Bundesliga: Bayern odzyskał ster

bundesliga Niemcy

Nie było niespodzianki w Berlinie, gdzie Hertha BSC podejmowała Bayern Muenchen. Obrońcy tytułu zgodnie z planem pokonali stołeczny team 3-2, ale... Jak wskazuje wynik łatwo nie było, choć początek tego spotkania na to wskazywał. Bawarczycy bowiem od pierwszych sekund mecz ruszyli do natarcia i w 12 minucie objęli prowadzenie po trafieniu Musiali (asysta Mane).

W 37 minucie było już 2-0, bo akcję Goreztki skutecznie wykończył Choupo-Moting, który minutę później podwyższył na 3-0 po zagraniu Gnabry. W tym momencie wydawało się, że losy spotkania są rozstrzygnięte. Przede wszystkim uwierzyli w to goście w szeregi których wdarła się duża dekoncentracja. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 40 minucie po podaniu Richtera, Lukebakio zdobył pierwszego gola dla miejscowych, a w 45 minucie Selke z rzutu karnego drugiego i na przerwę Bayern schodził prowadząc tylko 3-2. Po zmianie stron goście ruszył do zdecydowanego natarcia. O przewadze monachijczyków świadczy fakt, że w posiadaniu piłki byli przez 72 procent gry, ale stołeczny team bardzo mądrze się bronił i czekał na dogodny moment do kontrataku, aby zdobyć wyrównującą bramkę. Sztuka ta „Starej Damie” się nie udała, ale Bayern 4-go gola nie zdobył, przez co wygrał nieznacznie 3-2. Hertha BSC zatem przegrała 3 z 4 ostatnich spotkań, a na pokonanie Bayernu czeka od 9 konfrontacji, zwyciężając monachijczyków po raz ostatni 28. września 2018 roku. Bawarczycy natomiast odnieśli 8 zwycięstwo z rzędu licząc potyczki w 1.Bundeslidze, Lidze Mistrzów i w Pucharze Niemiec. Ba, biorąc pod uwagę wspomniane rozgrywki team Juliana Nagelsmanna jest niepokonany od 11 spotkań i co najważniejsze dla tego zespołu – odzyskał ster, czyli fotel lidera tabeli 1.Bundesligi.

Klęska „Żelaznych” w Leverkusen

A stało się tak między innymi dlatego, że dotychczasowy przodownik stawki – 1.FC Union Berlin uległ w Leverkusen z nisko notowanym dotąd w tabeli Bayerem 04 aż 0-5! Jest to duże zaskoczenie, bo do tego meczu „Aptekarze” licząc 1.Bundesligę i mecze w Lidze Mistrzów nie potrafili odnieść zwycięstwa od 6 potyczek. Po pierwszej połowie meczu z „Żelaznymi” też wiele na to wskazywało, bo oba teamy schodziły na przerwę bezbramkowo remisując. Jednak już w pierwszej minucie drugiej odsłony po podaniu Demirbaya, Andrich wyprowadził „Farmaceutów” na prowadzenie. Goście po stracie gola otworzyli się, chcieli szybko odrobić stratę i zostali brutalnie skontrowani. Dokładnie w 56 minucie, kiedy zagranie Frimponga, na bramkę zamienił Diaby, który 120 sekund później po akcji Bakkera podwyższył na 3-0. Trafienie to sprawiło, że goście stracili nadzieję na korzystny wynik, a Bayer 04 nadal był w natarciu. Dzięki temu od 68 minuty wygrywał już 4-0, bo Hlozek skutecznie wykończył zagranie Amiri. Wynik spotkania ustalił natomiast w 76 minucie Bakker (asysta Hlozek) i pierwsza od 4 konfrontacji ligowa wygrana Leverkusen z 1.FC Union stała się faktem.

Porażka w Leverkusen zepchnęła 1. FC Union Berlin z pierwszego na trzecie miejsce w tabeli. To efekt tego, że SC Freiburg pokonał u siebie 1. FC Koeln 2-0 i wspiął się na pozycję wicelidera. Pierwsze 45 minut nie przyniosły tylu emocji, ilu się spodziewano. Nie zobaczono też żadnej bramki. Nie wiele było też sytuacji podbramkowych. W drugiej części spotkania miejscowi więcej ryzykowali w ofensywie, co zaowocowało zdobytymi doma golami. W 53 minucie po akcji Gregoritscha, Jeong wyprowadził Badeńczyków na prowadzenie, a w 64 minucie po dośrodkowaniu Guentera. Gregoritsch strzałem głową podwyższył na 2-0 i ustalił wynik zawodów. Oznacza to, że Badeńczycy licząc 1.Bundesligę, Ligę Europy w której występują w obecnym sezonie oraz Puchar Niemiec są niepokonani od 6 meczów, z których 4 wygrali. Kolończycy z kolei w minionych 3 spotkaniach o punkty niemieckiej ekstraklasy wywalczyli tylko oczko i co za tym idzie stracili miejsce w pierwszej połówce tabeli.

