział kosztów ponoszonych przez ubezpieczonych spadnie poniżej określonego progu.
Próg ten ustalono na poziomie 13,5 proc. całkowitych kosztów brutto finansowanych przez obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.
Rząd liczy, że nowe rozwiązania zachęcą pacjentów do bardziej powściągliwego korzystania z usług medycznych. W efekcie ma to doprowadzić do niewielkiego spadku składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Franszyza bez zmian od 2004 roku
Minimalną franszyzę w Szwajcarii zmieniano kilkukrotnie od czasu wprowadzenia nowej ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych. W 1996 roku wynosiła 150 franków, w 1998 roku wzrosła do 230 franków, a w 2004 roku do 300 franków. Od ponad 20 lat jej poziom pozostaje niezmieniony.
Podwyżki domagała się m.in. senator z ramienia Szwajcarskiej Partii Ludowej, Esther Friedli. Argumentowała, że automatyczne dostosowania lepiej odzwierciedlają aktualną sytuację kosztową systemu i ograniczą wzrost składek.
Krytyka ze strony lewicy i związków zawodowych
Propozycja spotkała się z ostrą krytyką ze strony ugrupowań lewicowych. Ich zdaniem podwyższenie franszyzy pogłębi podział na system opieki zdrowotnej dla bogatszych i uboższych.
Partia Socjaldemokratyczna wskazała, że zmiany szczególnie uderzą w osoby przewlekle chore, seniorów oraz osoby o niższych dochodach.
Również Szwajcarska Federacja Związków Zawodowych uznała projekt za nieakceptowalny. Organizacja podkreśliła, że dodatkowe obciążenia finansowe dla społeczeństwa są oderwane od realiów i sprzeczne z zasadą solidarności.
Obawy o skutki dla zdrowia publicznego
Krytycy ostrzegają, że wyższa franszyza może zniechęcać pacjentów do korzystania z leczenia. Już teraz – ich zdaniem – udział własny w kosztach jest zbyt wysoki.
Może to prowadzić do rezygnacji z potrzebnych świadczeń medycznych. W konsekwencji wzrośnie ryzyko pogorszenia stanu zdrowia pacjentów, a w dłuższej perspektywie także całkowite koszty systemu.
Źródło: 20min
Zdjęcie: freepik
