Czas odbudowy reprezentacji Niemiec – Operacja EURO-2024

Rozbieżność między siłą klubów, niemieckiej ekstraklasy a reprezentacją narodową w Niemczech nigdy nie była chyba większa, jak obecnie. Dlatego pojawia się niewygodne pytanie: Czy obecne sukcesy niemieckich drużyn na arenie międzynarodowej możliwe jest tylko dzięki obcokrajowcom?

W bieżącym sezonie Ligi Mistrzów aż cztery niemieckie kluby dotarły już do 1/8 finału. Obok Bayernu Muenchen, Borussii Dortmund i RB Leipzig do tej fazy rozgrywek dotarł także Eintracht Frankfurt, który w minionym sezonie zdominował Ligę Europy. Do tego 1.Bundesliga charakteryzuje się największą liczbą widzów w Europie na meczach ligowych. Pada w niej też najwięcej bramek w Europie, a mistrz Niemiec – Bayern Muenchen ma najwięcej zawodników z pierwszej setki zestawienia tych najbardziej wartościowych na świecie, ale… Nie przekuwa się to na postawę reprezentacji Niemiec.

Kibice maja dość

Dowodem jest fakt, że niemiecka drużyna narodowa po raz drugi z rzędu została wyeliminowana w fazie grupowej mistrzostw świata. Jest to tym bardziej szokujące, że jeszcze w 2014 roku Niemcy byli mistrzami świata i przez dziesiątki lat gigantem na futbolowej mapie globu. Kibice „Die Mannschaft” nie mają wątpliwości, kryzys mus być jak najprędzej zażegnany. Tym bardziej, że w 2024 roku właśnie w Niemczech odbędą się mistrzostwa Europy, w których od podopiecznych selekcjonera niemieckiej kadry, Hansi Flicka oczekuje się bardzo wiele. Nawet odzyskania tytułu mistrza Europy. Gdyby tak się stało niemiecka reprezentacja odzyskała by cześć kibiców. Tak, tak! W ciągu minionych kilku lat wielu fanów odwróciło się od swojej reprezentacji, twierdząc że niemieckie gwiazdy, gdy tylko zamieniają klubowe barwy na koszulkę kadry narodowej, wydają się być pozbawione energii i jest w tym mnóstwo racji. Faktem też jest, że poprzedni selekcjoner – Joachim Loew i obecny – Hansi Flick nie zdołali przekuć niewątpliwej jakości drużyny narodowej w dobre występy na ostatnich trzech turniejach. Z tego powodu w ostatnich dniach padł pomysł sprowadzenia do teamu reprezentacji – Rudiego Voellera, który w przeszłości też był selekcjonerem niemieckiej kadry. Do tego ma wielki urok, charyzmę, a jego popularność, ambicja i doświadczenie byłyby bardzo dobre dla DFB oraz dla trenera drużyn narodowej i reprezentacji.

Voeller na ratunek

Gdyby udało się doprowadzić do zasilenia kadry, Rudi Voellerem byłby to na pewno bardzo dobry początek operacji Euro-2024. Niemieckie media przekonują, że Rudi Voeller kiedyś przypadkowo został selekcjonerem „Die Mannschaft”, ale teraz już nie przypadkowo powinien przejąć kluczowe stanowisko w niemieckim futbolu. Konkretnie ma zastąpić Olivera Bierhoffa na stołku dyrektora sportowego reprezentacji Niemiec. Niebawem niemiecka federacja piłkarska podejmie decyzję w tej sprawię. Przypomnijmy zatem, że Rudi Voeller, to 90-krotny reprezentant Niemiec (47 bramek), który w swoim CV ma grę miedzy innymi dla Werderu Bremen, AS Roma, Olympique Marsylia czy Bayeru 04 Leverkusen. Do tego w latach 2000-2004 prowadził niemiecką drużynę narodową, przywożąc z nią w 2002 roku z mistrzostw świata w Korei Płd. i w Japonii srebrny medal. Warto podkreślić także, że Rudi Voeller w roli piłkarza został mistrzem świata w 1990 roku (we Włoszech), wicemistrzem świata w 1986 (w Meksyku) roku od wicemistrzem Europy w 1992 roku (w Szwecji). Za popularnym „Rudim” w objęciu funkcji dyrektora sportowego niemieckiej kadry  przemawia też to, że jest ulubieńcem niemieckich kibiców i mógłby błyskawicznie zmienić negatywne nad Renem nastroje wokół kadry na pozytywne. A to bardzo ważne przed Euro-2024, aby reprezentacja Niemiec dobrze się do tego turnieju przygotowała i odniosła sukces.