BVB górą w derbach

Podobnie jak mistrz Niemeic, komplet punktów w minionej kolejce wywalczył wicemistrz – Borussia Dortmund, pokonując u siebie w derbach Zagłębia Ruhry - VfL Bochum 3-0. Podobnie, jak mecz w Berlinie pomiędzy Herthą BSC a Bayernem, losy potyczki w Dortmundzie zostały rozstrzygnięte w pierwszej odsłonie, w której padły wszystkie bramki. Pierwsza w 8 minucie, kiedy to kapitalnym uderzeniem popisał się Moukoko wyprowadzając miejscowych na prowadzenie. Cztery minuty później było już 2-0. Tym razem gola z rzutu karnego za faul na Malenie zdobył Reyna, a w 45+2 minucie po podaniu N. Schlotterbecka, Moukoko podwyższył na 3-0 i jak się okazało ustalił wynik zawodów, choć okazji do zmiany wyniku było sporo, jak chociażby w 70 sekundzie gry w drugiej połowie, kiedy to po strzale Osei-Tutu piłka wylądowała na słupku bramki Borussii, która wygrała 3 ligowy mecz z rzędu. Bochum natomiast przegrało 3 z 4 ostatnich ligowych spotkań.
Nie zawiódł też inny wielki faworyt obecnego sezonu – RB Leipzig. Saksończycy po punkty wybrali się do Sinsheim na pojedynek z tamtejszym TSG 1899 Hoffenheim, zwyciężając 3-1. Odnieśli tym samym pierwszą wyjazdową wygraną w bieżącym sezonie. Goście od pierwszych sekund spotkania ruszyli do ataku i w 17 minucie Nkunku bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego wyprowadził RBL na prowadzenie. Jednak 5 minut po przerwie ambitnie walczący gospodarze doprowadzili do remisu 1-1. Bramkę dla „Hoffe” po dośrodkowaniu Angelino strzałem głową zdobył Rutter. Jednak 7 minut później goście ponownie objęli prowadzenie i znów na listę strzelców wpisał się Nkunku, któremu zagrywał Silva. Leipzig jednak nie zwolniło, nadal atakowało i w 69 minucie po podaniu Szoboszolaia, Dani Olmo ustalił wynik potyczki 3-1. Efekt? Podopieczni Marco Rose licząc mecze w 1.Bundeslidze, w Lidze Mistrzów i w Pucharze Niemiec do 11 przedłużyli serię bez porażki, wygrywając 4 ostatnie konfrontacje. TSG natomiast od 3 kolejek czeka na ligową wygraną.

Wysoki lot „Orłów”

Komplet punktów w meczu wyjazdowym wywalczył też Eintracht Frankfurt, który 2-1 pokonał FC Augsburg. Początek konfrontacji należał do miejscowych, którzy już w pierwszej minucie objęli prowadzenie, bo podanie Demirovica na gola zamienił Berisha. Szybka strata bramki nie podcięła skrzydeł popularnym „Orłom”, które z miejsca zabrały się do pracy i w 13 minucie po akcji Dina Ebimbe, Rode wyrównał na 1-1. Od tego momentu mecz się wyrównał i raz jedna, raz druga drużyna była bliska zdobycia gola na wagę wygranej. Jak się okazało więcej precyzji i zimnej krwi zachowali przyjezdni. Konkretnie Knauff w 64 minucie, który skutecznie spuentował akcję Jakica. Od tego momentu frankfurtczycy byli groźniejsi i mieli okazje, aby wygrać wyżej. Tak się nie stało, ale augsburgczycy nie mają powodów do radości, bo od 5 kolejek czekają na wygraną, ulegając w tym czasie 3-krotnie. Eintracht z kolei do 6 przedłużył serię bez porażki z augsburgczykami (w tym 4 zwycięstwa) i na dobre rozpoczął realizację planu na ten sezon, który zamierza zakończyć w pierwszej trójce tabeli.

Komplet punktów do swojego konta dopisała też Borussia Moenchengladbach. „Źrebaki” na własnym stadionie pokonały VfB Stuttgart 3-1, zdobywając pierwszą bramkę już w 4 minucie gry, kiedy zagranie Plea na gola zamienił Hofmann. Stuttgartczycy groźnie odpowiedzieli w 11 minucie, kiedy po zagraniu Guiarassy i uderzeniu Tiago Tomasa piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki gospodarzy. W rewanżu Nadreńczycy podwyższyli na 2-0. Dokładnie w 25 minucie, kiedy akcję Plea skutecznie sfinalizował Thuram. Od tego momentu Borussia nieco zwolniła, sądząc, że goście nie są w stanie im poważniej zagrozić. Jak pokazała praktyka zagrażali, a w 35 minucie skutecznie, kiedy po podaniu Sosy, Tiago Tomas zdobył dla teamu ze Szwabii kontaktową bramkę. Od tego momentu trwał wyrównany bój. Większą desperacją wykazywali się jednak przyjezdni, którzy nie mieli wiele do stracenia i byli bliscy zdobycia wyrównującej bramki. Jak choćby w 83 minucie, kiedy Guiarassy zmarnował doskonałą okazję na wyrównanie. Sytuacja ta zemściła się na VfB w 4 minucie doliczonego czasu gry (90+4), kiedy po akcji Kone, Herrmann ustalił wynik potyczki na 3-1 dla Moenchengladbach. Borussia zatem licząc mecze w 1.Bundeslidze i w Pucharze Niemiec przerwała serię 4 spotkań bez wygranej w tym 3 porażek z rzędu. Stuttgart natomiast w meczach niemieckiej ekstraklasy uległ ekipie z Moenchengladbach pierwszy raz od 5 spotkań. Dokładnie od 19. grudnia 2018 roku.

