Reklama

Jimmy Kimmel kpi z niemieckiego miasta Gelsenkirchen

stadion veltins-arena

Gelsenkirchen? Takie miejsce nawet nie istnieje! Przynajmniej tak twierdzi amerykański gospodarz talk show, Jimmy Kimmel. W swoim programie "Jimmy Kimmel Live" naśmiewał się z miasta w Zagłębiu Ruhry. Powodem była… Taylor Swift!

Ale od początku: Kimmel zareagował w swoim programie na kampanijne wystąpienie Donalda Trumpa.

Trump, zamiast zająć się byłą ambasador ONZ Nikki Haley, która wciąż chce odebrać mu republikańską kandydaturę na prezydenta, lub skupić się na prezydencie USA Joe Bidenie, Trump wolał w zeszłym tygodniu zmierzyć się z ikoną popu Taylor Swift. Grzmiał on bowiem: "Jestem bardziej znany niż Taylor Swift, a moi fani są bardziej zaangażowani!".

Jimmy Kimmel nie mógł zostawić tego bez komentarza. Jego odpowiedź była następująca: “W przeciwieństwie do wieców Trumpa, bilety Swift nie są jednak darmowe. Ludzie płacą setki, a czasem nawet tysiące dolarów, aby ją zobaczyć - i to nie tylko w USA!”

Następnie zwrócił się bezpośrednio do Trumpa: "Jak dobrze jesteś znany w Tokio, w Singapurze? Jak dobrze jesteś znany w Gelsenkirchen w Niemczech?". Gwiazda muzyki wystąpi w trzy lipcowe wieczory w Veltins Arena, która może pomieścić ponad 62.000 widzów. "I to pomimo faktu, że nikt nigdy nie słyszał o Gelsenkirchen w Niemczech. Może ono nawet nie istnieje" - szydził dalej Kimmel.

Prezenter nie musiał długo czekać na kontratak. FC Schalke 04, klub piłkarski z Gelsenkirchen, zareagowało i opublikowało wideo z szalejącej Veltins Arena. Klub postawił sprawę jasno: "TO JEST GELSENKIRCHEN!".

Później zespół Schalke poszedł o krok dalej: "Żarty na bok, chcielibyśmy Panu pokazać nasz dom w VELTINS Arena w Gelsenkirchen".

 

Źródło: Bild

Foto: Facebook/@VELTINS-Arena