Sammer, Bobic, Ballack

Jednak Rudi Voeller nie jest jedynym kandydatem na to stanowisko. Był nim również Matthiasa Sammera, ale jak dowiedział się „Bild”, w jego przypadku pełne poświęcenie i pełnoetatowa praca w Niemieckim Związku Piłki Nożnej (DFB) nie wchodzi w grę. Matthias Sammer chciałby pomagać, ale w roli doradczej, tak jak robi to w Borussii Dortmund. DFB natomiast szuka kogoś, kto weźmie odpowiedzialność. W pierwszym szeregu będzie wspierał trenera reprezentacji, ale i stawiał mu wyzwania. Po prostu ma to być osoba „niewygodna” wymagająca, ambitna, żądna sukcesu. Dlatego jednym z faworytów stał się też Fredi Bobić, który podobno nie ma oporów przed objęciem tego stanowiska, pomimo jego obecnego zaangażowania, jako dyrektora sportowego Herthy BSC Berlin. Były znakomity piłkarz – Philipp Lahm, szef sztabu odpowiedzialnego za przygotowania mistrzostw Europy w 2024 roku oraz wiceprezes DFB – Celia Sasic podobno gotowi są wziąć na siebie większą odpowiedzialność za drużynę narodową. Obaj sprowadzili do Niemiec mistrzostwa Europy i są uważani za powierników prezydenta DFB Bernda Neuendorfa, ale… To wciąż za mało. Efekt? Kolejnym kandydatem na przejęcie „schedy” po Oliverze Bierhoffie jest Michael Ballack, który powiedział: „Jeśli chodzi o niemiecki futbol, to każdy, kto jest proszony o pomoc, powinien jej udzielić. Zasadniczo jednak najpierw powinien być przeprowadzony proces poszukiwania, aby stanowisko to naprawdę właściwie obsadzić” — tłumaczy Michael Ballack w rozmowie z „Bildem”.

A może Rummenigge?

Jedną z opcji dla włodarzy Niemieckiego Związku Piłki Nożnej wzmocnienia selekcjonera kadry narodowej jest stworzenie ekipy złożonej z doświadczonych działaczy, a w przeszłości wybitnych piłkarzy. Mowa między innymi o Karlu-Heinzu Rummenigge, który był nie tylko wybitnym zawodnikiem, ale też przez lata znakomitym sternikiem potężnego Bayernu Muenchen. Głośno mówi się także, że Lotharze Matthaeus, który 150 razy wystąpił w reprezentacji Niemiec i pod tym względem nia ma sobie równych w kraju. Lothar Matthaeus to także, mistrz świata z 1990 roku i wicemistrz świata z 1986 roku! Piłkarz, który jako jeden z trzech w historii wystąpił na 5 mundialach z rzędu, na których rozegrał łącznie 25 spotkań, co z kolei jest rekordem w historii tego turnieju. Ponadto Lothar Mattheus jest współrekordzistą pod względem udziałów w mistrzostwach Europy, na których wystąpił 4-krotnie. To doświadczenie może być kluczowe dla odbudowy potęgi reprezentacji Niemiec przed Euro-2024. Przeszkodą może być jedynie trudny charakter popularnego  „Loddara”, który nie gryzie się w język, mówi wprost, co myśli, a to nie zawsze podoba się włodarzom DFB. Może jednak czas najwyższy, aby zdecydować się na to, co niewygodne, ale najlepsze w niemieckim futbolu, aby sięgać po najwyższe cele. A tym dla Niemców jest za półtora roku zdobycie tytułu mistrza Europy.

 

Udostępnij:
0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
najstarsze
Najnowsze Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Czy wobec trwającej epidemii niemiecki Finanzamt zmienił terminy dotyczące rozliczenia podatku z Niemiec? Na to i inne pytania związane z podatkami w Niemczech odpowiada Piotr Wietrzykowski z firmy Intertax24.

Czy do złożenia wniosku o Kindergeld jest potrzebny niemiecki numer PESEL? Dlaczego niektóre dokumenty dołączane

Przy okazji pytania nadesłanego przez Pana Adriana wyjaśniamy różnicę między niemieckim Steuernummer oraz Identifikationsnummer, radzimy

Zobacz również

Porady

Zobacz jeszcze to!