Wilczy apetyt VfL

Bardzo dobrze w minionej serii zaprezentował się VfL Wolfsburg. Popularne „Wilki” dowodzone przez Niko Kovaca 3-0 pokonały w Mainz zawsze groźne na własnym terenie 1.FSV. Optycznie spotkanie było wyrównane, a nawet z lekką przewagą gospodarzy, ale skuteczność była w tym spotkaniu atutem gości. Właściwie nastawione celowniki przyjezdni po raz pierwszy w tym meczu zaprezentowali w 33 minucie, kiedy po podaniu F. Nmecha, Wimmer wyprowadził team z Dolnej Saksonii na prowadzenie. W 70 minucie było już 2-0 dla VfL. Tym razem kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Arnold, a w 84 minucie po akcji Kamińskiego, Baku ustalił wynik piłkarskiego święta w Moguncji na 3-0. Oznacza to, że „Volkswageny” do 6 przedłużyły ligowe pasmo spotkań bez przegranej, a Mainz poniosło drugą porażkę z rzędu, tracąc w tych potyczkach aż 9 goli, przy 2 zdobytych. Kryzys? Na pewno nie jest to szczyt formy ekipy Bo Svenssona.

Szansy na wywalczenie kompletu oczek nie zmarnował Werder Bremen, który przed własną publicznością w meczu tegorocznych beniaminków pokonał FC Schalke 04 2-1. O triumfie gospodarzy zdecydowała nie pierwszy raz w tym sezonie groźna para napastników – Fuellkrug/Duksch. Obaj snajperzy zdobyli po bramce i w obu wypadkach asystował im Weiser. Pierwszy z wymienionych do siatki gości trafił w 30 minucie, a drugi w 76 minucie, ale... Z przebiegu gry przyjezdnym należał się, co najmniej punkt. Ekipa z Gelsenkirchen przeważała, częściej była w posiadaniu piłki (55 procent gry) i oddała więcej strzałów na bramkę rywala (19-11). Miała jednak pecha, jak w 38 minucie, kiedy po uderzeniu Terodde piłka zatrzymała się na słupku bramki Bremen. Na uwag zasługuje też znakomita postawa golkipera Werderu - Pavlenki, który bronił wyśmienicie. Skapitulował dopiero w 89 minucie, kiedy po akcji Poltera, Drexler zdobył, jak się okazało honorową bramkę dla teamu z Zagłębia Ruhry, który pozostał na ostatnim miejscu w tabeli ponosząc 7 ligową porażkę z rzędu. Co więcej FC Schalke 04 w meczu o punkty 1.Bundesligi na pokonanie teamu z nad Wesery czeka od 4 potyczek.

Dokumentacja kolejki:
M’gladbach – Stuttgart 3-1 (2-1)
Dortmund- Bochum 3-0 (3-0)
Mainz 05 – Wolfsburg 0-3 (0-1)
Hoffenheim – Leipzig 1-3 (0-1)
Augsburg – Frankfurt 1-2 (1-1)
Hertha BSC – Muenchen 2-3 (2-3)
Bremen – Schalke 04 2-1 (1-0)
Leverkusen – Berlin 5-0 (0-0)
Freiburg – Koeln 2-0 (0-0)

Tabela:
Muenchen 13 28 41-12
Freiburg 13 27 20-13
Berlin 13 26 21-14
Dortmund 13 25 23-15
Frankfurt 13 23 27-21
Leipzig 13 22 25-19
Bremen 13 21 23-19
M.gladbach 13 19 23-20
Hoffenheim 13 18 19-16
Mainz 05 13 18 18-22
Wolfsburg 13 17 20-19
Koeln 13 17 20-25
Augsburg 13 14 16-23
Leverkusen 13 12 21-25
Hertha BSC 13 11 16-20
Stuttgart 13 11 16-24
Bochum 13 7 11-35
Schalke 04 13 6 12-30

Program następnej kolejki:
Wolfsburg – Dortmund
Muenchen – Bremen
Bochum – M’gladbach
Stuttgart – Hertha BSC
Kolen – Leverkusen
Leipzig – Freiburg
Berlin – Augsburg
Frankfurt – Hoffenheim
Schalke 04 – Mainz 05